Popsuty (?) czujnik parkowania

Mar 08, 2020 15 Replies

Czołem,



wolę spytać tu niż na *.samochody, licząc na merytorykę. Pacjent to Skoda Fabia II. Od pewnego czasu system fabrycznych czujników parkowania



*okresowo* zgłasza usterkę i odmawia kolaboracji ( ciągły sygnał po wrzuceniu wstecznego ). Ale, co ciekawe, system więcej działa poprawnie niż nie działa, skubaniec humorzasty. Jeden z czujników był wymieniony ( w związku z kolizją ), na używany, i przez kilka lat było całkiem OK. Jak się zabrać do naprawy, podmienić ten jeden używany czujnik, czy jakoś inaczej ? Da się jakoś diagnozować w warunkach amatorskich ? Pewnie należy zacząć od wiązki/konektorów.

Pierwsze co sprawdź to wilgoć w module sterującym. Nie wiem gdzie go masz, ale przypuszczalnie jest zamknięty hermetycznie w puszce. A "hermetyczne" puszki stosowane w samochodach mają casem tendencję do konsumowania wilgoci ...

W moim sterowniku szyb, w "hermetycznej", uszczelnionej puszcze, wylał się naparstek wody po otwarciu. Nie, nic na nią nie kapało.

Sterownik jest w bagażniku. Trzeba zdjąć tapicerkę, trochę to upierdliwe ale zrobię dla pewności. Chciałbym też "przedzwonić" okablowanie, ale to już wymaga demontażu zderzaka. I trochę wyższych temperatur na zewnątrz :)

Am 08.03.2020 um 15:05 schrieb PeJot:

w moim Oplu były drobne pęknięcia obudowy sensora i wilgoć załatwiła resztę. Podobno częsta dolegliwość.

Waldek

W dniu 2020-03-08 o 20:00, waldemar pisze:

No cóż, faktem jest że park system świrował jakby częściej w warunkach wilgotnych, a usterka często sama się automagicznie naprawiała. Tylko jak wyczaić, który to z 4 czujników ?

Jak odłączysz któryś, to system jest w stanie działać na trzech, czy od razu zgłasza błąd i nie działa?

Jeśli to pierwsze, to odłączaj kolejno... możesz nawet wyszukiwaniem binarnym, jeśli system jest w stanie działać na dwóch :)

Algorytm mniej więcej taki ("zgłasza błąd", czyli robi to, co opisałeś):

  1. Odłącz czujnik 1 i 2, zostaw 3 i 4
  2. Jeśli system będzie zgłaszał błąd, skocz do punktu 6
  3. Podłącz czujnik 2
  4. Jeśli zgłasza błąd, to problem jest z czujnikiem 2, a jeśli nie, to problem jest z czujnikiem 1
  5. Skocz do punktu 8
  6. Podłącz czujnik 1 i 2, odłącz 3
  7. Jeśli zgłasza błąd, to problem jest z czujnikiem 4, a jeśli nie, to problem jest z czujnikiem 3
  8. Koniec

Którykolwiek. I już mamy error.

W dniu 09.03.2020 o 19:10, PeJot pisze:

a zamiana czujników miejscami ?

Na słuch. Sprawny czujnik przy przyłożeniu do niego palca cicho cyknie, padnięty siedzi cicho Przynajmniej w multipli tak było

No tak... dlatego napisałem:

Jeśli to nie jest spełnione, to nie mam pomysłu :(

W dniu 09.03.2020 o 23:32, Pilocik pisze:

A co niby miało by to dać?

W dniu 2020-03-10 o 06:47, Kris pisze:

A jaka to częstotliwość pracy takiego czujnika - może dało by się czymś podsłuchać.

>

Że 3 lata temu w Multipli uszkodzony czujnik lokalizowałem i jeśli dobrze pamiętam to pojedyncze pyknięcie było jak palec zbliżałem

Uchem;) Pyknięcie(a może serie pyknięć bo mogę dokładnie nie pamiętać) było dość wyraźnie słychać i zlokalizowałem w ten sposób uszkodzony czujnik. A objawy miałem podobne jak u Ciebie

W dniu 2020-03-10 o 19:46, Kris pisze:

Tylko że układ więcej działa poprawnie niż nie działa i nie wiem jak nie działanie sprowokować.

>

On 11.03.2020 15:58, PeJot wrote: objawy miałem podobne jak u Ciebie

Spryskaj wodą, parą, podgrzej, ochłodź zamrażaczem, postukaj, pociąg za kable... - wszystko oczywiście po jednym czujniku na raz. Ja tak szukałem bardzo dziwnej usterki w samochodzie i w końcu po podgrzaniu i zamrożeniu sterownika silnika usterka zniknęła - już pół roku mam spokój. W sumie nie ma się z czego cieszyć, ale przynajmniej wiem, że to nie czujnik, nie świece, nie kable, nie zawory, nie vanos, nie lambda, , nie mapy, nie zatkany katalizator... wszystkich hipotez mechaników już nie pamiętam ;)

W dniu 2020-03-08 o 14:21, PeJot pisze:

Podmiana podejrzanego czujnika ( tego już wymienionego ) na nowy zamiennik nie dała pozytywnych rezultatów. Zacząłem podmieniać po kolei czujniki i za 3cim razem bingo. *Uszkodzony* czujnik miał wyraźnie rozhermetyzowaną obudowę, żywica zalewająca całość odłaziła od krawędzi.

Za to próba odpalenia auta *bez świateł tylnych* ( które trzeba zdjąć aby dostać się do mocowań zderzaka, w którym są czujniki ) zakończyła się zaświeceniem kontrolki EPC.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required