Czołem,
wolę spytać tu niż na *.samochody, licząc na merytorykę. Pacjent to Skoda Fabia II. Od pewnego czasu system fabrycznych czujników parkowania
*okresowo* zgłasza usterkę i odmawia kolaboracji ( ciągły sygnał po wrzuceniu wstecznego ). Ale, co ciekawe, system więcej działa poprawnie niż nie działa, skubaniec humorzasty. Jeden z czujników był wymieniony ( w związku z kolizją ), na używany, i przez kilka lat było całkiem OK. Jak się zabrać do naprawy, podmienić ten jeden używany czujnik, czy jakoś inaczej ? Da się jakoś diagnozować w warunkach amatorskich ? Pewnie należy zacząć od wiązki/konektorów.