Do granicy słowackiej masz z 50km, do Ostrawy, gdzie można się spodziewać mocniejszych nadajników masz w prostej linii z 80km i góry po drodze. Na prętowej antenie marne szanse. Zrób eksperyment z radiem samochodowym - antena musi mieć ze 75 cm, nie taka skrócona ze spiralką. Ustaw auto na jakiejś górce i przeszukaj zakres - może usłyszysz.
W domu conajmniej taka, polecana wcześniej antena:
formatting link
chociaż taki jak w tej, pojedyńczy dipol pętlowy. Trzeba sprawdzić ustawioną poziomo i pionowo. Przy okazji rozwiążesz problem przepustu - podłączysz symetrycznym kablem 300 omów ( ja miałem z zapasów, nie wiem, czy można kupić) i zmieści się między ramą a uszczelką plastikowego okna. Jeśli tuner ma wejście koncentryczne to symetryzator dasz przy jego gniazdku antenowym. Ja tak mam podłączoną prostą siatkową do odbioru cyfrowej naziemnej telewizji - działa poprawnie przy wielokrotnie wyższych częstotliwościach niż FM.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
J.F.
We wroclawiu pare czeskich stacji sie lapie w samochodzie. Antena owszem dluzsza, tzn przecietna, ale auto wcale nie na gorce.
J.
K
Krzysztof Tabaczyński
A czy taki p³aski kabel 300 om mo¿na prowadziæ po czê¶ciach metalowych - maszt anteny, parapet?
Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.
K
Krzysztof Kucharski
Witam
U¿ytkownik "Krzysztof Tabaczyñski" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:hdtfeq$c02$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
[...]
[...]
Nie jest to zalecane, acz niestety, nader czêsto stosowane rozwi±zanie.
Inna kwestia to ¿a³o¶nie mierna jako¶æ obecnie dostêpnych kabli symetrycznych. W obecnej chwili spotykam w sklepach wy³±cznie tani± chiñszczyznê, rozpadaj±c± siê po paru cyklach letnio / zimowych. Choæby z tego powodu sugerujê u¿ywanie kabli koncentrycznych.
BTW - przewiercenie siê przez ¶cianê budynku _naprawdê_ nie jest specjalnie wyrafinowanym wyczynem. Nawet, je¿eli stosuje siê narzêdzia z najni¿szej pó³ki. Wiert³o SDS 12 mm / 40 cm to cena rzêdu kilkunastu z³. Samodzielnie wykonany przepust umo¿liwia w przysz³o¶ci bezproblemowe prowadzenie kolejnych przewodów. Naprawdê warto ;-)
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
K
Krzysztof Tabaczyński
U¿ytkownik "Krzysztof Kucharski" <szpunk_BEZTEGO snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:hdu5f3$47j$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Nie namawiaj, bo mnie spó³dzielnia przewierci...
Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.
K
Krzysztof Kucharski
Witam
U¿ytkownik "Krzysztof Tabaczyñski" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:hdupf7$g2u$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
[...]
[...]
W moim przypadku jedynie _poinformowa³em_ spó³dzielniê o zamiarze wykonania instalacji antenowej. Dodatkowo zadeklarowa³em fachowe wykonanie prac, nie uszkadzaj±ce nadmiernie knstrukcji budynku. W odpowiedzi, po kilkunastu dniach otrzyma³em... _zgodê_ na przeprowadzenie powy¿szego ;-). No i dobrze. Sama praca zajê³a mi kilkadziesi±t minut, ³±cznie z przerwami na niezbêdny odpoczynek ;-)
PZDR - Krzysztof Kucharski
P
PeJot
Krzysztof Kucharski pisze:
Nie zawsze tak łatwo da się dogadać z SM. U mnie na osiedlu, jeśli już ktoś musi jakąś antenę instalować, z reguły upycha na balkonie. O elewacji i dachu budynku można zapomnieć, choć widziałem już talerz zainstalowany na dachu wiatrołapu.
