Otwory w cienkim laminacie

May 27, 2004 29 Replies

Hello All,



Kupiłem na Allegro cienki (0.5 mm - da się ciąć nożyczkami), dwustronny laminat. Potrzebuję go do robienia malutkich płytek. I pojawia się problem kolejny (pierwszym było cięcie małych płytek): jak sobie poradzić z robieniem otworów w małych kawałkach laminatu (np.



10x13 mm). Nie chcę ciąć po wierceniu, bo obawiam się o popękanie miedzi. Myślałem o... przebijaniu otworów przebijakiem zrobionym z wkrętaka zegarmistrzowskiego (0.5 mm średnicy) - próbowaliście kiedyś takiej metody? Jesli tak, to czego uzywaliście jako podkładu?

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

Witam !

[...]
[...]

Ja sobie z takim problemem poradzi³em w nastêpuj±cy sposób: mocujê wyciête p³ytki do podstawy z miêkkiego drewna, takiego¿ tworzywa sztucznego itp. przy pomocy przezroczystej ta¶my klej±cej. Wiercê wiertarkami mo¿liwie szybkoobrotowymi, z u¿yciem normalnych wierte³. Po uzyskaniu pewnej wprawy - zero problemów.

Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski

P.S. Czy¿by¶ robi³ tzw. dummy SIM Card albo co¶ w tym rodzaju ? ;-)

O! I to jest dobry pomysł.

Nie. Moją domeną są przetwornice - jakbyś jeszcze nie zauważył. No i inna drobna elektronika :-)

Wiesz gdzie mieszkam... ;-) Wpadnij, pozycze na jakis czas podrobe Dremelka. Powiercisz to sam sobie kupisz ;-))) Plytki tez sie gladko tnie tarczkami.

Mam podróbkę Dremelka. Mam do niej oryginalny uchwyt Dremelka 0.8 mm. I łapy mi się trzęsą jak staremu pijakowi. Nie mam pomysłu na sfabrykowanie jakiegoś stojaka. A nawet ruskie wiertła kosztują.

A wiesz, jak ładnie tnie się ten cienki laminat gilotyną fotograficzną? Starsza ode mnie (kto by pomyślał, że w tamtych czasach istniała fotografia ;->) a tnie aż miło :-)

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

[...]

Czy Ty i Mi³osz nie macie przypadkiem na mysli "jakiej¶ podróbki Dremela" za cirka-aba³t 350 z³ :-). co jest warta taka "podróbka" ?

Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski

Cirka-abałt chyba 50 PLN. Swojej ceny zdecydowanie warta. zasilanie

220V, obroty siakieś kosmiczne do kilkunastu krpm (regulowane). Produkcja TOYA. Do tego krzyneczka z wyposażeniem za cirka-abałt 30 PLN (szok!) i jest fajne domowe narządzie do wszystkiego. Głupi uchwyt (a w zasadzie sam 'wkład') 0.8 mm Dremela kosztuje 16.50 PLN :-(

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl

Dok³adnie na takiej czerwonej TOYA-i za 50pln naci±³em siê sromotnie. Nadawa³a siê tylko do ToiToi-a. Pierwszy egzemplarz mia³ lu¼n± prowadnicê szczotki, drugi spali³ siê po 10min. pracy. A do tego _oba_ mia³y wyra¼nie niecentryczne uchwyty. Szare KINZO dzia³a ju¿ jakie¶ dwa lata i jest wykonane o dobr± klasê porz±dniej. Ostatnio widzia³em je za 100pln w LeroyMerlin.

Mam ponad rok, różne dziwne rzeczy robiłem i na razie 'uchwyt' do tarczek straciłem - przetarła się śrubka - dokupiłem Dremela chyba za

8.50 PLN.

Ale nie potrzebuję nowej wiertarki - szukam pomysłu na stojak - dremelowski kosztuje ponad 250 PLN :-(

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

bez przesady, normalnie w sklepie (Castorama) mozna kupiæ za

230z³ i IMO wart jest tej ceny, a na allegro niedawno poszed³ za troche ponad stówê. Dremeli tez na allegro skolko ugodno za ¶rednio 240z³ i tez IMO s± warte tych pieniêdzy. Wszystkie Toye i nawet proxxony niech siê schowaj±!

J.

Ja np. w swojej wyrz±sarce zastosowa³em jako ³o¿ysko liniowe prowadnice od szuflad, takie kulkowe. My¶lê ¿e da³oby siê zrobiæ przy ich u¿yciu doskona³y statyw. AW

Też mi róznica... Jakby było 130, to może bym się zastanowił. To nie jest warte takiej kasy.

Trzeba trafić.

Po co mają się chować? Mi się trafił przyzwoity egzemplarz. Po co mam wydawać pieniądze?

Ponoc 100 gram wodki na to pomaga :-)

A wzorowac sie na gotowym ?

Znajomy kiedys podszedl odwrotnie - podnoszony stolik.

