Najgorszy język programowania

Dec 07, 2025 Last reply: 7 months ago 46 Replies

Tak, w korpo dokładnie tak to wygląda. W managamencie są sami inżynierowie Mamoń. Potem wybrany język nie pasuje do koceptu i można spokojnie generować następne video na YT o tym jakie X jest fatalne w zastosowaniu Y.

Tłumaczy to też dlaczego efektywność programisty startupa jest dziesiątki, jak nie setki razy więksa, od programisty korpo.

Brawo, odkryłeś skąd się biorą asymptoty rozwojowe każdej korporacji.

Natomiast wróćmy do oryginalnego sporu, a nie dygresji o Heńkach.

IO twierdził, że języki programowania mają być zrozumiałe dla wszystkich. Nie, to tylko jeden z elementów i wcale nie najważniejszy.

Fragment filmu tutaj odnosił się do prawie 1000 stronicowych tomów omawiających każdą zmianę. Dalej tłumaczyć aspekty tego?

Jak dotąd podajesz tylko przykłady, że większość programistów C++ to idioci tworzycy chłam.

Widziałeś ostatnio jakiś nalot programistów BASICa na stanowiska C++?

Pies z kulawą nogą nie chce pracować jako programista C++. Wyższe zarobki masz pisząc asynce w JS. Ogólnie stanowiska wymagajace naprawdę szerokiej wiedzy z C++ wiszą miesiącami, bo albo kandydata brak, albo kandydat wczoraj jeszcze pisał miganie diodą w Arduino. Płacą marnie. Wymagają jakiś wskaźników, manglowania nazw, smart pointerów. Łomatko, prościej pisać CSSy w HTMLu.

Temat do którego się odnosisz to nie jest "nieprawidłowe użycie", tylko sztuczka inwalidująca głupi argument marudzącego na C++.

Można bez tej sztuczki żyć i nic się nie stanie złego. Nie znam setki innych sztuczek i nie przeszkadza mi to pisać w C++, czytać co ktoś inny napisał w C++, debugować te wypociny i poprawiać kod. Uczę się za każdym razem czegoś nowego.

Natomiast, jesli ktoś bredzi w video o tym jakie templaty są złe, warto by wcześniej kogoś zapytać. Może 20 lat spędził jako programista C+ a nie C++ i stąd nieporozumienie.

Potwierdziłeś tylko moje argumenty, że ta słuszna zasada nie zachodzi w życiu, więc o czym chcesz dyskutować? O smokach, których nikt nie widział czy o ideałach do których mało kto się stosuje?

Dlaczego akurat basica? Hype na c++ był bardzo duży po stronie pracodawców (zabawna dla niektórych konieczność znajomości C/C++). Być może aktualnie nie jest, natomiast zalew chłamu napisanego w c++ świadczy o przytłaczającej skali (nieprawidłowego) użycia.

Ciągle sam sobie strzelasz w kolano podająx argumenty przeciw C++ (oceniając efekty użycia lub stosunek do użycia) a nie za.

Tak zawsze można powiedzieć ale to absolutnie nie zmienia stanu rzeczy. Przez kilka wątków zamiast przedstawić dowody na zajebiste efekty wygenerowałeś tylko takie świadczące przeciwnie. Ale to nic zaskakujācego, skoro w tej skali "za" nie ma za bardzo co przedstawić.

Tak, nie przypominal sobie, aby w C++ były istotne *zmiany*. Jest istotny *rozwój*. Zmiany to głównie duperele, które sprowadzają się do trywialnych poprawek w moim kodzie i pamiętam takich poprawek jednocyfrową liczbę na 20 lat pracy.

Innymi słowy stara baza kodu działa tak samo jeśli podniesiesz wersję C++, a nowe ficzery dodajesz w miarę rozwoju aplikacji.

Jak zmienialiśmy C++ na wersję z lambdami, to uwierz mi, nikt nikogo pod pistoletem nie trzymał, żeby cały kod zmieniał na lambdy.

