Pan J.F. napisał:
Znajoma emerytka, jak ma zimą kłopot z zapłatą rachunku za gaz, to płaci ile może, a za jakiś czas resztę. Ani myślą odłączać. Nawet jakiś punkt regulaminu mówi, żeby w takiej sytuacji tego nie praktykować.
Procenty spadły?! Od kiedy? Kredyty bankowe są w Polsce wściekle drogie. A tu chodzi darmowy o kredyt. Ja co pół roku mam dwie stówy nadwyżki. Więc jest to kredyt na tę sumę na średni okres trzech miesięcy. Jaieś
2-3%. Czyli 5 zł. Dycha w ciągu roku. Niby nic, ale przy dziesięciu milionach gospodarstw prądownie są sto milionów do przodu.Ale ja nie chcę z góry! Umowę mam taką, że płacę za realne zużycie na podstawie licznika. Z dołu.
Najciekawsze jest to, że mam bardzo stabilne zużycie. Mimo tego prądowni zawsze się wydaje, że w następnym półroczu zużyję więcej. Gdybym zaczął oszczędzać, to bym ich jeszcze mocniej kredytował.