PCB

Dec 09, 2013 35 Replies

Witam,



Potrzebuję zrobić 2-stronne PCB w warunkach domowych. 2-stronnego nigdy amatorsko nie robiłem i kompletnie nie mam w tym doświadczenia. Jeżeli ktoś z Was rzeźbił takie coś w warunkach domowych, to chętnie wysłucham wskazówek, coby jak najmniej sp...lić. Aha, jeszcze jedno. Są jakieś paskudztwa chemiczne w płynie do cynowania PCB. Podajcie jakieś namiary, gdzie to się kupuje.



Pozdrawiam


Jeśli masz doświadczenie w warunkach domowych z 1-stronnymi, to

2-stronne też się uda. Istotne kwestie:

- spasować obie strony przed naświetlaniem czy termotransferem. Można spasować klisze/wydruki skleić razem i w kieszonkę wsunąć PCB

- jeśli wydruk był z drukarki laserowej, sprawdzić na samych wydrukach czy pasują do siebie,

- jeśli nie ma metalizacji otworów/nitów, to czasem musisz lutować obie strony pada przy elementach THT, co nie zawsze jest trywialne, np. podstawki DIP czy podobne elementy gdzie nie podejdziesz lutownicą od góry, albo lutujesz wtedy "na długich nożkach"

- przelotki też lutować, np. kynarem

- unikać, o ile się da, przelotek pod IC SMD, bo odstają od płytki, i jest kłopot z przylutowaniem scalaka ... pewnie jeszcze coś było, ale nie przychodzi mi w tej chwili do głowy. Może poszukaj na archiwum grupy, było o tym niejednokrotnie.

W dniu poniedziałek, 9 grudnia 2013 11:42:37 UTC+1 użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał:

Ja dawno temu dwustronne robiłem za pomocą Positiv20 i naświetlarki własnej produkcji. Wydruk kliszy robiłem w naświetlarni. Teraz to nie bawiłbym się w ręczne nanoszenie Positiv20 tylko kupił już z nałożoną warstwą światłoczułą. Są takie płytki w TME. A może ktoś najprostszą metodą żelazkową robi płytki dwustronne?

Co do cynowania:

formatting link
Ma tylko jedną wadę, że z biegiem czasu (tygodnie/miesiące) po rozpuszczeniu w wodzie traci swoje własności. Z 10 lat temu cynowałem jedną płytkę przy pomocy tego wynalazku i do dzisiaj cyna trzyma się znakomicie.

pytający

W dniu 09.12.2013 11:42, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Dwustronne (oczywiście bez metalizacji otworów) z powodzeniem robiłem termotransferem. Drukujesz obie strony na papierze kredowym i składasz je tonerem do siebie. Patrząc pod światło zgrywasz otwory. Taśmą sklejałem kartki tak aby zrobić z nich coś na kształt koperty trochę większej od płyki laminatu. Laminat do koperty i prasujemy laminatorem. Reszta tradycyjnie.

Pozdrawiam Grzegorz

W dniu poniedziałek, 9 grudnia 2013 12:14:14 UTC+1 użytkownik Grzegorz Kurczyk napisał:

=========

Tak właśnie myślałem. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.

Tak w³a¶nie my¶la³em. Mam nadziejê, ¿e co¶ z tego wyjdzie.

wyjdzie Stasiu, wyjdzie... z tym sklejaniem "kopertki" to jak najbardziej - ale sklejam tylko dwa d³u¿sze boki, kawa³kami zwyk³ej ta¶my lepi±cej, do³u nie sklejam - papier lepiej u³o¿y siê przy przepuszczaniu przez laminator - warto te¿ w obszarze poza p³ytka zrobiæ sobie ze cztery "celowniki" do sk³adania - zwykle rysujê cienk± kresk± krzyzyki - ³atwiej ucelowaæ w³a¶ciciwe ustawienie stron, ze wzglêdu na grubo¶æ papieru (u¿ywam pó³kredowego) celowanie "na punkty lutownicze" gorzej mi wychodzi... stary jestem to i ¶lepawy.. :-) P³ytki wiercê od strony elementów - ³adniej to wyglada po zmontowaniu. Nie przechodze na druga stronê nó¿kami elementów - obok robiê dodatkowe punkty lutownicze dla "przelotek", aby u³atwiæ sobie lutowanie "przelotek" punkty te maj± kszta³t sze¶cioboku - od razu widaæ które to s±, do "przelotek" uzywam cienkiej srebrzonki, A do cynowania u¿ywam od dawna tañszego wynalazku - potrzebne bêd±:

1) pasta CYNEL-1 (u¿ywam najtañszej, tej w pude³ku jak do pasty do butów :-) 2) ta¶ma rozlutowuj±ca - kilka centymetrów 3) stary zu¿yty grot do lutownicy - im grubszy tym lepszy, spi³owany tak, aby przynajmniej z jednej strony by³ p³aski - u¿ywam grotu do Wellera z oznaczeniem "7" patrz:
formatting link
Zak³adam grot do lutownicy p³ask± stron± do do³u, ta¶me rozlutowujac± rozciagam palcami tak aby by³a szeroka (na ok. 8 mm), sk³adam j± "na trzy" (patrz:
formatting link
i "nasuwam" na grot lutownicy, okrêcam grot z tasma cienk± srebrzonk± i kszta³tuje elegancki "pedzelek" (patrz:
formatting link
do pocynowania (owiercon±) z grubsza czyszczê zu¿ytym papierem ¶ciernym (takim prawie g³adkim i bez przesady z ta czysto¶cia, miedzi szkoda a pasta ma swoje zrobiæ), uk³adam na starym czasopi¶mie (bo wszystko w okolicy ma szanse sie upapraæ) i nie ¿a³uj±c pasty (tania jest, a co...) obficie smaruje ca³± p³ytke (palcem... :-(. Jak mam do pocynowania wiecej p³ytek to smarujê wszystkie od razu. W³aczam lutownicê i rozgrzewajac± sie tasiemkê - pêdzelek tyt³am w kalafonii - w odpowiednim momencie nak³adam odrobine cyny (uzywam LC60 0,7mm) - nie nale¿y dopu¶ciæ do przegrzania siê (poczernienia) ta¶my, cyne nak³adamy na ta¶me ostro¿nie, ot tyle tylko, aby siateczkê pocynowaæ - jak damy za du¿o cyny to ¶cie¿ki bêda zbyt grubo pokryte i bedzie paskudnie... no i przystêpuje do cynowania, nawet za bardzo nie ¶mierdzi, dymu z pasty nie ma, cyny na pêdzelek dok³adam w miarê potrzeby. Cynowanie zaczynam od którego¶ z rogów p³ytki i w miare rozgrzewania sie p³ytki przesuwam pedzelek spokojnymi ruchami "maluj±c" mied¼ cyn±. Powierzchnia ma byc ³adna, g³adziutka - jak robi siê porowata to za szybko przesuwany jest pêdzelek... Problem mo¿e byæ przy wiêkszych powierzchniach np. rozlewiskach masy - tez sie da zrobiæ, ale troszkê wprawy trzeba zanabyæ, ciep³o za szybko jest odbierane i cyna próbuje troszke kaszê robiæ, a jak za d³ugo przytrzymaæ to odparzyæ sie mo¿e... ja staram siê przy projektowaniu rozlewiska robiæ "w kratkê" (¶cie¿ki 3-4mm) z ma³ymi oczkami - to siê cynuje bardzo wytwornie. Ogólnie - nie zaczyna³bym nauki od p³ytek docelowych - najlepiej najpierw troszke pocwiczyæ na jakim¶ odrzucie... A po pocynowaniu ca³o¶ci p³ytek mamy je mocno upaprane w pa¶cie, która pewnie ju¿ zd±¿y³a zastygn±æ. Na pocz±tku jak ten cieæ malinowy zmywa³em pastê ró¿nego rodzaju rozpuszczalnikami, dopóki nie wpad³em na pomys³, ¿e wystarczy trochê myd³a w p³ynie, szczoreczka i goraca woda - smarujê myd³em w p³ynie (zwyk³e w kostce te¿ pewnie sie nada) p³ytki, na chwilke odk³adam i szorujê je ma³± szczoteczk± pod mocno ciep³± wod± do b³ysku, szczoteczka u³atwia usuniêcie pasty z otworów i krawêdzi p³ytek. mam nadziejê, ¿e jakos to opisa³em - jak by co to pytania proszê... :-)

U¿ytkownik "zbisa" <zbisaSPAM snipped-for-privacy@zr.ita.pwr.wroc.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:52a5c9bd$0$2169$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Straszne !

Ja kupi³em kiedy¶ paste do lutowania rur miedzianych. Smaruje, podgrzewam opalark± lub na ¿elazku, myje. Przewa¿nie wychodzi równa i genialnie lutuj±ca siê warstwa. Czasami jednak nie wychodzi to tak jak powinno i kilka p³ytek ju¿ musia³em wyrzuciæ (p³ytka mocno przegrzana lub po prostu zbyt du¿o cyny co mocno utrudni³o wiercenie otworów).

Ta cyna nak³adana chemicznie PODOBNO lutuje siê ¶rednio dobrze.

Tu jest ważne żeby to _dokładnie_ umyć. Topnik zawarty w takiej paście jest korozyjny, i doskonale przewodzi prąd, co może być przyczyną późniejszych niespodzianek.

U¿ytkownik "chochlik_drukarski" <chochlik snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:l84i8i$g1$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

co Ciê tak wystraszy³o - robi sie szybciej niz opisuje, materia³y s± zawsze pod rêk±, koszt naprawdê ¿aden... a opis d³ugi, bo grupê czytuja nie tylko zawodowcy :-) ale tez ca³kiem poczatkujacy... a diabe³ek zawsze siedzi w szczegó³ach...

próbowa³em, nie spodoba³o mi siê , nie stosujê...

warstwa cyny jest cieniutka, lutowa³o mi sie nieciekawie...