Magia, nie?

Kolesie od pythona chyba mieli bardziej przerąbane jak zmieniali z 2 na

  1. Pamietam jak rozforkowały się niektóre aplikacje, w ramach chyba protestu.

Nie, większość programistów to przeciętniacy starający się utrzymać na powierzchni, otwarci na zmiany, ale konserwatywni w wyborach, mający ulubione narzędzia i będący w nich często absurdalnie wydajni.

Idiotami są zazwyczaj stare dziadki, zaczynajace w 10 osobowej firmie 30 lat temu i teraz będący dyrektorami w dużych korporacjach, nie mający pojęcia o postępie i dalej wpływający na wybór narządzi na zasadzie "wszystko dozwolone, o ile to vi+gdb, bo myśmy taki pisali a '90". To są idioci i oni odpowiadają za asymptoty rozwojowe wszystkich korpo zajmujacych się produkcją kodu, bo nie tylko nie wiedzą jak się obecnie pisze, bo wypadli z obiegu, ale przede wszystkim pierdzą w stołki ze strachu, że błedna decyzja o zmianie pozbawi ich źrodła dochodu na spłatę kolejnych rat za jacht. Dlatego "żadnych zmian" i wymuszają zerowy rozwój narzędzi i technik programowania na swoich podwładnych.

Była ksiązka (jak sobie przypomnę to przytoczę) opisująca jak to działało w kilku dużych korpo w USA, bodaj w Microsofcie i jakiś innych, nieprogramistycznych korpo. Gwałtowny rozwój korporacji wyciągną miernoty z dna na stanowiska kierownicze i dzięki temu korpo są przykłądem jak można topić miliardy $ w koserwatyzm dyrektorów bojących się podjac jakąkolwiek decyzję nie przynoszącą zysku wprost. A jedną formą rozwoju korpo stało się kupowanie startupów (i niszczenie ich efektywności przez integracje ze swoją miernotą).

Temat fascynujący, ale odległy od marudzenia autora fimu na YT. On sobie marudzi dla sportu, a problemy korporacyjne są nie tylko w programowaniu i są mocno abstrakcyjne (w sensie, dotyczą wielu innych aspektów działania korpo, niż produkcja kodu).

Bo wczęsniej mówiłes o "niewykwalifikowanych rzucających się na ciągniki sidłowe nie widać".

No więc programista BASICa to taki niewykwalifikowany, choć wie gdzie gałka zmiany biegów (sprawdzić czy nie Amerykanin).

No i oni się nie rzucają na stanowiska C++.

To taka analogia. Fakt, że jest mało kandydatów na stanowisko programisty C++ nie powoduje, że jest on nieuzyteczny.

Jeszce z 10 lat będzie sobie tutaj napędzał 50% gospodarki. A jak się zmieni, to raczej na jakiś garbage z AI.

Owszem, skala ta wynika z samej komplikacji języka. On nie jest zły, że jest skomplikowany sam z siebie bo takie ma zastosowania, to problem ludzi, że nie mają sensownych wzorców, doświadczeń, edukacji.

Dam przykład: kilka "nowych" osób twierdziła, że uczył się na "Symfoni C++" Grębosza. O takich ludziach spokojnie mogę powiedzieć "programista C+". Zna klasy, obiekty, potafi przeciążyć operator, ale nie kuma szablonu. A prowadzący ćwiczenia na polibudzie nie kumał wskaźników, a po zapytaniu jak działają przerwania schował się w kanciapie, więc bywa, że ma pełno dziur w wiedzy.

Ludzie Ci przychodzili bez doświadczenia w cieżkim C++, choć C+ jako tako dawali radę.

Ale teraz optymizm: wielu z nich stawało się szybko biegłymi. boost spirit? Po 4 tygodniach pisał właśne parsery. intrusive_ptr? Po tygodniu znalazł buga z wątkami, choć wcześniej wątki widział tylko na slajdach na wykładzie. Były przypadki cieżkie, niekumające, ale nie aż tak dużo.

