Pogromcy mitów

Jan 26, 2007 34 Replies

Mirek napisał(a):

Ja się nie martwię, konto mam w szwajcarii :)

Darek Żołna

wykonać mozna prawie wszystko tylko pozostaje pytanie o opłacalność takiego przedsięwzięcia czy dostępne dla amatora środki techniczne

Dnia Fri, 26 Jan 2007 22:21:49 +0100, J.F. napisał(a):

Raczej nie zadziała. Cały trik jest w wodzie, która ma znikomą ściśliwość - więc wybuch przenosi się bezpośrednio na ściany sejfu. Gaz w dużej objętości będzie bardzej chętny do sprężania. Z drugiej strony gaz też może wytworzyć spore ciśnienie... Może jakiś saper się wypowie? ;) Woda zapobiega także zapaleniu zawartości sejfu podczas wybuchu.

Ale tu tez bedzie "bezposrednio na sciany" :-)

A to fakt, przy gazie wszedzie bedzie goraco :-)

A gdyby tak bez wybuchu ? Zalac plynem, podlaczyc kompresor, wytworzyc cisnienie ? 1 at na 1m^2 to jest 10t .

Gorzej jak sie jakies nieszczelnosci objawia :-)

J.

Strop jest liczony i zbrojony na obciazenia w druga strone... Poza tym kto stawia sejf na stropie zamiast na podlodze w piwnicy? No, coz... Pzdr, POKREC.

Dariusz Zolna wrote:

Dzisiaj malo ktory bank ma w swoich sejfach znaczaca (w porownaniu z depozytami ksiegowymi) gotowke. Ba, gorzej, jakby tak pozbierac wszystkie fizyczne pieniadze jakie sa w obiegu, w skarbcach, etc. do kupy i policzyc a potem posumowac ksiegi bankowe, to okazaloby sie, ze suma depozytow jest tak dajmy na to - z 5 - 10 - krotnie wyzsza niz suma pieniadza obiegowego . Taki system - myslicie, ze jak idziecie do banku po kredyt, to bank przeklada odpowiednia kupke banknotow do przegrodki sejfowej z Waszymi nazwiskami? Nic podobnego. Tych pieniedzy fizycznie nigdzie nie ma. Pozyczane Wam pieniadze powstaja w momencie udzielenia kredytu - jeden podpis bankiera. Potem sprawa sie rozbija miedzy kontami Waszymi a np. developera, który Wam stawia chate - papierowej kasy nikt na oczy nie widzi. Ale kredyt juz musimy splacac najczesciej kasa papierowa (ktora wroci z powrotem do obiegu natychmiast - dlatego moze jej byc z 10 razy mniej, niz w ksiegach - jest wielokrotnego uzytku) + uwaga: odsetki. Bankier pozyczyl Wam tylko swoje ryzyko - niewielkie zreszta - jak mu nie oddacie, to traci tylko zapis w ksiegach i 10% realnie - bo tyle gotowki jest w obiegu (no i jak postepowanie windykacyjne nie da efektow). Zreszta przepadek wlasnosci na rzecz banku to jeszcze lepsze, niz splata kredytu - pomyslcie! No, oczywiscie, kredyt jest tak pomyslany, zebysmy splacali go tak, ze w miesiecznej racie 70% to odsetki a 30% - kapital... Moze sie obrusza co poniektorzy - a jak przyjde do banku i zazadam wyplaty kredytu w brzeczacej gotowce, to co? To ja dostanie (najprawdopodobniej po potraceniu kosztow manipulacyjnych, prowizji, wadium, akcyzy, watu od uslugi, bla, bla, bla i uslyszsycie, ze bank musi przygotowac taka wyplate w gotowce przez 2 tygodnie - symptomatyczne, nie, bo jakby musieli tylko zejsc do sejfu i wyniesc z niego kupke papierkow, to byloby na jutro, nie?) - finansisci (lichwiarze?) sa w tym dobrzy, zeby zniechecac ludzi do egzekwowania swoich praw kosztem ich zyskow). I co, nadal bedziesz chcial podjac duzy kredyt w gotowce? Po to w obiegu jest te 10% gotowki wlasnie - dla takich upierdliwcow, co im sie wydaje, ze sa cwani. Banki dzialaja na zasadzie towarzystwa ubezpieczeniowego - malo prawdopodobne jest, zeby wszystkim ubezpieczonym na raz stala sie krzywda i wszyscy przyszli po odszkodowanie. Podobnie - malo jest takich, co chieliby te swoje smieszne pol miliona kredytu w gotowce. A jak bedzie jednak jakis cyrk i ludzie rzuca sie na bankomaty, to robi sie Argentyna i limity wysokosci wyplacanych w danym okresie czasu pieniedzy. Zreszta wtedy wszystko sie sypie i tak, czy siak trzeba zaczynac od nowa. Z tego wynika, ze jak masz 1000 zl, to spokojnie mozesz udzielic kredytu do wysokosci 10000 zl, pod warunkiem, ze wyeliminujesz ryzyko, ze klient poprosi Cie o gotowke. No i ze jego dostawca ma konto tez u Ciebie (albo u Twojego kumpla - czyt. w banku nalezacym (jak i Ty) do jakiejs tam organizacji bankowej zrzeszajacej wszystkie banki danego rynku i majacych ze soba odpowiednie umowy). I po krzyku.

