Nazewnictwo

Nov 04, 2018 22 Replies

Jak rezystancja, to i kapazyzstancja... ;)


W dniu 04.11.2018 o 21:09, rry pisze:

Nie wiem jakim kluczem się posługiwałeś ale jeśli już to można takiego potworka stworzyć:

REZYStor -> REZYStancja KONDENSAtor -> KONDENSAtancja

Albo na bezczela z angielskiego capacitance zrobić kapacytancję.

W dniu 2018-11-04 o 21:38, Jakub Rakus pisze:

To raczej z ruskiego.

Użytkownik "Jakub Rakus" snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news:prnlc3$g2k$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Już dawno zrobione. W '83 dyskutowałem o tym z jednym z nauczycieli z "Zająca"... Padło to właśnie określenie, do "kapacytora". Reszty rozmowy nie pamiętam już po 35 latach, ale samo określenie jak najbardziej.

Z którym? Może jeszcze skojarzę, od skończenia przeze mnie "Zająca" minęło tylko 13-18 (zależy jak liczyć) lat.

W dniu 04.11.2018 o 21:38, Jakub Rakus pisze:

Ups, miało być...

...właśnie coś takiego, chociaż lepiej by brzmiało (choć niepoprawne) kapazytancja. ;)

"Kondensator" (Condenser) zapożyczony był z angielskiego w latach przedwojennych i tak już pozostało. Cały świat zrozumiał że to nieprawidłowe określenie i zaczęto się przestawiać na Capacitor. W PL zostano przy Kondensator choć z kondensacją to nie ma nic wspólnego. Kiedyś tłumaczono elektrykę przez analogię do wody a condenserem nazywano zbiornik ciśnieniowy w maszynie parowej.

As the term has been traced (thanks to @helloworld922) back to 1782, it's worth noting this is the year James Watt patented the compound steam engine, having conceived the separate condenser in 1765, and patented it and produced efficient condensing steam engines in the 1770s.

So the term was very much cutting edge at the time, and scientists tended to read much more widely across disciplines than we can possibly do today, so certainly Volta would have been aware of it.

In those days, electrical concepts were explained by analogy with fluid flow concepts, with pressure corresponding to voltage and current corresponding to ... current.

So, because a condenser absorbs large volumes of steam at very low pressure, it offers a good analogy for a device which can absorb a lot of charge at relatively low electrical pressure. (However the analogy breaks down when you try to recover the steam : the condenser can only deliver water!)

Interesting, while books of a hundred years ago talk of electrical pressure (measured in volts) and electrical current (measured in amps) we have dropped the former term in favour of "voltage", it still looks odd to see "amperage" instead of the word "current", and I can't recall seeing "ohmage" in place of "resistance".

The "Admiralty Handbook of Wireless Telegraphy" (1925 edition) consistently uses the term "condenser" while calling its storage capacity "capacity". The book introduces both the "practical unit" of the Farad, (millifarad, microfarad, and micromicrofarad, so apparently "pico" wasn't in use yet) and the "service unit" of the Jar. (by 1925, "electrical pressure" has given may to"Electro-Motive Force" or EMF, which is still occasionally seen in the wild today)

The original condensers were actually glass jars (Leyden jars), presumably of a standard size, because the book introduces the "service unit" which is the Jar, where 1 Jar = 1/900 uF. (It then goes on to inconsistently use jars and farads throughout the remainder of the book!)

So we have consistently dropped some of the contemporary terms, kept some others, and inconsistently dropped others - "condenser" is still the term in the spare parts catalog for my outboard motor while "capacitor" is seen elsewhere.

c.

W dniu 05.11.2018 o 18:35, cezar pisze:

Nie żaden "zbiornik ciśnieniowy", tylko dokładnie tak, jakie jest znaczenie tego słowa - skraplacz. Co zresztą jest napisane we wklejonym przez Ciebie angielskim tekście:

No tak - to był taki skrót myślowy :-)

c.

Oj... ju¿ tak nie pamiêtam... Który¶ chyba z warsztatowych, mêtnie kojarzê, ¿e na piêtrze, tam, gdzie chyba robiono miernik Barbara-2 dla górnictwa. Mia³ on jedn± cechê, aby nie wyzwoli³ mierzonego ³adunku, co mo¿liwe by³o przy normalnym mierniku. Elektroniki zero, tylko elementy bierne. Nazwiska nie pomnê, w '83 na moje oko mia³ jakie¶ 35-40 lat. dzi¶ pewnie 60-70... By³ jeden, co mia³ star± dekawkê z silnikiem Syrenki, z instalacj± 6V, nazywa³ siê OIDP Królak, ale raczej nie on. Kardasiewicz od wtryskarek te¿ raczej nie, mo¿liwe, ¿e Popin (wybaczcie, nie pomnê teraz imion), Sachmata z DKM... te¿ raczej nie. Chadaj z frezarek raczej te¿ nie... No, nie pomnê. A parê nazwisk mam na koñcu jêzyka...

Żadnego z tych nazwisk nie kojarzę :(

Może pora zacząć tak nazywać kondensatory. Skraplacz elektrolityczny. Do tego turbina z rdzeniem ferrytowym (lub parownik, bo jak skraplacz, to parownik).

W dniu 06.11.2018 o 15:37, Queequeg pisze:

Kiedyś widziałem w jakiejś pseudo/popularnonaukowej książce dla młodzieży analogię wodno-elektryczną, że cewka to dla wody zwinięta spiralka z rurki (czyli w sumie też "cewka"), bo niby chodzi o to, że woda wprowadzona w ruch wirowy w takiej spiralce popłynie jeszcze przez jakiś czas po zaniku ciśnienia ze źródła - pompy.

Jakub Rakus snipped-for-privacy@op.pl napisa³(a):

W EdW te¿ tak t³umaczyli:

formatting link

To w sumie tak samo, jak z turbiną. Coś musi gromadzić energię kinetyczną

-- albo będzie to woda zwinięta w rurce albo turbina łopatkowa z kołem zamachowym.

Może jedno to cewka powietrzna a drugie z rdzeniem ferrytowym ;)

U¿ytkownik "Jakub Rakus" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:prst06$8as$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... W dniu 06.11.2018 o 15:37, Queequeg pisze:

Analogia hydrauliczna jest ciagle w uzyciu ... bo dobra.

Bezwladnosc wody w rurce dobrze odpowiada indukcyjnosci, choc rtec lepsza. I wcale nie trzeba zwijac w cewke ... zreszta kawalek prostego przewodu tez swoja indukcyjnosc ma ...

J.

W dniu 2018-11-05 o 11:38, HF5BS pisze:

O co chodzi z tym "Zającem"?

W dniu 2018-11-08 o 00:42, Akarm pisze:

Zespół Szkół Elektronicznych i Licealnych. Szkoła publiczna w Warszawie Adres: ul, gen. Józefa Zajączka 7, 01-518 Warszawa Tak mi się kojarzy...

W dniu 07.11.2018 o 20:33, J.F. pisze:

Analogia hydrauliczna dobra na pierwszych kilku lekcjach. Elementy reaktancyjne to w 2 klasie, czyli po setkach godzin lekcyjnych, tysiącach zadań z prądu stałego, więc już większość ma wyobraźnie bardziej elektryczną niż hydrauliczną... Ja myślę, że na tym etapie łatwiej wytłumaczyć hydraulikę przez porównanie z obwodem elektrycznym.

W dniu 08.11.2018 o 08:08, Cezary Grądys pisze:

A może nawet bardziej ogólnie: mechanikę płynów i przepływ ciepła.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required