Nie mogla - za male pamieci robili :-P

J.

Sama wiertarka wierci sie fatalnie. Do mojego FERM-a dorzucili w walizeczce "wieszaczek" dajacy przewyzszenie rzedzu 1.20m, do tego wezyk gietki. W tej kombinacji wierci i w ogole pracuje sie rewelacyjnie. Na trzesace sie lapki pomagaja otworki w padach, przy 12kobr/min wiertelko z latwoscia centruje sie w srodku.

Tia, problem tylko ze z normalnym laminatem juz tak lekko nie jest. Poza tym jak chcesz miec jakis konkretny ksztalt plytki to kombinacja frez+tarczka dzialaja cuda. No i od razu obudowe uniwersalna mozna dostosowac w chwile ;-)

Juz to kiedys opisywalem, w razie co poszukaj w archiwum po Milosz+FERM+wiertarka, ale opisze jeszcze raz. Kupilem we Wrocku na gieldzie od faceta ktory wozi(l) z zachodu zestaw FERM-a, (na ich stronie mozna to zobaczyc), wiertarka z elektroniczna regulacja obrotow i soft startem, wezyk + statyw, 3 uchwyty od 0.3 do

5mm, frezy, papiery scierne, tarcze katowe, wiertla, kamienie szlifierskie, szczotki, etc, czyli ogolnie zestaw maly tworca opakowany w walizeczke za 280pln, do tego moglem sobie dobrac z palety narzedzi dremela 3 narzedzia. Roczna rekojmia. Po mniej wiecej roku jestem zdecydowanie zadowolony, nie ma bicia (ani wiertarka ani wezyk), narzedzia sensownej jakosci (choc dremelowi nieco ustepuja). Wykonalem tym jakies 30 prototypow na roznych plytkach (uniwersalnych bez dziur, z dziurami, szybkich trawieniach w chlorku etc.) Jak dla mnie wystarczajaco. Co do wpadek, to raz wiertarka spadla mi z wysokosci rzedu 1.2m akurat na wrzeciono, o ile moja stara Toya nie przezyla tego wcale, to po FERM-ie to splynelo, nie bije ani ani. Dodatkowo ukrecilem kiedys srube w mocowaniu tarczy katowej (ponoc to sie zdarza dosc czesto ;-) ), po zakupie dremelowskiej jest ok. Jedyne co to nalezy uwazac na obroty podczas frezowania i wiercenia, bardzo latwo spalic jest frez i wiertla. Przy cieciu katowka tez przydaje sie troche techniki, nie nalezy ciac "frontowa czescia" lecz po zrobieniu miejsca na tarczke tniemy boczna krawedzia tarczki (dzieki Irek to dziala ;-) ). W akcesoria tez zaopatruje sie we wrocku u faceta od ktorego kupilem (w razie co moge podac numer), 3 wiertla diamentowe 0.7 po 6pln, frez do metalu 8pln, uchwyt tarczy do katowki 4.5pln, wiertla korundowe (nie mam bladego pojecia czy to tak ale jakos tak pisze na opakowaniu) w zestawie 0.6, 0.8 i 1mm 8 pln. IMHO warto zainwestowac. A przydaje sie nie tylko przy elektronice ;-) Dodatkowo, ciezko jest polamac nawet cienkie wiertla w porownaniu z jakakolwiek reczna czy nawet podparta stojakiem duza wiertarka. O modelarskich to nawet nie bede wspominal.

Luzy s± niezauwa¿alne, nawet po roku do¶æ intensywnego u¿ywania. Poza tym takie prowadnice kosztuj± grosze wiêc wymiana nie jest jakim¶ problemem. AW

Glupi pomysl. Wybijanie otworow wymaga kalibrowanego wybijaka i twardej podkladki z otworem dokladnie pasujacym do wybijaka - bez porzadnego wyposazenia warsztatowego nie da sie tego zrobic.

A w czym problem zeby plytke przykleic do dowolnej podkladki podatnej na wiercenie? Kleisz woskiem na cieplo (wosk pszczeli z lekkim dodatkiem kalafonii i odrobina, ale naprawde odrobina zeby nie plynal oleju rycynowego to jest to!), wiercisz. podgrzewasz ponownie, odklejasz, myjesz prawie dowolnym rozpuszczalnikiem organicznym (nitro, terpentyna, benzyna ekstrakcyjna...) i masz.

W warszawskim Instytucie Lotnictwa byl swojego czasu genialny spawacz ktory bez jednego piwa za spawanie sie nie bral... W czasie drugiej swiatowej wojny, konkretnie w okresie "bitwy o Anglie" piloci RAF-u dostawali przed lotem lufe do wypicia - bo spowolnienie reakcji spowodowane aloholem bylo niczym wobec blokady jakiejkolwiek decyzji spowodowanej strachem... Na lekkim rauszu pilot lepiej walczyl i w sumie mial wieksze szanse przezycia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required