Sorry za ten wywod OT, ale to tylko dlatego, zeby udowodnic, ze konta bankowe sa dosc dobrze odporne na zlodziei z lomem i palnikiem. Natomiast nie sa odporne na politykow... I tu siedzi sens trzymania kasy (a raczej zapisu ksiegowego) w Szwajcarii.

Aha - nie jestem ekonomista ani bankowcem, tylko fizykiem po przeczytaniu prosciutkich, elementarnych ksiazek do ekonomii i chwili pomyslunku. Nie trzeba wiele, zeby byc szefem, a nawet wlascicielem banku. Wystarcza "plecy", odpowiednie koncesje wystawione przez kolegow (oczywiscie za dole, a jakze) i wszystko gra. No, chyba, ze masz fizycznie tyle kasy, zeby otworzyc bank. Ale takich miskow malo na tym swiecie, poza tym jak ktos ma tyle kasy, to nie otwiera banku, tylko kase inwestuje. Znacznie lepszy system zarabiania, wbrew pozorom. Pzdr, POKREC.

Tak jest - mozna to wyczytac w danych NBP - tzw pieniadz pierwotny M0 to jest cos 50mld zl, z czego w gotowce krazy 3 czy 5 mld ..

A z kreacja bankowa to pieniedzy jest rzedu 500mld.

Jak napadac to na jakis skarbiec w supermarkecie, albo furgonetke do przewozu pieniedzy. Albo na oddzial NBP do ktorego te pieniadze przywoza ..

Ale te pieniadze sie jednak szybko rozplyna. Jesli chcesz dawac kredyty to musisz dbac o lokaty. Albo o tanie pozyczki z innych bankow. Albo udzielac krotkich kredytow obrotowych i miec duzo klientow z kontami obrotowymi..

Nieodporne sa tez na wlamywaczy z komputerami :-)

Zebym nie sklamal, ale cos ostatnio Balcerowicz mowil ze Komisja nadzoru bankowego nie akceptuje kandydatow ktorzy nie maja doswiadcznenia w bankach. Musisz miec wiec kolegow ktorzy cie zatrudnia na rok jako dyrektora dzialu albo doradce, potem przez rok jako wiceprezes, a potem juz masz doswiadczenie :-)

A inwestycja we wlasny bank to zla ? To czemu akcjunariusze nie pozbeda sie akcji bankow, skoro to taka kiepska inwestycja ? :-)

J.

Ten kto mowi ze z sejfu ma byc rura odplywowa ? :-)

J.

Spokojnie, jedno nie wyklucza drugiego, rura odplywowa moze sie konczyc w zbiorniku zakopanym np. poza bankiem jeszcze nizej, na tyle duzym, zeby numer z woda nie wyszedl + pompa do pompowania cieczy do kanalizacji (jak poziom cieczy wzrosnie za bardzo). Albo mozna sejf postawic na stropie, ale pancernym. Do tego stopnia, zby bardziej oplacalo sie atakowac sam sejf niz strop pod nim. Pzdr, POKREC.

e tam - Szwajcaria jest przereklamowana jako miejsce uslug bankowych - szlag mnie trafial jak otwieralem tam konto i ogolnie kazdy by sie zdziwil jak niemrawo sie to dzieje - w tej chwili Belgia jest znacznie lepszym miejsce otwierania kont - banki szwajcarskie sa zbyt otwarte (dosc latwo pekaja pod naciskiem prokuratorow...)

PAndy schrieb:

może trafiłeś na dupiaty bank, bo ja nie miałem problemów. Trwało kilkanaście minut, w międzyczasie dostałem kawy i było ok. A od kiedy Szwajcaria ma podatek źródłowy o ile nie dasz bankowi zezwolenia na zameldowanie stanu konta twojemu urzędowi finansowemu to i tak obojętne jest, czy pękają czy nie. Pieniędzy z narkotyków i sprzedaży broni nie mam, więc mi to wisi. A spróbuj założyć w Polsce konto jako obcokrajowiec bez stałego miejsca pobytu. Mi się jeszcze nie udało, choć konto by się przydało.

Waldek

J.F. napisał(a):

Była taka sztuczka pascala z beczką i dłuuugą rurką (wysoką)

Rozwalił (i uprawomocnił)

MAc

PAndy napisał(a):

Nie wiem z jakim bankiem miałeś do czynienia, ale nie zabiera to więcej niż kilkanaście minut w sympatycznym pokoiku z miłą obsługą. Nie ma żadnych problemów z kartami płatniczymi dla właściciela i współwłaścicieli (np żony / męża). Polską kartą boję się gdziekolwiek płacić nie mając odpowiedniej kwoty w gotówce bo nieraz mi się zdarzyło że nie była akceptowana. Ze szwajcarską nie zdarzyło mi się to nigdzie i rzeczywiście zapomniałem co to gotówka. Obsługa i dostęp do konta przez internet rewelacyjny, polskim bankom "internetowym" jeszcze daleko.

Darek Żołna

może być problem ze zbyt niskim kominem w banku :) sorry, mspanc...

Marek Lewandowski napisał(a):

to a zewnątrz giętką rurką oknem (drzwiami, dziurą) i na dach w końcu połączone

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required