Rdzenie, przetwornice i AVT2382

Nov 12, 2004 6 Replies

Hello All,



Po kolejnym zwarciu w moim ulubionym pajączki do testowania cewek wkurzyłem się i zamówiłem sobie zestaw AVT2382, czyli tzw. "miernik cewek". To, ile się naprzeklinałem podczas montażu (oznaczenia elementów na płytce mają się nijak do schematu) jest do wybaczenia - nie takie rzeczy się składało. Gorzej, że pożałowali goldpinów a i gniazdo pomiarowe nijak nie pasowało do płytki. Pal licho.



Biorę się za uruchamianie - przy wartościach ze schematu współczynnik wypełnienia taki, że pierwsza cewka tylko zadymiła. Poprawiłem. Bawię się dalej i mam dość dziwne wyniki - nijak nie zgadza mi się indukcyjność cewek - cóż, rezystor drutowy jako bocznik jednak marnie się sprawuje, wprowadzając tak duże zniekształecenie wyników, że szkoda gadać :-( Wstawiam 'bezindukcyjny' i wreszcie mam sensowne wyniki, zgodne z teorią i dotychczasową praktyką. Ufff... Tyle piętnowania AVT - jak na cenę i czas oczekiwania - ocena 1+.



A teraz do meritum:



Do tej pory bawiłem się przetwornicami uzywając twardo rdzeni ferrytowych z materiałów o dużej przenikalności i stosowałem szczelinę



- uzyskiwałem powtarzalne wyniki, nic się nie przegrzewało. Jednak ciężko zrobić szczelinę w rdzeniu toroidalnym :-( Rdzenie o dużym Al nie nadają się do przetwornic step-down, step-up i flyback a wszelkie forward wymagają dławika znów ze szczeliną. Nic to - czas się pobawić rdzeniami proszkowymi. Wziąłem kilka gotowych cewek z demontażu, pomierzyłem najpierw miernikiem normalnym (UT70A) i zaczynam badać ich charakterystyki. I niemiła niespodzianka: są nieliniowe - im większy prąd (indukcja) tym większa indykcyjność wychodzi :-O Rdzenie dość duże, wydajność układu AVT zbyt mała, żeby dotrzeć do granic nasycenia rdzeni i dziwne wyniki. Na dokładkę te rdzenie się poważnie grzeją. Nie uzwojenia - te są nawinięte naprawdę grubym drutem, tylko własnie rdzenie. Czyżby rdzenie proszkowe nie nadawały się do pracy w trybie DCM ('nieciągłym')?



Pytam, bo juz mnie zmęczyło tłumaczenie ludziom, dlaczego stosuję dość duże rdzenie ferrytowe zamiast toroidów proszkowych. I bardzo zadziwiły mnie uzyskane wyniki. Oczywiście w międzyczasie - dla sprawdzenia układu - podłączałem cewki różne na rdzeniach ferrytowych



- bezboleśnie, łacznie z bardzo nieliniowym (ale klasycznie - indukcyjność maleje) rdzeniem z materiału 4C35 - wszystko zgodnie z teorią a na proszkowych cuda...


wiêkszy

nasycenia

grzej±.

w³asnie

trybie

po pierwsze: proszek proszkowi nierowny - o ile w przypadku nowoczesnych ferrytow i pracy powiedzmy w okolicach 100kHz roznice w zachowaniu ukladu sa znikome, o tyle w przypadku rdzeni proszkowych spotykalem sie z zaskakujacymi roznicami w stratnosci. Odnosze wrazenie, ze wykonanie proszku do rdzenia wydalo sie komus latwiejsze i na rynku obecne sa jakies "samorobki", co w przypadku ferrytow raczej sie nie zdarza. Calkiem znosne sa 2P... philipsa. po drugie: proszki w ogole sa dosc stratne. Doskonale nadaja sie np. do starych dobrych simple-switcherow (52kHz), ale powyzej 100kHz ciezko dla nich znalezc jakies zastosowanie - tak straszliwie sie grzeja (tak, zgadza sie, rdzenie - az farba sie pali). po trzecie: oczywista jest wspolzaleznosc pomiedzy skladowa AC pradu i grzaniem rdzenia, ale czasem zapomina sie, jak bardzo wzrasta ta skladowa w DCM. W CCM zwykle przyjmuje sie amplitude skladowej AC na poziomie 30% maksymalnego pradu obciazenia (stalego) - i jesli w jakims gotowym projekcie przejdziemy na DCM przy zachowaniu tej samej mocy oddawanej, to wzrost strat bedzie drastyczny - amplituda skladowej zmiennej bedzie musiala skoczyc z

30% pradu do co najmniej 200% pradu. Natomiast nic nie bedzie przeszkadzalo w pracy DCM przy obciazeniu na poziomie 10% pradu nominalnego. Jesli wiec ktos dobral rdzen proszkowy tak, ze w CCM polowa mocy strat cewki pochodzi od rdzenia, to w DCM rdzen sie usmazy. W przypadku ferrytow roznica w stratach jest taka sama, tyle ze w cewce ferrytowej przy CCM grzeje sie praktycznie tylko drut...

pozdrawiam entrop3r

Dzięki za odpowiedź - już się obawiałem, że przejdzie bez echa :-) Konkluzja: wracam do ferrytów a proszkowe wstawiam tylko jako DC.

[...]

weekend byl, wypoczywalem :)

ja bym sie z nimi tak definitywnie nie zegnal - ze wzgledu na wzrastajace znaczenie kompatybilnosci elektromagnetycznej. W przypadku, gdy jest potrzebny rdzen ze szczelina, proszkowe toroidy sa alternatywa majaca najmniejsze rozproszenie - porownywalne z nimi sa tylko rdzenie kubkowe. Klasyczne E (i modyfikacje np. ETD, EFD) ze szczelina na zewnetrznych kolumnach (a takie sie wykonuje amatorsko lub w malych seriach) sa sporymi "siewnikami". Polepszenie sytuacji wymaga podpilowywania kolumny srodkowej, a to juz takie wygodne nie jest. Najwieksza roznica wystepuje w przypadku dosc modnych rdzeni szpulkowych - straty male, praca przy DC wzorowa, ale jak to sieje...

pozdrawiam entrop3r

Szczęśliwy człek ;-)

E, tam. Można kupić rdzenie ze szczeliną na środkowej kolumnie.

Coś za coś.

powiedzmy, ze wypoczywalem od jednej pracy robiac cos innego :)

teoretycznie mozna, praktycznie - np. 50 tys. kompletow, a mniejsze ilosci oferuja firmy, ktore te rdzenie szlifuja u siebie, przy czym koszt tej operacji jest raczej dosc spory, szczegolnie przy malych ilosciach. No chyba, ze cos sie ostatnio w polityce sprzedazy takich firm jak np. ferroxcube zmienilo (bo coz z tego, ze niektorzy handlarze zaczynaja w swojej ofercie umieszczac rdzenie - jak zadzwonisz, kwekaja, ze malo, ze moze za 12 tygodni itp.).

pozdrawiam entrop3r

[...]

Nie napiszę kto (a i tak ci, którzy się w tym obracają, będą wiedzieć), ale w rozmowie wyszło, że najchętniej po 400 sztuk...

To, niestety norma :'(

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required