Witam, w ramach porzadkowania szafy natrafilem na uszkodzona zasilke z peceta, ATX. Postanowilem ja naprawic na zapas. Uszkodzenia byly widoczne golym okiem wiec poszlo szybciutko. Byl zweglony jeden rezystor w obwodzie zasilania uklady TL494 oraz ten wlasnie scalaczek. Wymienilm scalaczek a zamiast spalonego rezystorka (nie mozna bylo odczytac wartosci) wlutowalem rezystorek o wartosci 100 om / 0,5W. No i teraz tak. Zasilacz dzia³a ale wymieniony rezystor bardzo szybko siê nagrzewa. Nigdzie nie moge znalesc schematu tego zasilacza coby zobaczyc jaki to rezystor powinien byc, a tak strach to zostawiac. I teraz moje pytanie, co jest nie tak? Czy ten rezystor jest za duzy czy za maly, czuje ze jestem blisko ale nie wiem w ktora stone sie teraz poruszac :). Zasilacz wedle obudowy to LC-235ATX a wedle plytki drukowanej to DEER DR-240ATX v 2.02. Numerku resystora nie mozna odczytac ze wzgledy na przypalona soldermaske. Dziekuje za wszelkie celowe sugestie.
Pozdrawiam PN