Natomiast ludzie doświadczeniem w C byli kiepscy. Nie kumali OOP, ale to pikuś. Nic nie kumali z C++, mimo wielu gozin spędzonych na wyjaśnianiu z przykłądami. Z C nie ma powrotu, jak zauważył mój znajomy. Raz wdepniesz, klątwa na całe życie. Niektórym się udało, ale mam raczej pesymistyczny pogląd na taką konwersję. Ponadto są ludzie preferujący podejście "ja muszę widzieć asembler", przez to takie koncepcje jak RIIA są nie do wyjaśnienia.

Nie nie argument przeciw C++. To tylko wyjaśnia, że nisza jaką zajmuje C++ nie jest dla każdego. To nie jest następny język programowania. To narzędzie wysoko specjalizowane i znajduje zastosowanie tam, gdzie inne języki nie dały by rady. Porównywanie go z JS, jak robił to autor filmu, jest komiczne.

Zabawne, że wąsko specjalizowany C++ wymagajacy szerokiej wiedzy z hardware, ma mniej kandydatów niż pisanie CSS+HTML, nie?

Stan rzeczy jest tai, że templates można pisać w headerze albo w cpp. Misi z YT twierdzi, że tylko w hpp.

Misio z YT nie ma pojęcia, o czym mówi.

Wielu programistów C++ też nie wie. Ale może mają na tyle przyzwoitości, że nie robią z tego powodu filmów na YT.

Jakie efekty? Jakie dowody?

Wskazuje palcem, że wydłubany przez Ciebie ekspert, nie zna się i stworzył clickbait video pełnego błedów logicznych, ignorancji i bredzenia.

Jakich chcesz dowodow i na co?

Moim zadaniem jest, aby programistów C++ było jak najmniej.

C+ to trudny język, pełen błędów i idiotyzmów. A teraz idźcie już sobie pisać te asynce w CSS. Sio.

On 7.12.2025 19:13, heby wrote: [...]

Jako ciekawostkę powiem, że jeszcze miesiąc nie minął od chwili, gdy oficjalnie włączono COBOL do gamy języków wspieranych przez gcc. :-D

Tylko wymaga dodania switcha -syntax gdzie wskazuje się kopię "Cambridge Dictionary Extended Edition" jako źródła słów kluczowych.

Dokłądnie to samo pytanie mogę zadać Tobie, tylko że w Twoim wypadku było tam śliczne wycięcie wypowiedzi, absolutnie nieświadome, więc zwróciłem na nie uwagę. No się jakoś potoczyło.

Zaczynasz stosować stare metody dyskutowania na grupie. Cięcia, projekcje. Jeszcze tylko brakuje łapania za słowa i ortografii.

Dobrze wiedzieć, że są rzeczy niezmienne.

Ale możesz mieć rację, mniej dyskutowania zrobiło by dobrze grupom dyskusyjnym.

Napisałem: "Gdyby to służyło do jednorazowej komunikacji z komputerem to ok, ale języki programowania służą do wyrażania kodu zrozumiałego dla wszystkich. "

Trzeba ze zrozumieniem czytać.

A więc zabrakło słowa "również".

Czyli:

"języki programowania służą również do wyrażania [...]"

Jesli to był zamiar, to teraz się zgadza.

@Lazo

2 weeks ago I've been writing C++ for a long time and I've always wondered why there was no comprehensive video on YouTube that describes the issues with C++ in detail. So I decided to make that video. Hope you enjoyed it.

To ekspert. Jak by nie był ekspertem, to by o to zapytał kogoś. A że nie zapytał, tylko od razu odpalił nagrywanie, to niewątpliiwe ekspert, który już wiedzy nie potrzebuje, za to zapałał potrzebą dzielenia się swoimi przemyśleniami mając całośc wiedzy.

