[raczej nietypowe] tablica elektroniczna

Dec 18, 2008 41 Replies

Oczywiscie, tak jak mowisz mozna zrobic byle jak. ale podstawowe wymagania musi spelniac i tego nie da sie zrobic za 2500 jak to pisal pewien osobnik na grupie :)

Czegos takiego jak awaryjnosc nie sprawdzisz dopoki nie zainstalujesz na miejscu pracy. Mowie Ci to z wlasnego doswiadczenia. W laboratorium nie odtworzysz tego co moze spotkac urzadzenie tam gdzie bedzie pracowac. A o przypadku ktorym piszesz to raczejmi sie wydaje ze jest to wina wykonawcy i jakiegos bledu w wykonaniu instalacji kablowej a nie sterownika. No chyba ze jest to sterownik na przekaznikach z lat 50-tych.

U¿ytkownik "Ensitherum" snipped-for-privacy@NOSPAM.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gidqmd$den$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

kiedy tworzylem ten program to na fali byly tasmy adasia michnika ;-))))) wojtek

formatting link
CMMS Maszyna Golem OEE Hall2007

Użytkownik "Sebastian Bialy" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:gie451$qru$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Zasadniczo masz rację, ale nie do końca. Jeśli papiery wystawia jednostka certyfikująca - masz pewien dupochron, ale nie jest on do obalenia, bo certyfikat opiewa na sztuki wydane do badań. Jest jednak potwierdzeniem, że dobrze chciałeś, zastosowałeś odpowiednie algorytmy działania w przypadku awarii itp - zawsze wymusi to zrobienie lepszego produktu a w każdym razie zapobiegnie odwaleniu jakiejś nieprawdopodobnej chały (ktoś tu postulował jakieś PLC np). I teraz - jeśli nieświadomie coś schrzaniłeś i faktycznie gdzieś zapalają się zielone światła jednocześnie itp - jednak jesteś kryty - nie wszystko da się przewidzieć - pewien kłopot może mieć jednostka certyfikująca - tzn, wtedy możecie zwalać na siebie wzajemnie winę przez parę lat :). Jeśli awaria jest typu "coś padło, ale jest pomarańczowe migające" to certyfikat praktycznie nic do tego nie ma - jest zwykła usterka i tu faktycznie jest furtka do tworzenia bubli (pozostają tylko kwestie gwarancyjne). Przykładowo, niedaleko pracy mam sygnalizator, który ciągle jest z..ny, standardowo po prawie każdej burzy, ale nigdy nie działo się nic niebezpiecznego, więc naprawiają go tak w kółko. Ale teraz - jeśli się okaże, że do badań dałeś co innego a potem wstawiasz co innego albo w ogóle sam sobie ten certyfikat wystawiłeś (czasem można, ale chyba nie ten), no to wtedy masz poważny problem. A właściwie możesz mieć, bo jak się nic większego nie stanie i nie będziesz miał jakichś większych wrogów (tzn. konkurencji) to taki zrypany system może sobie wisieć i wisieć. Tu już zresztą wchodzi typowa polityka - kto ma lepsze plecy - czy Ty, czy prawnicy klienta który się zabije na światłach. (BTW - na podstawie wątku o kaloryferze można sądzić, że możesz mieć ten system dobry a i tak wylądujesz w sądzie ;) ). Kiedy parę lat temu wchodziły "inteligentne światła" słyszałem o co najmniej jednym przypadku, gdy ktoś się zabił pod Łodzią na podwójnym zielonym, ja o mało nie dostałem w drzwi na trasie lubelskiej, więc problemy były - ale czy komuś włos z głowy spadł za to - nie wiem. Teraz już pewnie jest nowa norma, napisana krwią kierowców :)

e.

Ano własnie. W zasadzie kwestia tworzenia sprzętu praktycznie bezawaryjnego nie ma sensu jeśli w grę wchodzą pieczątki, papierki, sądy. Jak się spieprzy to i tak nikt nie dojdzie dlaczego a kasa jest mimo braku jakości.

Swoją drogą ktoś mógłby pochwalić się wiedzą o budowie wewnętrzej sterownika? Rozumiem że aktualnie praca musi być nadzorowana przez dodatkowe elementy, być może stosuje się też systemy zdublowany. Z chęcią bym zobaczył ile dodatkowych klocków wstawiono w mygałke kilkunastoma żarówkami. I czemu praca skompikowanego sterownika ma być pewniejsza od głupiej Atmegi ;)

Poszukaj sobie po haslami peek, vialis, nieszczesny siemiens. Mozna znalezc troche informacji o sterownikach. A co do bezawaryjnosci to takie pojecie nie istnieje. Nie da sie zbudowac urzadzenia bezawaryjnego. Mozna zmniejszac ryzyko wystapienia awarii ale tu wchodzi w gre kwestia kosztow. Natomiast jeszcze raz zaznaczam ze z praktyki wiem, ze wiekszosc ( mozna powiedzic ze 99%) sytuacji niebezpiecznych nie powoduja urzadzenia lecz brak kompetencji wykonawcow, niedbalstwo i co najgorsze ustawa o zamowieniach publicznych i tzw dyscyplina budzetowa gdzie syganlizacje budowane sa z publicznych pieniedzy a jak latwo zauwazyc obserwujac oglaszane przetargi praktycznie jedynym kryterium jest cena. Nie ma to wiele wspolnego z jakoscia, a jakie sa tego efekty...to chyba wiedza tylko ci ktorzy przy tym pracuja.

formatting link
Tu masz linka do broszury o sterowniku Siemensa. Aktualnie sprzedawany model. Posiada wlasciwie wszystkie obecnie uzywane funkcje.