K
Krzysztof Kucharski
Witam
U¿ytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@02.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:he09cf$djo$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
[...]
[...]
W moim przypadku nie musia³em powo³ywaæ siê na posiadane uprawnienia zawodowe, Pozwolenie Radiowe czy ostatecznie na Prawo Telekomunikacyjne. Z czego wielce siê cieszê ;-) W ostateczno¶ci i tak przymocowa³bym antenê bez "pozwolenia" do bocznej powierzchni wnêki okiennej. DIPOL w dziale "Uchwyty antenowe" posiada wiele ciekawych rozwi±zañ. BTW - z uporem maniaka ;-) bêdê zachêca³ wszystkich zainteresowanych do wykonania przepustów kablowych przez mur. To naprawdê nie jest trudne, a pozwala na unikniêcie wielu niepotrzebnych problemów technologicznych. Ewentualne sprzeciwy SM skwitowa³bym zapytaniem o podstawê prawn± ;->
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
P
PeJot
Krzysztof Kucharski pisze:
Pewnie że można, tylko w moim przypadku nie mam ochoty na jakąkolwiek polemikę z SM, w sytuacji gdy stawką jest PR3 stereo, bo mono jest OK.
D
DJ
Widzisz... z SM jest tak że w wciąż większości przypadków jest właścicielem zarówno budynku, jak i mieszkania. Chyba że ktoś w ostatnich latach przekształcił prawo do swojego lokalu z "własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu" na rzeczywiste prawo własności.
K
Krzysztof Kucharski
Witam
U¿ytkownik "DJ" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:he19nj$q4o$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...
[...]
[...]
Polecam lekturê ustawy Prawo Telekomunikacyjne
formatting link
ze szczególnym uwzglêdnieniem artyku³ów189 oraz 209 ;-) Tak¿e artyku³ 684 Kodeksu Cywilnego -
formatting link
Kwestia w³asno¶ci ma niewielkie znaczenie. Ten problem by³ wielokrotnie poruszany przy okazji k³opotów tzw. krótkofalowców ze spóldzielniami / wspólnotami w kwestii instalacji anten. Zapada³y wielokrotnie wyroki s±dowe przyznaj±ce racjê tym¿e krótkofalowcom. Szczegó³y w wydaniach miesiêcznika "¦wiat Radio" z okresu ostatnich dwóch lat. W skrócie - odmowa administracji _MUSI_ byæ prawnie uzasadniona. Z drugiej strony obywatel jest zobowi±zany do wykonania niezbêdnych prac w porozumieniu z administracj± i chroni±c substancjê budowlan± przed niepotrzebnymi uszkodzeniami. Obywatel ma prawo zainstalowaæ niezbêdne instalacje, chyba, ¿e dzia³anie takie byloby wbrew obowi±zuj±cemu prawu lub zagra¿a³oby bezpieczeñstwu nieruchomo¶ci. To nam siê nale¿y "jak psu miska zupy" ;-)
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
"
"Dariusz K. Ładziak"
Użytkownik PeJot napisał:
Jak wiedzieć jak gadać to się można dogadać - tyle że trzeba mieć świadomość że SM ma prawo (w interesie wszystkich swoich członków) żądać przedstawienia dokładnego projektu instalacji, kto będzie robił, jakie ma do tego kwalifikacje - i zastrzec w zgodzie na instalacje że ewentualne uszkodzenia dachu czy elewacji będą usuwane na koszt właściciela tejże instalacji. Bo czemuż by nie - jak na wspólnym dachu stawiam własną antenę to mam to tak zrobić żeby sąsiadowi na łeb nie ciekło. A jak będzie ciekło - to mam naprawić i za szkody zapłacić, moja antena. Nawet jak do montażu wynajęłem fachowców - sąsiadów to nie interesuje, nadal moja antena, pacę i co najwyżej dalej wykonawców ścigam ale to już ja muszę łazić i się z wykonawcami użerać, sąsiedzi mnie mają na miejscu i dalej chodzić nie maja obowiązku. I te proste fakty trzeba sobie uświadomić jak się chce nietypowe instalacje antenowe stawiać - a jak się chce instalacje nadawcze to wręcz czasem trzeba sąsiadowi jednemu czy drugiemu poprawić jego instalację odbiorczą do telewizora - najlepsza metoda uniknięcia kwasów.