W C++ nie ma prawdziwych ekspertów. Codziennie jest coś innego do nauczenia się. Masz osoby o różnych doświadczeniach, czasami o różnych wnioskach mimo identycznych danych wejściowych. Zawsze będzie o czym dyskutować. Nie wpadłym jednak na to, aby moją ignorancję przedstawiać jako braki w języku.

Tak, autor myśli że porównanie JS do C++ to dobry pomysł. Coś jest na rzeczy, muszę koniecznie sprawdzić gdzie on pracował, żeby omijać ich soft szerokim łukiem.

Czyli koleś nie ma pojęcia o zastosowaniach C++. Z tego wynika ten potok absurdu, gdzie "W JS jest lepiej" ale nijak nie da się tych rad przełozyć na rzeczywistośc, gdzie C++ jest jedyny na placu boju.

Dziwne że nie widzisz, skoro bardzo duże i bardzo drogie aplikacje, przy których kod windowsa czy linuxa jest śladowy, napisano w C++. I nie było wyjścia, ze względu na potrzebę ekstrakcji każdego cyklu cpu. Jesli potrzebujesz konkretnego przykładu, to modelsim. Nie da się go napisać w niczym innym, na chwile obecną. Czekamy na AI.

Czyli "moving goal posts". Wideo jest o nieprzydatności C++ dla programisty w porównaniu w JS, ale Ty zaczynasz teraz marudzić, że liczy się user experience.

Usera nie obchodzi w czym to napiszesz. Kompletnie. Ma być szybko, tanio i dobrze.

Wpływ języka na experience usera jest znikomy, za to jest duży wpływ architekta na ten experience. Te same błedy można popełnić w każdym jezyku. pewne wysokopoziomoe abstrakcje są niezmienne mimo diametralnie innych języków pod spodem.

Nie potrafię stwierdzić w jakim języku napisano aplikację których uzywam, jeśli nie znajdę jakoegoś oczywistego dowodu. I mam to gdzieś.

Każdy powód jest dobry, aby dodać dodatkowy post do dyskusji.

Ale co wyciąłem? Jeśli czegoś nie umieszczam w cytacie to przepraszam ale to nie znaczy, że wycinam tylko skracam. Odnoszę się zawsze do całości, jeśli czegoś nie cytuję nie znaczy, że mój komentarz się nie odnosi do całości.

Zatem skoro sam przyznałeś, że nie stosujemy się do słusznych zasad (wielu kryteriów dot. wyboru w czym będzie implementacja rozwiązania problemu) to o czym chcesz dyskutować? Pytam serio.

W całym tym wątku mam wrażenie, że nie chwytasz clue problemu na jaki ja zwracam uwagę (efektów w postaci zajebistego softu) a ty ciągle egzaltujesz się zajebistoscią C++, którą *nie interesuje* końcowy użytkownik. Mnie nie interesuje w czym jest soft zrobiony, byle działał jak należy. A dziwnym trafem crap często się okazuje, że napisany w C++. Więc wybacz ale to będzie ocena zawsze na niekorzyść C++, mimo że apologeci C++ słusznie będą bronić.

Oczywiście, przedstawiony film jako meritum to próba krytyki C++, taka oddolna. Można się nie zgodzić, rozumiem oddolne argumenty z pkt. widzenia znawcy C++. A mi głównie chodzi o krytykę odgórną z pkt. widzenia użytkownika. I właściwe nie zawęża się to do softu powstałego z C++ ale jakości softu ogólnie. I nie czepiam się celowo C++, jakbym trafił na taki film o pythonie to byłaby dyskusja o nim.

Fakt, robisz masę błędów jak każdy. Czy czepiam się ortografii?

Ponieważ dyskutujemy o video, gdzie jakiś pierdoła stwierdził, że JS ma lepiej zrobionego finda niż C++.

