Ogniwa paliwowe

Dec 31, 2005 51 Replies

Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Wiem, mowiac powaznie, to ja tylko tak snuje dywagacje, dzast for fan. Wiem, ze to lekka glupota uzywac elektrolizy do produkcji wodoru, z ktorego bedzie potem robiony prad. W ten sposob oczywiscie wiecej sie straci niz zyska a i urobi sie czlowiek. Ale gdyby potraktowac takie cos jako akumulator o duzej gestosci energii

- ladujesz w domciu elektroliza, w zbiorniku cisnieniowym gromadzisz wodor (albo w postaci jakichs wodorkow litu, cholerawitamczego, zeby bylo to bezpieczne) i bierzesz ze soba np. na dzialke. Sprawnosc procesu oczywiscie bedzie solidnie ponizej 100%, ale nawet zwykly olowiowy kwasowiec ma sprawnosc na poziomie 80%. No i liczba kilogramow na kWh zgromadzonej energii jest dosc imponujaca... Pzdr, POKREC.

ale tu chyba nie chodzi o podwa¿anie sensu ogniwa paliwowego, jako samego rozwi±zania, tylko o zaproponowany wy¿ej, irracjonalny sposób wytwarzania paliwa.

Użytkownik J.F. napisał:

Tak, ale w silniku musisz wymieniac olej, cudowac, zeby taki dzialal ekonomicznie, to musi byc regulowany na zasadzie czujnik-komputer-sprzezenie zwrotne. Strasznie to skomplikowane. Silnik szeregowy jest tu arcydzielem techniki - ma ch-ke zewnetrzna po protu idealna do zastosowan trakcyjnych. Nie na darmo lokomotywy spalinowe pedza dizlem generator, ktory z kolei pedzi silniki trakcyjne. Jakby chcieli uzywac skrzyni biegow do rozpedzania pociagu, to chyba musialaby miec z 1000 biegow a sprzeglo sie zdzieralo po jednym ruszeniu z miejsca takiego skladu 40 wagonowego.

E, tam, da sie zyc. Zreszta, jak znam zycie, to przycisnieta kryzysem naftowym ludzkosc cos wymysli.

Sod to zdecydowanie agresywny metal. Tankowanie czegos takiego, zwlaszcza podczas deszczu mogloby sie skonczyc paskudnie. Ale np. wez pod uwage ogniwo cynkowo - powietrzne. Tez na dobra sprawe tankowalne a zuzyte komponenty da sie odzyskac metodami przetworstwa chemicznego. Kurcze, taki fajny jest naped elektryczny a tak glupio sie gromadzi energie do jego pedzenia... Mam nadzieje, ze ropa sie szybko skonczy / podrozeje solidnie i ludzkosc bedzie musiala cos wymyslic. W koncu potrzeba jest matka wynalazkow... Pzdr, POKREC.

Użytkownik J.F. napisał:

Cynkowo - powietrzne istnieja. jak sie reagenty skoncza, to szlam sie recyklinguje a tymczasem do ogniwa wsadza sie swieza porcje cynku.

Tego nie wiedzialem. Tylko kiedy one cholery beda w cenie porownywalnej do silnika spalinowego (w przeliczeniu na kW)?

Pzdr, POKREC.

Użytkownik krychu (musk) napisał:

Dokladnie. Ale jesli potraktujesz sprawe zbiornik wodoru+ogniwo jako akumulator o duzej gestosci zgromadzonej energii, to juz sprawa zaczyna wygladac konkretniej, prawda? Przynajmniej do niektorych zastosowan. A wodor mozna tez produkowac korzystajac z ogniw slonecznych i gromadzic w zbiorniku na ciemna godzine... Pzdr, POKREC.

Ja bede upierdliwy, bo sie napilem a tu g* z tego wychodzi - ale 5 lat temu tez mialo byc "juz wkrotce".

Uwierze jak zobacze na polce w sklepie :-)

J.

Podejrzewam ze nie cena jest tu problemem, bo ilez to w koncu moze kosztowac, ale trwalosc. Ewentualnie sprawnosc. W niektorych rozwiazaniach - wysoka temperatura pracy.

Zobacz:

formatting link
co prawda nie jest DMFC, ale czemu takimi nie jezdzimy ? Spisek Arabow ?

J.

to jeszcze najmniejszy problem - jedziesz raz czy dwa do roku na wymiane, trwa 15 minut, kosztuje niewiele.

Eee tam. litr LPG mniej czy wiecej :-)

trywialnie proste - sonda lamda, silnik krokowy, prosciutki komputer. I dziala w razie awarii :-)

To jest wiedza sprzed 100lat. Silnik najlepszy chyba jest klatkowy, a moze synchroniczny, i wymaga skomplikowanego falowanika :-) Ciekawe swoja droga czy jakis pradu stalego [tzn uzwojony wirnik] ale z elektronicznym komutatorem nie jest lepszy. Modelarze zdaje sie twierdza ze lepszy jest przerobiony silnik z cd od DC z magnesem stalym. Ciekawe czy co prawda .. szczegolnie ze konstrukcyjnie to oba silniki sa bardzo zblizone.

Chyba jednak o sprzeglo chodzi. A jakby tak hydrokinetyczne ? Ewentualnie o przeniesienie napedu na 8 osi :-)

Uklad zamkniety jak do LPG, pod daszkiem zreszta :-)

J.

POKREC napisał(a):

Zdziwiłbys się - produkuje się już lokomotywy spalinowe o mocy rzędu

2000kW i więcej, które nie maja przekładni elektrycznej. Jak zbudowana jest przekładnia(jedna wspólna dla obu wózków) między silnikiem a wózkami - nie mam pojęcia.

W artykule snipped-for-privacy@4ax.com J.F napisal(a):

^^^^^^^

Toż to czyste ogniwo paliwowe na etanol, i to do tego embedded ;) Ileż to energii ma człowiek po kielichu (szczególnie w gębie, nie?) ;D

Serdeczne Już trzeźwy

Użytkownik badworm napisał:

Kol. JF juz podal pomysl: przekladnia hydrokinetyczna. To jest tez mozliwy wariant. Moze juz wymyslili jakas o sporej sprawnosci? Pzdr, POKREC.

Od dawna - jak juz predkosci sie zbliza to mozna je zblokowac na stale. Hydrokinetyka jest potrzebna jedynie do ruszenia z miejsca i rozpedzania ..

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required