"
"Dariusz K. Ładziak"
Użytkownik DJ napisał:
Otóż tu się mylisz i to ciężko. Spółdzielnia nie jest właścicielem dachu
- jest reprezentacją współwłaścicieli, każdy z członków spółdzielni ma cząstkowe prawo do tego dachu. Podobnie (choć na zasadzie ciut innych przepisów) jest we wspólnotach mieszkańców - dach jest własnością wspólną! I warunki stawiane przez spółdzielnię czy wspólnotę jednemu z mieszkańców chcącemu korzystać w sposób nietypowy z części wspólnej własności mają chronić interes pozostałych współwłaścicieli. Zatem dodatkowe świadczenia pieniężne (opłata za wykorzystanie części dachu do prywatnych potrzeb), żądanie gwarancji należytego, nie pogarszającego stanu technicznego nieruchomości wykonania instalacji - są jak najbardziej na miejscu. Nie na miejscu jest jedynie odpowiedź "nie bo nie".
D
DJ
Mylisz ze wspólnotą mieszkaniową. Poczytaj statut jakiejkolwiek SM. Spółdzielnia jest właścicielem budynku, jego części wspólnych, jedynie do mieszkań jest inne prawo (spółdzielcze własnościowe, lub lokatorskie). Inna jest jedynie historia jeśli ktoś (a zwykle to pojedyncze przypadki, osób świadomych) miał mieszkanie spółdzielcze, i nabył je od spółdzielni na własność. Wówczas jest współwłaścicielem budynku (i opcjonalnie gruntu) w jakimś ułamku, wraz ze spółdzielnią.
"
"Dariusz K. Ładziak"
Użytkownik DJ napisał:
Nie mylę. Poczytaj prawo spółdzielcze... Spółdzielnia mieszkaniowa jest formą organizacyjna zbiorowej własności - każdy z członków spółdzielni ma cząstkowe prawa do majątku spółdzielni, sprawdź sobie co się dzieje w momencie rozwiązywania takowej...
Fajnie - a właścicielem spółdzielni (wraz z tym budynkiem) są jej członkowie. Różnica pomiedzy spółdzielnią mieszkaniową a wspólnotą mieszkańców polega na tym że we wspólnocie mamy bezpośrednią, osobistą własność części wydzielonej i osobisty udział we współwłasności części wspólnej. W spółdzielni własność nieruchomości jest posiadana niejako pośrednio - nieruchomość jest własnością spółdzielni, posiadającej w odróżnieniu od wspólnoty mieszkańców osobowość prawną ale spółdzielnia nie jest samoistnym i niezależnym majątkowo tworem - jest wspólna własnością członków. I z tego właśnie powodu każdemu z członków służy prawo do korzystania z części wspólnej nieruchomości - o ile takie korzystanie przekracza normalny zakres dostępny wszystkim członkom to oczywiście spółdzielnia powinna ustalić warunki takiego korzystania - np. dodatkowe opłaty (skoro większość spółdzielców nic na dachu nie stawia a jeden ma takie potrzeby to ten dach trochę bardziej jemu jak reszcie służy więc niech się ciut więcej dołoży do interesu). Ale nie może spółdzielnia wobec własnego członka występować z pozycji właściciela i sprowadzać członka do pozycji dzierżawcy. A taki skutek miałoby uznanie że jedynym, od nikogo niezależnym właścicielem nieruchomości jest spółdzielnia.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.