Padła mi przetwornica, tzn poza przerywanym załączaniem się wentylatora gadzina wydaje się być martwa, aczkolwiek żadne kontrolki awaryjne też się nie święcą. Można coś takiego jak przetwornica naprawić w własnym zakresie czy pozostaje zakup nowej?
Przetwornica
Feb 02, 2022
16 Replies
środa, 2 lutego 2022 o 11:11:40 UTC+1 trybun napisał(a):
Jeśli pytasz o to w tzw. internecie (nawet na p.m.e.) to rada tylko jedna - NIE bierz się za to. Życiem ryzykujesz. YHBW. Nie ma to jak dobry uczynek z rana (kiedyś, jak jeszcze nie było komórczaków, zapowiedziałem, że wrócę z imprezy "rano", a byłem chyba o 13-14, no to w końcu dostałem opr ;)
W dniu 02.02.2022 o 11:11, trybun pisze:
Oddaj do autoryzowanego serwisu celem naprawy.
Może być drożej od zakupu nowej.
Kiedyś mi się wydawało , że serwisów nie ma.
Ku mojemu zaskoczeniu są i udało mi się naprawić sprzęty marki Dedra i Metabo za całkiem rozsądne pieniądze. I nie była to wymiana na nowe.
No chyba , że kupiłeś przetwornicę za 5 PLN na aliexpresie. Wtedy sobie ją w buty wsadź.
Istnieją jeszcze sporadycznie serwisy elektroniczne które naprawiają wszystko. Po tym co zrobili we wzmacniaczu Yamaha szwagrowi - szczerze odradzam. Rżnięcie i pająki. Skróty i obejścia. Byle by grało i hajs się zgadzał.
Po pytaniu wnoszę że sam to możesz sobie bezpiecznik wymienic
Pozdrawiam
Adam Górski
W dniu 02.02.2022 o 11:29, Dawid Rutkowski pisze:
Tzn, w jakim sensie "nie brać się za to" - nie naprawiać czy nie kupować nowej?
W dniu 02.02.2022 o 11:50, Adam Górski pisze:
Nawet w nieautoryzowanym wychodzi drożej niż nówka. Przetwornice mocno potaniały od czasów zakupu tej co się zepsuła. Ta moja w swoim czasie kupiona w polskim sklepie stacjonarnym kosztowała prawie 500zł.
Czyli co radzisz, nowa czy próba naprawy w własnym zakresie? Na elektryce dość słabo się wyznaję, ale z drugiej strony taka przetwornica to dość proste urządzenie. Ten egzemplarz akurat nie jest wyposażony w bezpiecznik.
czwartek, 3 lutego 2022 o 09:10:40 UTC+1 trybun napisał(a):
Nie naprawiać, a nawet nie próbować, nie zdejmować obudowy. Kupić nową.
W dniu 03.02.2022 o 09:27, Dawid Rutkowski pisze:
A można wiedzieć z czego taka opinia? Nadmienię że przetwornica potrzebna jest mi nie do jakichś kłusowniczych wypadów nad wodę a tylko i wyłącznie jako awaryjne zasilanie do pieca CO.
W dniu 03.02.2022 o 09:12, trybun pisze: [...]
Jeśli jesteś zdeterminowany, to otwórz obudowę i obejrzyj kondensatory. Czy nie są spuchnięte, czy nie ma śladów wycieku. Zanim zaczniesz dłubać rozładuj je podłączając opornik kilkaset omów bezpośrednio do ich zacisków. Niemniej jednak odradzam. Bezpieczeństwo przede wszystkim.
P.P.
W dniu 03.02.2022 o 11:57, Paweł Pawłowicz pisze:
Lepiej żarówę. Widać wtedy co by nas mogło jebnąć :D
Ale potwierdzam, przetwornic generalnie się nie naprawia, chyba że nie można jej zastąpić inną.
Nie rozumiem - czego sie boicie?
Ze was j* przy naprawie, czy ze potem bedzie jakas ryzykowna ?
J.
W dniu 03.02.2022 o 12:59, J.F pisze:
Nie. Problemy zaczynają się robić, że jak już wymienisz kondzie, sprawdzisz transoptory, diody, punkty lutownicze, to się okazuje że jebnął scalak. Kupujesz scalaka i nadal chujnia. Ryjesz dalej i znajdujesz na końcu rezystor, który sobie jebnął. Wymieniasz go i dupa, szukasz potem po małych kondziach, czy jakaś upływność nie występuje i chuj Cię strzela bo siedzisz już 2 dzień nad pudełkiem a nadal efektu nie widać. Jesli uda Ci się w końcu trafić to i tak nie masz pewności, że coś innego jebnie za tydzień. Kupujesz nowe i masz 2 lata spokoju/gwarancja.
Wymiana jednego kondzia to też głupi pomysł, jesli trafisz. Za krótki czas jebnie inny. Zwyczajnie, to akurat jest tak wyliczone, że lepiej kupić nowe.
[...]
Nie mowie nie, najpierw diagnoza, a tu wiele rzeczy powiązanych.
Szczegolnie jak wymieniles scalaka, a winny byl kondensator czy rezystor ... ktorego nie wymieniles :-(
Cos w tym jest ...
Moze i masz racje ... i co - wyliczone na 2 lata?
J.
W dniu 03.02.2022 o 15:07, J.F pisze: [...]
Teoretycznie. Jak będzie działać 10 lat to fajnie :)
W dniu 03.02.2022 o 11:57, Paweł Pawłowicz pisze:
Żadnych determinacji, bardziej ciekawostka niż chęć uzyskiwania jakichś zysków. Zresztą zamówiłem już nową, ale z tej zepsutej o ile by się dało nie chciałbym rezygnować.
środa, 2 lutego 2022 o 11:11:40 UTC+1 trybun napisał(a):
Długi wątek a nigdzie nie widzę co to dokładnie za przetwornica, o jakiej mocy itp. Może jakaś typowa usterka - jak już kilka razy udało mi się ożywić klasyczny flyback na UC384x wymieniając kondensator na zasilaniu tegoż układu (stracił pojemność, choć nie widać by wystrzelił czy coś się z niego wylało), co ciekawe ta sama usterka zarówno w własnym projekcie jak i w fabrycznym urządzeniu (zasilacz wbudowany w starego switcha DELL w obudowie rack), warunki pracy dobre (nic specjalnie tego kondensatora nie podgrzewało), najprawdopodobniej sam UC384x je ubija szpilkami prądu, innego sensownego wytłumaczenia nie widzę a musi mieć pewną minimalną pojemność by umożliwić start do momentu podtrzymania uzwojeniem pomocniczym.
W dniu 05.02.2022 o 20:59, M M pisze:
Nazywa się to Kemot, moc - 500w. 12v dc/230v ac. Nie widać jakichś rozdętych kondensatorów, upalonych kabli itp zjawisk. Aczkolwiek wczoraj po zmontowaniu i podłączeniu do prądu wewnętrzne bezpieczniki trzasnęły, widać nastąpiło jakieś wewnętrzne spięcie, czyli przetwornica raczej na złom.
Chrzanisz. Grupy się pomerdały.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required