pilarka ręczna TOYA-poszedł ogień z silnika

Sep 09, 2004 13 Replies

Witam



Nie wiem czy to dobra grupa na to pytanie, ale zaryzykuję..



Mam pożyczoną od kumpla pilarke ręczną do cięcia drewna. Podczas pracy w pewnym momencie poszedł ogień i dym z silnika. Co się mogło stać??



Sprzęt muszę oddać nie wiem czy opłaca się naprawiać? Czy w ogóle można coś takiego naprawić czy lepiej kupić nową, koszt jakieś 200 zeta? Co Wy na to? Co mogło spowodować coś takiego?



Pozdrawiam Mitrowicz


Użytkownik Angus Mitrowicz napisał:

1) Mogły się wybić łożyska i wirnik zaczął obdzierać o stojan co mogło spowodować uszkodzenie uzwojeń, 2) Czasami są dawane "sprężynki" (rezystory) które się uszkadzają przy zbyt dużym poborze prądu, 3) mogło powstać zwarcie między-zwojowe

Jeżeli się znasz coś na elektryce/mechanice to rozbierz i napisz w którym miejscu jest zwęglenie, oddanie do serwisu może nie mieć zbytnio sensu, pewnie za samo rozebranie wezmą 40zł, chyba że masz jakiś znajomy serwis.

Dnia 2004-09-09 22:39, Użytkownik Angus Mitrowicz napisał:

A po tym zdarzeniu maszyna działa dalej, czy nie? Bo jeśli działa, to nie robi się nic. W sprzęcie za takie pieniądze nie ma "profilaktycznych" napraw.

Dnia 2004-09-09 22:39, Użytkownik Angus Mitrowicz napisał:

Ogień z komutatora, przeciążenie silnika

A po tym zdarzeniu maszyna działa dalej, czy nie? Bo jeśli działa, to nie robi się nic. W sprzęcie za takie pieniądze nie ma "profilaktycznych" napraw.

Jesli to Toya, to wlasciciel ma pewnie jeszcze gwarancje. Zapytaj go. W tym sprzecie kazda awaria łącznie z wybuchem w rękach jest możliwa. Wiem z praktyki []

Użytkownik "Angus Mitrowicz" <angus snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał:

nie wiem, czy to spalinowa, czy elektryczna pilarka, ale odpowiedzi nie zaryzykuje...

Gdyby chodziło o spalinową zapytałby na pl.misc.samochody <LOL>

Tomasz Wójtowicz snipped-for-privacy@no.addr.com> napisał(a):

coś

Nie wiem czy działała nadal bo odruchowo wyrwalem kabel z zasilania!! A co do gwarancji to nie moge zadzwonic do wlasciciela i zapytac czy ma, bo pozyczylem ja sobie tak troche "na boku".

Pozdrawiam Mitrowicz

Juz oddalem do serwisu, diagnoza bedzie za friko, wymiana uzwojen 80 zeta, gdy nowa pilarka tej samej klasy ale innego producenta kosztuje okolo 120 zeta (sprawdzalem w Leroy'u).

Mitrowicz

Dnia 2004-09-10 19:37, Użytkownik Angus Mitrowicz napisał:

To włóż wtyczkę do kontaktu i sprawdź.

ok, juz dziala, oddalem do serwisu, sprawdzili, powiedzieli ze szczotki za krotkie, ale dziala!

Moral.. badziewia lepiej nie kupowac!!

Mitrowicz

Użytkownik "Angus Mitrowicz" <angus snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości news:chvaik$jlo$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Zużyte szczotki to efekt długotrwałego używania Gdybyś kupił markową wcale nie musiałaby być trwalsza w tym miejscu. Te najdroższe też szlag trafia Hobbystyczne zabawki (a nawet profesjonalne) mają określony cykl pracy (ile minut tnie, jak długa musi być pauza na ostygnięcie), jednak mało kto czyta instrukcję obsługi

Toya to okropny szajs - wlasnie szlag trafil nowa frezarke. ;-( Co prawda kosztowala tylko ok.100zl, ale taka "ladna byla, amierikanska"........ Zmuszony wiec zostalem do zakupu Mc Alistera za 540zl z zestawem 50 frezow. Oczywiscie posiada elektroniczny regulator obrotow, ale takze - ciekawostka - miekki start.

On Behalf Of tom

Ekhm... No, szajs. A właściwie to - urządzenie do krótkotrwałego używania. Mam trochę sprzętu z marką TOYA i działa. Byle z umiarem.

pzdr Artur PS TOYA to g***, ale za te pieniądze, to czego się spodziewać?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required