Powaliło mnie na kolana. 5MB pamięci? 200MHz? Ethernet (na zdjęciu)? Nic dziwnego że to jest awaryjne i ma (prawdopodobnie) bugi w sofcie. Spodziewałem się już prędzej paru małych powolnych kontrolerów nadrozujących się wzajemnie którym cięzko przestawić bita w RAM rozpadem cząstki a tu rakieta do oglądania divx i ssania p2p z neta ;) Kto wie czy nie ma na to dystrybucji linuxa :D

ehh... to ja już się niczemu nie dziwie w sygnalizacji.

No widzisz, i tu wlasnie dochodzi to co pisalem wczesnie, ze bez wiedzy jak obecnie wyglada sterowanie ruchem z punktu widzenia inzynierii ruchu. To o czym piszesz nadawlaoby sie do sterowania prostym, powiedzmy czterowlotowym skrzyzowaniem o stalym poziomie natezenia ruchu. A co do Ethernetu to jest m.in. po to ze siedzac w pokoju do ktorego jest podlaczony taki sterownik widze jak on pracuje, co sie dzieje na skrzyzowaniu od strony ruchowej i moge wplywac na sterowanie. sterowanie ruchem to naprawde bardzo obszerny i dosc skomplikowany temat.

Ja się tylko smieje. A tak na serio to porzucono niezawodność bo lepsze są ficzery. Troche szkoda.

a ja tak sie zastanawiam czemu tak sie uparles na ta niezawodnosc :) Przy obecnym stanie techniki te jak i inne urzadzenia sa naprawde niezawodne i z tym nie ma problemow. Juz wczesniej napisalem co jest przyczyna problemow.

Bo miałem i mam okazje obserwować jakość tych urządzeń z masą makulatury w akcji. IMHO zawodnośc podejrzanie niska (ocena jak najbardziej subiektywna).

Ethernet powiadasz? Czekamy jak tylko ktoś wykopie kabelek, wsadzi w trawnik routerek wifi i zrobi bum zmieniając sekwecje światełek z samochodu 300m dalej.

No wlasnie, subiektywna. Moja, obiektywna po 15 latach doswiadczen

Nie da sie zrobic bum. Pewne rzeczy (szczegolnie te odpowiedzialne za bezpieczenstwo) sa na stale i nie zmienisz ich przez lacze.

Powitanko,

Wykonania i czesci. Czy z obudowa to juz zalezy od wymagan i ilosci. Za tyle co zaplacili temu gosciowi, to mozna kupic 30" monitor s-IPS o rozdzielczosci 2500 na 1900, jesli dobrze pamietam.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

Użytkownik "Sebastian Bialy" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:gied5q$c5c$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Porzucenie niezawodności to zwykle dobrze przemyślana decyzja. Teoria, że niezawodność można odpuścić dodając bajery jest dobra do sprzętu powszechnego użytku (czyli chłamu). Podejrzewam, że w przypadku sterowników jednak nieco więcej uwagi poświęca się funkcjom krytycznym z punktu widzenia bezpieczeństwa. A jak się bajer zepsuje, to co najwyżej zielona fala przestanie działać. Co oczywiście nie znaczy, że jakoś szczególnie cenię Siemensa, jadą na opinii jak wszyscy.

e.

Za 500 z³ mo¿na kupiæ 22" LCD na matrycy TN, za drugie tyle PC, który bêdzie tym sterowaæ. Tyle, ¿e ustawisz to najwy¿ej na dworcu w kasie, bo w autobusie taki monitor (wraz z PC), nara¿ony na silne mrozy, rozgrzewanie siê do kilkudziesiêciu stopni oraz wstrz±sy wytrzyma pewnie parê dni.

k,

Powitanko,

Ja to wiem i napisalem tak nie zebym proponowal LCD zamiast LEDow w autobusach. Poprostu cena mi sie skojazyla z monitorem jaki mi sie marzyl, a bedacym urzadzeniem nieporownywalnie bardziej skomplikowanym. Wracajac do watku, w autobusie jest tylko jeden problem - pelne slonce. Kiedys robilem wielki zegar na plywalnie i to byl glowny problem. Po wielu probach najlepsza okazala sie mleczna plyta z foliowa czarna matowa maskownica odslaniajaca segmenty. Przy odpowiedniej odleglosci LEDow od plyty efekt byl calkiem niezly. Nie "dawalo po oczach", a jednoczesnie w pelnym sloncu bylo czytelne. Koszt czesci pomijalnie maly, tylko kaseton kosztowal sporo, ale to robota na zamowienie pojedynczej sztuki. A i tak bylo wszystko razem tansze niz te nieszczesne tablice w autobusach. Krotko mowiac w calym urzadzeniu kosztem jest lapowka, ktora ten pan musial dac, a nie czesci, czy robocizna.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

U¿ytkownik "Ensitherum" snipped-for-privacy@NOSPAM.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gidh3h$9rt$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Z rzetelnym wystawieniem kwitow CE czy bez ? :-)

A tak swoja droga .. niby to nowoczesne, ale czy jest sens taka nowoczesnosc wprowadzac gdy doskonale sprawdza sie zwykla stara tabliczka i zarowka do podswietlenia ?

J.

A mnie ciekawi co to za technologia tego wyświetlacza co stoi na budynku Grunwaldzki Center we Wrocławiu (a może zmienili tą niefortunną nazwę?). Trudno mi ocenić wymiary, ale na oko ładnych parę metrów kwadratowych.

Może to LEDy, ale jasność niesamowita - łunę z niego w taki lekko mglisty wieczór widać z paru kilometrów (a, że w wyświetlanej reklamie firmy budowlanej dominuje zgryźliwy błękit - więc trudno to pomylić z czym innym).

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:gigmi0$uo6$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

to jest pytanie do CBA :)

e.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required