Quiz UPSowy - ktoś zna odpowiedź?

Sep 09, 2020 94 Replies
2020-09-11 o 13:33 +0000, Queequeg napisał:

Wydaje mi się to równie rozsądne, co stwierdzenie że moje panele na dachu dziś nie produkują prądu, bo sąsiad zużywa go więcej niż jestem w stanie wygenerować.

Nasuwa się poniekąd pytanie, czy UPS jest tworem atomowym? Wg mnie nie: składa się z przeddzidzia, śróddzidzia... nie, wróć - pomyłka. Składa się co najmniej z układu ładującego (akumulator) oraz układu generującego (napięcie wyjścia). Układ ładujący działa? Działa. Czyli ładuje. No to gdzie problem? :)

Mateusz

Pan J.F. napisał:

[...patenty...]

Całkowicie pewien.

Wręcz przeciwnie. Gdyby napisał, że musi byś próżnia, to realne lampy by nie były chronione, bo co to za próżnia, co pozoztaje po odpompowaniu powietrza z bańki. Jestem (prawie) pewnien, że zapis o rozrzedzonym gazie umieszczono w opisie patentowym świadomie.

A po drodze działy się różne rzeczy. Technika pomp próżniowych zdaje się największe postępy poczyniła w okresie międzywojennym. Ale nigdy, do samego końca ery lamp, nie udało się uzyskać próżni dorównującej tej kosmicznej. Zawsze się zastanawiałem, czy ktoś wpadł na pomysł, by w aparaturze sztucznych satelitów w ogóle zrezygnować z baniek lamp.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisał:

[...patenty...]

Jak widac Edison wynalazl to wczesniej, ale chyba nie wdrozyl do produkcji, bo i zastosowan nie bylo ...

To mial kiepskiego rzecznika, bo potem na tej podstawie mu odmowiono pieniedzy.

W tej "kosmicznej prozni" jest sporo jonow, protonow i elektronow z wiatru slonecznego.

Co dla mnie ciekawe - np

formatting link
~1913 i juz bylo "zainteresowanie spoleczne". Ale moze sie nie ma co dziwic - kazdy elektrotechnik pewnie chcial wiedziec o co w tym radiu piszczy

Gdzies od 1920 przyszla era publicznych nadawcow i kazdy chcial miec radioodbiornik ..

Zasobna strona

formatting link
najwczesniejsza tam znalazlem z 1916
formatting link
O lampach nic tam jeszcze nie ma.

Cos mi chodzi po glowie, ze kiedys trafilem na jakies wczesniejsze opisy radia ... i cos mi sie zdaje, ze to byl Popular Mechanic.

O - okladka jakas malo mechaniczna

formatting link
J.

Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:20200911163726.68bac6c6@mateusz...

2020-09-11 o 13:33 +0000, Queequeg napisał:

Raczej pomysl o sobie samym - panele prad produkuja, ale zuzywasz go dwa razy wiecej. Produkujesz wiec, czy zuzywasz ?

Na przeszkodzie stoi uklad zasilajacy generator. Gdyby sie zechcial wylaczyc, to by bylo jak piszesz. Ale pewnie sie nie zechce, wiec co sie stanie - prad bedzie rosl az przeciazony generator sie wylaczy ?

J.

Nie tylko z klasyczną. Raczej z każdą.

W życiu codziennym to owszem, może się przydać. W fizyce to już różnie. Właściwie z historia fizyki mówi nam, że zazwyczaj zasady natury są zupełnie inne niż nam się wydaje.

Pan J.F. napisał:

Nie znam historii. Ale jeśli tak, to bardziej może kiepskiego prawnika reprezentującego go w sporze. Choć rzecznik też mógł napisać "próżni lub rozrzedzonego gazu". Tak jak pisze się "wykonany z trudnotopliwego materiału, zwłaszcza wolframu". Język opisów patentowych jest specyficzny, ale ma to swoje przyczyny.

Wiatrołap nie musi być szczelnym pomieszczeniem.

Anglojęzyczna Wiki niewiadomo z perspektywy którego kraju jest pisana. Myśmy tu dokładnie od 1914 mieli inne rzeczy na głowie.

W Polsce po wojnie tworzyły się społeczne komitety wsparcia prące do wybudowania krajowych nadajników. Nie było to tylko uniesienie patroityczne (w każdym razie nie tylko) -- chodziło o lepszą słyszalność bliskiego nadajnika, zwłaszcza na radiu kryształkowym. Trzeba sobie uzmysłowić, że dla większości ówczesnych ludzi radio było jedyna szansą usłyszenia muzyki.

Jarek

W dniu 2020-09-11 o 16:26, J.F. pisze:

No i o to mi chodzi - "przekaźnik też się tam przydawał". Więc istnienie przekaźnika nie determinuje architektury UPSa.

To inny przykład -- zresztą UPS też produkuje tutaj prąd. Lepszy byłby przykład z żarówką podłączoną do akumulatora, ładowanego przez panel słoneczny i oświetlającą ten panel. Akumulator nie będzie ładowany, bo prąd będzie z niego wypływał. Po prostu wolniej, niż gdyby panelu nie było.

Nie, ja mówię tylko o akumulatorze. Zakładam, że układ ładujący całą energię pobraną z układu generującego zużyje na jego zasilenie (a resztę potrzebną do zasilenia zapewni akumulator).

I produkuje i zużywa, ale nie ładuje nic.

Wpuść do akumulatora 1A, ale pobierz jednocześnie 2A. Ładujesz akumulator, czy nie?

