Prosze o wiecej szczegolow... Gdzie tego pdf'a mozna dorwac?
Prosze o wiecej szczegolow... Gdzie tego pdf'a mozna dorwac?
On Behalf Of Zotti
Lepiej wcześniej. Później tyle samo czasu zabiera uruchomienie autka.
Będą. Ale coś mi się kołacze, że to raczej chodzi o wazelinę.
pzdr Artur
Zauwaz, ze fabrycznie samochody nie sa wyposazane w woltomierze (w wiekszosci), a tylko kontrolke "laduje/nie laduje" - producenci nie na darmo doszli do wniosku, ze informacja ile jest volt na aku niewiele czy wrecz nic kierowcy nie daje.
Zotti ma zapewne zniszczony akumulator i na dobra sprawe powinien byc wymieniony. Przeszedlem to ze swoim stgarym autem wiele razy - lacznie z wypuszczaniem zima kabli przez okno, by doladowywac akumulator noca w aucie na podwórku. Naprawde odetchnalem dopiero po wymianie akumulatora na nowy. Jak pisalem wczesniej warto tez popracowac (poczyscic czy wymienic) kable HV, swiece, przerywacz, klemy...
Pozdrawiam Roman
Nie strasz mnie :) Akumulator nie jest taki stary, w lipcu stuknie mu 2 lata. Jesli juz to powinienem chyba wymienic samochod - rocznik '77 :)
Zastanawia mnie jak Wy to robicie ze w zimie zapalaja Wam maluszki. Moze to rowniez kwestia akumulatora? Jam mam 40 Ah FiveStar'a, a jakie Wy macie? Ktos wspominal o 45 Ah, ale wg mnie to za duzy jak na maluszka, alternator go nawet nie naladuje, wiec z czasem straci on swoje wlasciwosci. Tak mi sie wydaje...
Wpominales wczesniej rowniez o kablach wysokiego napiecia. Kable te i przerywacz maja cos wspolnego z ladowaniem akumulatora?
Bo, rozumiesz, w prawdziwym samochodzie, jest to informacja wystarczajacza. A w maluchu nie jest :-)
J.
To mniej wiecej tak jak z obrotomierzami :) W innych samochodach sa, w maluchu ich fabrycznie nie ma, ale i tak niektorzy je zakladaja, pomimo ze obroty silnika da sie w nim "uslyszec" :))))
Nigdy nic nie wiadomo - je¶li bywa³ mocno roz³adowany to móg³ siê zasiarczyæ :-(( , mo¿e nadmiernie uby³o elektrolitu ? Sprawdziæ aku mo¿na analizuj±c jego zachowanie pod obci±¿eniem. Drugi praktyczny, pewny sposób to miernik gêsto¶ci elektrolitu - sprawdzi³em nieraz w praktyce. Zdychaj±cy akumulator ma obni¿on± gêsto¶æ elektrolitu w jednej lub wielu celach nawet po 10-godz. ³adowaniu. porównujesz zmierzon± gêsto¶æ z odpowiednimi tabelami przy uwzglêdnieniem temperatury akumulatora.
Nie jestem cyniczny, sam ledwo zipiê finansowo.
Nie, ale je¶li s± w b. dobrym stanie jest wiêksza szansa, ¿e zapalisz od pierwszego szarpniêcia rozrusznikiem. Przy s³abym akumulatorze mo¿esz mieæ szansê np. tylko na kilkana¶cie sekund rozruchu. Je¶li w tym czasie iskra pójdzie w d.... (wilgotne, zanieczyszczone kable HV, zagarowane, osmolone ¶wiece) to sam rozumiesz, ¿e jest trudniej zapaliæ silnik.
Roman
"Zotti" snipped-for-privacy@interia.WYTNIJ.TO.pl> wrote in news:c1nr6g$fr7$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl:
A zwykłego miernika uniwersalnego nie masz? Jak nie, to pożycz. Układ można sprawdzić w samochodzie i będziesz wiedział, co pokazuje.
Światła to jest akurat taki odbiornik, że po ich włączeniu spadek napięcia dobrego akumulatora nie jest zbyt duży. Rozrusznik obciąża znacznie bardziej. Natomiast przy kiepskim akumulatorze po włączeniu świateł napięcie "siada" bardzo gwałtownie. Dlatego to jest dobry test.
Jak sprawdzisz woltomierzem, to będziesz wiedział, jak interpretować wskazania diody. W każdym razie wygląda na to, że wskaźnik rzeczywiście jest do kitu. Przy zbyt słabym napięciu dioda nie powinna świecić w ogóle. Wtedy nie byłoby wątpliwości.
Ja kiedyś używałem wskaźnika w postaci linijki diodowej, kupionego na "ruskim" bazarze. Spełniał swoje zadanie, a kosztował jakieś 5 zł.
Pozdrowienia Mirek
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required