To je drogie, kolego CHyba ze w USA jest drozej. I taka suma odszkodowania mala. Zazwyczaj stawka odszkodowania za kalectwo jest wyzsza niz za smierc i
10 tys $ to jest nic. Na pare dni w szpitalu moze starczy (pare czyli 2) Na kalectwo to trzba miec 1 milion albo wiecej. Jak sie ubezbieczasz zbiorowo w pracy to jest duzo taniej. Ale dla przyklady uubezpieczalem sie sam niezaleznie za 60$/m na sume 90 k$ w wypadku smierci. Jak sie jest bardzo mlodym (ryzykant) lub starym (moze juz umierajacy) to stawki oplat sa wyzsze, to fakt. Jak sie ma rodzine, jest inzynierem, lekarzem (madry i rozwazny nie ryzykuje karku) to stawki sa nizsze. Palacy placa wiecej od niepalacych.Pozdro Grzechu