Tzn. generator zasilany z akumulatora i zasilający ładowarkę, ładującą ten akumulator? Nadal bilans prądu będzie ujemny. Musi taki być.

No to się o terminologię rozbija. Dla mnie ten układ przestaje być wtedy układem ładującym, a staje się układem zasilającym.

Dnia Wed, 09 Sep 2020 17:26:40 +0200, Marek napisał(a):

Przetestowalem off-line.

Nic sie nie stalo. Albo ma zabezpieczenie, albo jego wlasne napiecie mu sie nie podoba i nie traktuje go jako prawidlowe.

No chyba ze uklad wykrywania napiecia sieciowego wariuje na prostokacie.

J.

Dnia Fri, 11 Sep 2020 21:10:00 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):

Albo "pod cisnienieniem nie wiekszym niz 0.01 bar".

Jak widac.

Ale tam sie powoluja na Marconi, ktory w tym czasie byl firma ... amerykanska ? Ale najbardzej zainteresowane radiem byly floty, a najwieksza miala ...

Tu w Europie :-) Ale w zwiazku z tym pewne kregi byly bardzo radiem zainteresowane.

Gramofony byly, choc nie wiem jak z kosztami. Pianina byly, ale tez drogie :-) Festyny uliczne ...

J.

Ale akurat w tym przykladzie, to panele prad produkuja, tylko kolega go do sieci nie wpycha.

Oczywiscie, tylko jak to razem zadziala ? Bo na moj gust ... przeciazenie i inwerter sie wylaczy, albo napiecie mu spadnie a w czesci sieciowej bedzie jakies ograniczenie pradowe, albo na niskie napiecie i ograniczy prad pobierany, uzupelniajac bilans z akumulatora ... jakies skomplikowane sie to wydaje ...

J.

2020-09-11 o 20:56 +0000, Queequeg napisał:

Różnica jest w perspektywie - wszystko zależy od tego, z którego miejsca chcemy obserwować. W powyższym przykładzie, jeśli postawię się za panelem, to on będzie produkował prąd - tj. "ładował" akumulator.

Z punktu widzenia akumulatora oczywiście masz rację. Ja trollowałem z punktu widzenia samego "układu ładującego" w UPSie - ten nic nie wie o globalnym bilansie - wie tylko, że dostaje na wejściu 230V i ma na wyjściu dążyć do 12V z hakiem.

Inna sprawa, że pierwotne zdanie brzmiało "zacznie ładować akumulatory", więc moje argumenty były od początku mocno naciągane. Gdyby było napisane "przechodzi w stan ładowania" to pokusiłbym się o dalszą polemikę - no ale w obecnej sytuacji muszę z bólem przyznać słuszność. :)

Mateusz

Pan J.F. napisał:

Gramofon był tak samo nowym wynalazkiem. Człowik nie nastarczył zarabiać na wciąż nowe płyty, ponadto od kręcenia korbą ręka mdlała. Pianino ma z kolei taką wadę, że trzeba wiedzieć, w jakiej kolejności naciskać klawisze. Jest ich dużo, wszystkie do siebie podobne i nie ma na nich literek, tak jak w komputerze. Instrukcje do tego naciskania sprzedawano wtedy po składach księgarskich, ale tanie nie były. Zostawała karczma. Wynalazek radia był rewolucją w tej dziedzinie.

Online Fidela kr3000 wyświetla "inverter fail" i wyłącza napięcie wyjściowe.

W dniu 2020-09-12 o 16:20, Jarosław Sokołowski pisze:

Bywały jeszcze pianole, ale ponoć te ż rzadko w przyrodzie występowały.

Dziadek coś mi gadał, że kryształkowe nie bardzo nadawały się do odsłuchu muzyki, gdyż pasmo przenoszenia było kiepskie (a może nadawania?), ponadto było ogromne mnóstwo zniekształceń związanych z techniką odbiory na taki detektorze.

Nie pamiętam też dokładnie, ale chyba prawie wszystkie "kryształki" były jednoosobowe?

Pan Adam napisał:

Pan hrabia Zamojski miał w pałacu w Kozłówce organy piszczałkowe sterowane kartami perforowanymi. Po wojnie ktoś te organy zarąbał, więc może jeszcze gdzieś u kogoś w domu grają.

Mocy w słuchawki, nawet pojedyncze, z anteny szło niewiele. A muzyka słuchana zbyt cicho wiele traci (patrz adnotacja na płycie -- [1]). Stąd takie duże naciski na uruchominie lokalnej polskiej radiostacji.

Ja w latach siedemdziesiątych zrobiłem radio detektorowe z nikomu nie potrzebnej szpulki od nici, którą łatwo znaleźć w każdym domu, także w moim. Do tego drut nawojowy z niepotrzebnego przekaźnika, który też przecież każdy ma w szufladzie. Do tego dioda ostrzowa germanowa DOG52 (ibidem). Po podłączeniu do wejścia gramofonowego lampowego radia Juwel 2, grało lepiej od wbudowanej superheterodyny. Mniej szumów i pasmo jakby szersze. Do nadajnika w Raszynie miałem blisko.

Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

Nie były produkowane, ale były "w zasobach", więc miałem takie.

Jednak najlepsze słuchawki wysokoomowe do takich celów można zrobić samemu. Duża cewka z rdzeniem z magnesu nawinięta cienkim drutem, nad tym cienka stalowa membrana dużej średnicy (kilkaniaście centymetrów będzie ok) i lejek podłączony do stetoskopu lekarskiego.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required