radyjko znalazłem

May 21, 2024 Last reply: 2 years ago 54 Replies

Ale tam chyba nie ma żadnej hackerki. Ktos zamówił emisję, w jakimś obcym kraju, moze Rosja, może Wietnam, A może USA, z krajem docelowym Polska, zapłacił, to puszczają.

Ale początek też ciekawy - dobrali jakis rzeczywisty wywiad, znaleźli sobowtóra, czy juz AI?

Taaa, efekt jest zdumiewający. Opłacony czas AI sie skończył, czy co?

J.

Czy to aby na pewno o to chodzi z tą prewencją?

Takich jednak troche totalitarnych ? :-)

Chyba lepiej komisja McCarthy'ego działała :-)

No nie wiem ... to by wydawały mniej :-)

Ale ... mleko się już rozlało.

No, to ostatnie jest chyba własnie zmieniane - z jednej strony mówią, ze nie moze cenzurować, z drugiej - ze musi :-)

J.

A kto ją przyjął do emisji? InstaAds, czy Google Ads ?

Albo po prostu nie patrzą na nic ...

J.

Co ciekawe tego tygodnia było kilka reklam tych gnid, z różnymi osobami. Chyba 3 miały ten efekt po kilku minutach. Każda bardziej zaawansowana technologia wysypie się zawsze w zadziwiający i nieoczekiwany sposób.

Była na Instagramie. Zresztą pojawia się do teraz co chwila w wyewoluowanej formie, zmieniają tylko bohaterów i treść. Ale AI z głosem naprawili bo już się nie wysypuje.

To jest właśnie definicja cenzury Istnieje urząd cenzorski, który musi zatwierdzić wszystkie publikacje ukazujące się w oficjalnym obiegu.

Polka przez po 1918 totalitarna? No już bez przesady. To była młoda demokracja, do 1921 funkcjonująca ciągle w warunkach wojennych (a więc ze znacznymi ograniczeniami) ale mówienie o "totalitaryzmie" to gruba przesada. Nawet po przewrocie majowym mieliśmy co najwyżej marsz w kierunku autorytaryzmu, a nie "trochę totalitaryzm".

Komisja McCarty'ego nie zajmowała się cenzurą, ale badaniem możliwychp powiązań ludzi pełniących funkcje publiczne z sowiecką agenturą. Pierwsza poprawka w USA nadal obowiązywała, nawet wtedy.

Byłoby to możliwe tylko wtedy, gdybyśmy mówili o jakimś postsowieckim państwie autorytarnym w rodzaju Białorusi. W takich warunkach faktycznie można zostawić rynek wydawniczy w rękach państwa, robiąc z niego monopol i sztucznie narzucić limity. Nie możesz sobie jednak na cos takiego pozwolić, jeśli jednocześnie marzy ci się agresywne wprowadzenie gospodarki wolnorynkowej (jak w Polsce po 1989 roku). Te dwa podejścia wzajemnie się wykluczają. No i jednak wraz z upływem czasu takie ograniczenie będą w coraz większym stopniu stawały się fikcją, bo przenikające (co prawda wolniej, ale zawsze) do społeczeństwa nowe technologie spowodują eksplozję liczby publikacji wychodzących w drugim obiegu.

Nie, nic się tak naprawdę nie zmienia. Po prostu ostatnio zwraca się większą uwagę na coś, na co przez ostatnich kilka dekad przymykano oko - korporacje zajmujące się udostępnianiem treści w Internecie również funkcjonują w ramach obowiązującego prawa i ponoszą w odpowiedzialność. Państwowe prawo jest nadrzędne wobec regulaminów serwisów, więc jeśli jakaś platforma komunikacyjna jest wykorzystywana np. do nawoływania do przestępstw, to państwo ma prawo wyciągać z tego konsekwencje i domagać się działań.

Dnia Tue, 28 May 2024 09:41:21 +0200, Atlantis napisał(a):

IMO raczej faszyzujący atorytaryzm. Pamiętajmy o Berezie, o wojenkach z Czechami, numerus clausus i dalsze jego plany.

Definicji by się pewnie wiele znalazło.

Mówisz, ze to o to chodzi?

No ale skoro taka cenzura prewencyjna była, to władza kontrolowała WSZYSTKO, co gazety chciałyby opublikować. I nie tylko gazety?

W warunkach wojennych powiedzmy że zasadne, choć nie wiem co na to nasza obecna konstytucja, no ale wojna się skończyła.

Jak im jednak ktoś podpadł, np przez publikację "nieodpowiedniej" treści, to niszczyli człowieka skutecznie. Więc nie publikował :-)

Ale nikt nie mówi, o państwowym monopolu, mogą sobie być media prywatne, ale opublikować mogą, jak urząd zatwierdzi. Co zajmie dzień, tydzien, miesiąc ...

Jak widać kwestia tylko w ilosci kontrolujących. A bezrobocie było duże :-)

Kwestia kar za publikacje bez "pieczątki", tudzież zablokowania tego drugiego obiegu. W dobie internetu a szczególnie mediów spolecznosciowych może byc trudno ... ale czy Chinczykom i Rosjanom się nie udało?