U¿ytkownik "zbisa" <zbisaSPAM snipped-for-privacy@zr.ita.pwr.wroc.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:52a5cf2f$0$2149$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Niemo¿liwe.

Mo¿e s± lepsze metody ale na razie g³owa mnie boli od samego czytania o nich. W ka¿dym razie ja moj± metodê stosuje i polecam. Zreszt± takie wstêpne cynowanie to genialny pomys³ niezale¿nie od metody. To sie lutuje po prostu rewelacyjnie.

I pomy¶leæ, ¿e chcia³em to kiedy¶ kupiæ. Bez sensu.

W dniu poniedziałek, 9 grudnia 2013 14:50:30 UTC+1 użytkownik zbisa napisał:

Serdeczne dzięki za wyczerpujące wskazówki. Jeszcze tak ze 2-3 dni zejdzie mi przy projekcie. Jest trochę gimnastyki, bo raczej chcę uniknąć przelotek. Jeszcze raz dziękuję za wskazówki, na pewno skorzystam.

pzdr

W dniu 2013-12-09 12:07, DJ pisze:

Podstawki DIP daje się precyzyjne. Można do takiej podejść od boku pod warunkiem, że kolejna nie jest zbyt blisko.

No własnie to sa paskudztwa. Mam inną metodę dającą te sam efekt:

Kupisze w Castoramie Bisan. To pasta lutownicza *z* cyną do spawania rur miedzianych. Smarujesz tym plytkę równą warstwą i dmuchasz gorącym z opararki/hotair. Wychodzi jak na taką metodę znakomicie. I smierdzi jak zwykły topnik, więc łba nie urywa.

Przy odrobinie wprawy (w zasadzie bradziej braku przesady) wartwa cyny jest tak cienka że widać wszystkie niedoskonałości miedzi pod nią.

chyba bym musiał oszaleć, żeby coś takiego robić... Pod SMD zwłaszcza. Preparatem z TME (SENO 3211) cynuje się BARDZO dobrze.

Kiedyś próbowałem wytanić i kupiłem na Allegro - syf kompletny. Ten SENO szybko działa, powłoka lutowalna bezproblemowo, wygląda profesjonalnie - choć nieco matowa jest.

Jedyna wada - cena. Ale albo rybka albo twarożek... Tanio i dobrze się tu nie da.

W dniu 2013-12-09 20:42, sundayman pisze:

A ja z kolei nie rozumiem czemu łączyć chałupniczą metodę z profesjonalnymi drogimi preparatami. Tak jak pisałeś albo tanio albo dobrze. Chce miec tanio to robię na positiv czy transferem, do tego cynowanie grotem lub pastę do rur. Chcę mieć dobre płytki zamawiam prototyp na drukowane.pl i za 100 - 150 zł mam 2-4 szt (w zależności od rozmiaru). No trzeba poczekać 10 lub 5 dni ale mam metalizację otworów, soldermaskę i nawet 1 warstwę opisu. Zaleta jest taka, że nie muszę kombinować gdzie dać przelotki żeby się dały polutować i nie przeszkadzały układom z niskim zawieszeniem :) Z reguły prototyp robię pod kątem przyszłej produkcji więc robienie specyficznej topologii pod wykonanie chałupnicze prototypu, było dla mnie trochę bez sensu.

Niestety muszę potwierdzić, płytka wygląda "fajnie", ale lutuje się do tego dość nieciekawie, jak jakiś chiński rohs.

2 minuty na cynowanie płytki i mycie, preparat nie degraduje się, powloka błyszczy. Gdzie tu szaleństwo?

Właśnie pod smd używam. Lutuje się potem aż miło. Mniej więcej tak samo miło jak po paskudnej chemii.

Problem z tą metodą polega na tym że nie wygląda profesjonalnie. I to chyba jedyny problem.

Znajdę chwilę to wrzucę wygląd pod mikroskopem.

Witam,

W dniu 2013-12-09 11:42, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Poszukaj na Allegro ofert wykonania takich obwodów przez amatorów. Jak zobaczysz ceny, to może przejdzie Ci ochota na babranie się z tym... :) Płytki dwustronne, z opisem, soldermaską, a nawet i pseudometalizację czy inne nitowanie można spotkać. Zrobią to lepiej i być może taniej - będziesz mógł pociągnąć ścieżki 10mils zamiast 20mils... ;)

To co¶ to nie jest paskudztwo ? Bo na moim jest ca³a litania ostrze¿eñ.

No w³a¶nie jak siê nie przesadzi to wychodzi rewelacyjnie. A jak siê minimalnie przesadzi to te¿ nie jest ¼le. Ja i tak wcze¶niej robie co¶ w rodzaju solder maski a potem cynuje tylko na padach gdzie i tak po chwili jest to lutowane.

U¿ytkownik "Dykus" napisa³ w wiadomo¶ci news:l85ggr$db9$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Np takie

formatting link

1 z³ za 1cm2 ? Bez metalizacji, bez cynowania, bez soldermaski, bez niczego

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required