Staram się trzymać tego video, bo ono pięknie pokazuje poziom jaki prezentują niektórzy esperci youtubowi. No i był w pierownym poście, więc chyba powinienem się w ogóle go trzymać, jako kontekstu.

To, czy C++ był wybrany słusznie czy nie, to zagadnienie "korporacyjne" i wspomniałem o nim aby wyjaśnić, że wybory bywają biegunowo odległe od logiki. Albo C++ to od dziesięcioleci rozwijane guano zaczęte przez prezesa firmy w garażu w Palo Alto w '96 i dalej trzymające architekturę "później się to zmieni", albo wybór HR na zasadzie "co prawda piszemy w języku HDL, ale Ci od BASICa są tańsi". Jest wiele absolutnie nielogicznych wyborów w programowaniu.

Natomiast video jest dziewicze. "Jak byś mógł wybrać JS zamiast C++ to było by super". Tylko że nie jest super. To dwa światy, nie mające nic wspólnego ze sobą, poza bredzeniem o listach dwukierunkowych przez zasuszonego wykładowcę z politechniki Włoszczowskiej.

I zwracasz uagę wysyłając video na zupełnie inny temat?

Gratuluję zwracania uwagi, ale nie gratuluję kierunku.

Nigdzie nie stwierdziłem że jest zajebisty. Oddał bym wiele, aby pisać w czymkolwiek innym, ale te same tematy. Nie-da-się. Taka branża.

Masz jakieś statystyki?

Odepnij obronę "kiepscy programiści piszą kiepskie programy" od "czy C++ jest lepszy/gorszy od JS" od którego zaczął się wątek.

Możesz utworzyć nowy wątek "dlaczego programy są crapem" i będę miał pare słów do powiedzenia na ten temat, bo walczyłem ze 20 lat, aby jeden z nich nie był. Mam, można by powiedzieć, trochę doświadczenia, jak pisać nie-krap.

Czyli dalej uważasz, że to świetny pomysł, aby podsunąć krytykę gałki zmiany biegów w Seicento jako alegorię problemów przemysłu motoryzacyjnego?

Ja bym na taką paralerę nie padł.

A nie było o fokach? Byłby tak samo odległy od zamierzenia, ale nie wywołał by aż takich "emocji".

Zamiast ironizować mógłbyś zrobić film "w odpowiedzi na". Byłoby ciekawiej.

Ja nic nie pisałem o prawdziwych ekspertach tylko o grupowych ekspertach.

Częste ironizowanie prowadzi do nabytej ignorancji lub braku rzetelnej oceny faktów. Autor filmu nie zawsze i nie wszędzie każdy problem kończył porównaniem do JS a porównania jak już były dotyczyły wąskiego kontekstu danego zagadnienia. Nie jestem apologetą JS ale przywołując jedno porównanie z pamięci: jeśli w JS robi się coś w jedną prostą jednoznaczną instrukcją gdy to samo w C++ osiąga się skomplikowanum niejednoznacznym ciągiem wielu instrukcji podatnych i tak na złe użycie to w kontekście tego konkretnego rozwiązania co jest lepsze JS czy C++? Tylko tak bez filozofowania.

Nie pytam o wielkość ani o cenę ale o user experience. Jak coś jest już wielkie to najczęściej ma słaby user experience.

"Nie da się go napisać" to nie odpowiedź na ocenę czy jest zajebiste wg user experience.

Manipulujesz pisząc prawdę i półprawdy. Tak wideo jest o C++ i nie porównuje wszystkiego do JS. Jest też dużo o całym ekosystemie wokół, bibliotekach, ABI, problemów z .h i zaśmiecaniem podpowiedzi w IDE (zawsze mnie mierziło, że programista potrzebuje jakieś podpowiedzi nazw, to on jest programistą i powinien wiedzieć co chce napisać) i dużo innych ciekawych rzeczy, może byś się odniósł do reszty? Film był tylko przyczółkiem do dyskusji o czymś innym.