I zamknąc ten Internet, jesli inaczej się nie da :-)

Poza tym widzisz - do przestępstw, do "szerzenia nienawisci", do "oczerniania polityków", do "propagowania fałszywych informacji", do "tworzenia prorosyjskiej narracji", do "oczerniania Izraela" ...

Tylko co biedna platforma ma zrobić, aby nie stać się taką tubą nawet w słusznych sprawach. (auto)cenzura piszących ?

J.

W dniu 25.05.2024 o 11:36, Marek pisze:

A strony www powinny być szyfrowane tylko w przypadku banków. No może jeszcze tam, gdzie się wpisuje jakieś hasła. No może jeszcze strona Ministerstwa Wojny. No może jeszcze strona w wiadomościami. No może jeszcze...

Na szczęście parę lat temu wszystko się zaszyfrowało i jest parę problemów mniej bez konieczności dywagacji przy każdej stronie czy podsłuchanie komunikacji z nią lub podszycie się pod nią czymś grozi. Po prostu jest szyfrowanie by default nawet jeśli nie wymyśliłeś scenariusza zagrożenia.

Jak prowadzisz samochód, to też kierunkowskazów używasz tylko wtedy, gdy wiesz że ktoś na nie patrzy? Czy może jednak zawsze, mając na uwadze że mogłeś kogoś nie zauważyć (mimo że to dodatkowe zużycie prądu, żarówek, przełącznika i twojej siły)?

Myślę, że to obecnie jest zbędne bo w niczym obecnie nie zabezpiecza. Wektory ataku zupełnie mają gdzieś szyfrowanie. W jednym z największych polskich banków dziennie jest ponad tysiąc (sic!) nieautoryzowanych przelewów zamocowanych przez osobników ze znajomym wschodnim akcentem.

To tylko taki mit do straszenia małych dzieci, mający na celu wywołać poczucie bezpieczeństwa u tych starszych gdy użyją SSL. Tak tak, operator/ISP siedzi i tylko czeka aż prześlesz hasło bez SSL żeby je przechwycić, ROTFL.

Jak wykazano w tym wątku na różnych przykładach są programiści-idioci, którzy mają gdzieś weryfikację certyfikatów a użytkownicy i tak bezrozumnie klikną w "rozumiem zagrożenie" akceptując nieprawidłowy certyfikat. Nie wspinając już o prawidłowych certyfikatach wystawianych za darmo dostępnych dla każdego Janusz and Co bez żadnej weryfikacji podmiotu.

W dniu 28.05.2024 o 18:18, SW3 pisze:

... i potem jest problem by to odebrać w malutkim urządzeniu.

Biznes może i zaszyfrował, ale zwykli ludzie niekoniecznie bo by musieli certyfikaty nabyć a to zbędny wydatek.

Na zakrętach nie używasz.

Dnia Mon, 27 May 2024 15:44:12 +0200, J.F napisał(a):

Żarzenie jest nieprawdziwe, więc i lampy prawdopodobnie wirtualne. Kształty lamp też jakieś inne - np. "cycki" - mało które lampy takowe miewały. Odsysanie było raczej od dołu, nie od góry.

Ale pomysł przedni :)

Nie zaczynaj znowu tych bzdur. Ja jestem "januszem" i używam tych DARMOWYCH certyfikatów na SWOJEJ domenie, ale nie obawiaj się - ty ich nie dostaniesz nawet za pierdyliard złotych, bo domena jest moja. Kapujesz w końcu o co biega?

Królu złoty... i co z tego, że Twoja? Po pierwsze absolutnie nic to nie wynika dla użytkownika. Wiesz jaki procent stron z certyfikatami (prawidłowymi) służyło w ostatnim roku do popełniania oszustw? 100%.

100% stron miało certyfikat ssl i było na "czyjejś" domenie. Problem już zauważono 20 lat temu, gdy zaczęto wprowadzać EVki. Czyli zaczęto już stopniować certyfikaty na takie "gorsze" i na takie ciut "lepsze" (co już jest było sygnałem dewaluacji aspektu bezpieczeństwa). I co to pomogło czy zmieniło? Nic, bo użytkownika można i tak przerobić na stronie z super hiper najnowoczesniejszą EVką na milion innych sposobów, a jakoś certyfikatu nie nic do rzeczy. A user później płacze: "była zielona kłódka a i tak pieniążki mi ukradli z kąta" (pisownia oryg.).

mojej i nikt ich po drodze nie zobaczy ani nie zmieni. Tylko tyle i aż tyle. Sam widzisz, że "lepsze" i "gorsze" certyfikaty przeglądarka już nie rozróżnia, bo nie ma lepszych i gorszych, są tylko lepsi i gorsi użytkownicy, którzy nie rozumieją po co jest certyfikat i przed czym chroni. I co się czepiasz umowy między dostawcą a klientem? Ch.. ci do tego czy dostał to za pieniądze czy za darmo? To czy ktoś zapłacił za certyfikat czy nie - nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie ma czy takiemu certyfikatowi ufają przeglądarki.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required