Pasta lutownicza czy kalafonia

Jan 21, 2007 12 Replies

Cześc Otatnio chciałem kupić w sklepie elektronicznym kalafonię. Niestety nie było.Sprzedawca powiedział mi dlaczego chę kalafonie bo przecież pasta lutownicza jest lepsza. Trochę później przeczytałem w internecie że pasta jest żrąca i niebezpieczna. I teraz to już sa mie wiem i się trochę zmartwiłem.



Jest to pasta firmy AG Chemia i np dostępna w

formatting link
Próbowałem znaleść jakiś skład chemiczny tej pasty.. Nie wiem czy jest ona na bazie jakiejś żywicy. Wydaje mi się że w sklepie elektronicznym nie sprzedają pasty na bazie jakiś kwasów. Co Wy o tym myślicie i jak sobie z tym poradzić. Najgorsze ze już sobie polutowałem, a pasta pozostawiła resztki po obu stonach płytki. Trochę żałuje ze użyłem jeje i mogłem poczekać aż będzie w sklepie zamiast słuchać rad sprzedawcy. Prosze odpiszcze


pasty lutownicze wszystkie mają w skladzie kwasy najczęściej albo tłuszczowe albo inne (mrówkowy) i jako takie działają już agresywnie nawet w temperaturze pokojowej...kalafonia działa tylko na gorąco...to był chyba sprzedawca bez "licencji"... jak możesz to w miarę starannie oczyść to zapaćkane miejsce...inna sprawa, że szybkość działania resztek pasty na druk zalezy od temperatur i środowiska...korozja za kilka lat murowana...

dziad snipped-for-privacy@o2.pl napisał(a):

Najlepiej to dobrze plytke umyc (np w izopropanolu, chocby pedzelkiem), i pokryc taka czysta plytke odpowiednim lakierem (lub w ostatecznosci wlasnie zwykla "kalafonia" w spirytusie rozpuszczona, i niech zaschnie/wyschnie). Pasta ma to do siebie, ze duzo latwiej sie czysci niz kalafonia, ktora rozpuscic jednak nie tak latwo.

Ogolnie ta wiedza bierze sie ze starych czasow, gdy elektronicy uzywali kalafonii, a paste to sie do rynien i dachow uzywalo, oparta na kwasie solnym.

Jest cala masa past/topnikow do elektroniki, ktore trzeba dobrze sprawdzac, bo moga byc na rozne zalozenia, np plytka myta po lutowaniu. Stosowano np kwas cytrynowy [i nie jest to topnik do rynien].

Jesli masz na mysli ta "PASTA LUTOWNICZA srednioaktywny topnik ulatwiajacy lutowanie elementów: miedzianych, srebrzonych, cynkowanych oraz niklowanych,stosowana jest tam, gdzie kalafonia nie wystarcza"

To wyglada na cos mocniejszego niz kalafonia i topniki do elektroniki. Moze wystarczy zmyc resztki goraca woda, najlepiej destylowana.

J.

A jak mogę sie dowiedzieć z czego jest ta pasta lutownicz. A czy mogę to przeczyścić denaturatem. A co będzie jak mi ta pasta pozostanie pod elementami?

A tak ogólnie to jestem strasznie zły na tego gościa ze sklepu z takimi radami!

Tak chodzi mi o ten topnik i czy jest on żrący czy nie. Co to znaczy średnioaktywny topnik.

Ja posiadam paste CYNEL-1 i wykorzystuje j± do cynowania ¶cie¿ek przed lutowaniem. Pokrywam j± p³ytkê i równomiernie pokrywam miedz cyn±. Czy taki zabieg zniszczy mi p³ytkê w jakim¶ stopniu? Po pocynowaniu oczywi¶cie czyszcze p³ytkê.

Pozdrawiam

znak zapytania ci zjadło, czy to miały być stwierdzenia? Zadzwoń do producenta, zapytaj. On wbrew pozorom od tego jest, żeby klientom doradzić, jaki ich produkt do czego jest optymalny...

spróbuj ewentualnie mocno podgrzać pastę lutownicą i wyczuć jaki ma zapach...jak kwaśny to jest agresywna, możesz też poczuć jakby zapach tłuszczu- to pasta oparta o kwasy tłuszczowe, jaki jest zapach przy kwasie mrówkowym nie wiem ,myślę,że lekko kwaśny...ale też spotyka się pasty oparte o proszek kalafonii i zapach powinien być w zasadzie zbliżony do zapachu kalafonii

Ja tez jestem, powiedzmy, starej daty a przyzwyczajenie to druga natura. Kalafonie i to wysokiej jakosci kupisz w sklepie z instrumentami muzycznymi. Smyczki instrumentow strunowych sie nia pociera i jak dotad nie wymyslono do tego zadnego erzatzu. Zapewne jest duzo drozsza od kalafonii na kilogramy ale mala kosteczka wystarczy Ci na dlugo. Powodzenia

Byæ mo¿e teraz, w IV RP to inaczej kosztuje, ale lata temu wszed³em do sklepu muzycznego w³a¶nie z zamiarem kupienia kalafonii, jak us³ysza³em cenê, to wzi±³em od razu 5 pude³ek, jeszcze ich nie zu¿y³em (choc ju¿ tylko dwa zosta³y, w tym jedno na wykoñczeniu :-) ), nie pamiêtam oczywi¶cie kwoty, ale to by³y jakie¶ ¶mieszne grosze (znaczy wtedy jakie¶ smieszne pareset z³otych). A w porównaniu z tak± któr± mo¿na kupiæ w sklepie dla elektroników, ona faktycznie jest bez porównania czystsza. Ju¿ sam fakt, ¿e bry³ka takiej kalafonii jest krystalicznie przejrzysta, a nie mlecznomatowa o czym¶ ¶wiadczy. Rozpuszczona w benzynie i po³o¿ona na p³ytce tworzy po wyschniêciu ³adn± pow³oke, a nie lepi±ce siê niewiadomoco.

J.

Jak rozpuszcza³em w acetonie, to ka¿da kalafonia wysycha³a na sztywno. A przez ostatnie 40 lat to mia³em bardzo ró¿ne...

Pozdrowienia. Krzysztof.

W acetonie nie próbowa³em, jedynie w spirytusie (do dupy, lepi±ca siê pow³oka zostaje), w nitro (bardzo fajnie, ale opisówki z termotransferu rozpuszcza) i w benzynie (idea³), ale o ile ta muzyczna kalafonia zostawia szklist± ³adn± pow³okê, tak ta ze sklepu dla elektroników zawsze jest jaka¶ taka... matowa.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required