sundayman pisze:
Chciałbym tak umieć jak Jobs. Byłbym bardzo bogaty. Ale mogę tylko podziwiać.
Windows potraktowany przez producenta jako produkt na poważny rynek pojawiłs się w roku 1990. Trudno się spodziewać, by producenci softu dobrze już zasiedziałego w macowym środowisku od razu wypuścili wersje na nową platformę.
Nie wiem czy pięć lat to "sporo później", ale Windows 95, to już była całkiem inna klasa niż równolegle istniejący Mac OS -- toto nawet nie miało multitaskingu *w systemie*, jeden zawieszony program kładł wszystko. A wbrew temu co się powtarza, takie zwiechy były częste.
Dalej to już nawet producenci programów graficznych, kiedyś nieodłącznie kojarzonych z makami, zaczęli zaniedbywać ten system. Doszło do tego, że wersje makowe wychodziły później, albo wcale. A na tym samym sprzęcie ten sam program windziany potrafi działać lepiej i szybciej od jego równoległej wersji makowej.
No właśnie to nie jest faktem. To mit.
Faktycznie jest to w Windows głupio zrobione, choć nie pamiętam jak, nie używam Windows. A nawet nie lubię. Staram się tylko być obiektywnym.
Jakby nie poszło, to by go już nie było. To chyba oczywiste.
Nie, to akurat nie. To awanturnictwo. Niech dalej skupiają się na wyrywaniu pieniędzy, bo to im idzie świetnie.