Istotne są wnioski z dyskusji a nie jej powód.

Już nie, wideo było tylko przyczółkiem do dyskusji o czymś innym.

Byłeś ostatnie 25 lat w więźniu czy w śpiączce, że nie wiesz jak rozwija się dyskusja w usenecie? Tak, na tym polega ewulucja w dyskusji, szczególnie w usenecie. Nie trzeba spojrzeć daleko, np. w wątku o SSD obok nie dyskutuje się już o SSD.

Tak, własne user experience, trudno żebym się opierał na doświadczeniu np. kowala z Otwocka.

Po co tworzyć zbędne byty? Inspiracją był ten film, stąd dyskusja w tym wątku.

IMHO to dokładnie alegoria problemów przemysłu motoryzacyjnego Seicento. Takie prawa alegorii.

To ten sam problem, co pytanie o dowód na Boga kończy się rozmową o osobistych doświadczeniach.

Nie o to pytałem. Pytałem o statystyki.

Ale już na doświadczeniu kilkuset kowali z Oregonu nie było by najgorszym rozwiązaniem. Pytam, czy znasz takie statystyki. Doświadczenia własne traktowane jako podstawe do dyskusji czasami uznaję, ale tutaj mam wątpliwości, bo nie sposób ocenić w jakim jezyku pisany jest kod, a gównianość kodu jest możliwa w dowolnym języku. Nazwijmy to zjawisko Gówno-competeness, podobnie do Turing-completeness.

Reglamentacja na usenecie? Kto by się spodziewał...

No, ale starasz się mówić o całym przemyśle motoryzacyjnym pokazując fotkę gałki od Seicento.

Trzeba było uprzedzić w pierwszym poście: "daje wam zdjecie sera, ale chodzi alegoryczną sygnalizację rozmowy o problemach egzystencjalnych władców Polan w wysokich drewnianych budynkach".

Ale ja się na C++ nie znam. Jestem w minimum lokalnym krzywej Dunninga-Krugera.

Nigdzie nie napisałem, że każdy problem porównał do JS. Porównał jakieś problemy. Ze szczególnym uwzględnieniem tych najbardziej absurdalnych, albo z głupoty, albo z clickbaitu.

Choć jeden z nich to dyskwalifikacja całości bredzenia.

Koszt "łatwo w JS" zapłacisz w cyklach zegara.

Tam, gdzie template find_if z C++ zredukuje się do prostej pętli w asemblerze mającej kika cykli, w JS może się skończyć setkami instrukcji interpretowanych dynamicznie, bo JS nie wie z jakim typem ma do czynienia i musi to rozkminiać za każdym razem.

Więc jesli chcesz pokazać, ze JS jest łatwiejszy, to jak znalazł.

Ale jesli nie zajmujesz się dicking-around, tylko zależy Ci na prędkości, rozwiązanie z template generuje lepszy kod do tego jednego rozwiązania, niż uniwersalny z JS.

Argument, że JS jest lepszy, bo jest łatwiejszy nie ma sensu: ktoś już wybrał C++ w danym zastosowaniu, bo jest szybszy i zazwyczaj obecnośc C++ oznacza, że był to właśnie główny powód pisania w C/C++. Nie zawsze, ale bardzo często. Więc można się tylko popukać w głowę, że co mi po ładniejszym zapisie, jak potrzebujemy maksymalnej, wręcz optymalnej, prędkości.

To jak porównanie BMW do traktora. Jednym i drugim zaorasz pole, ale traktorem wydajniej, choć BMW minimalnie ładniejsze.

User experience w mojej branży to np. to, czy symulacja zakończy się po

4 tygodniach, czy po 3.5 tygodnia.

Nie wiem jaki user-experience masz na mysli, ale ja pracuje w branży, gdzie jest prawdopodobnie biegunowo odległy od Twojego.

Zdefniuj user experience.

Nie jest. Specjalnie go wybrałem. To jeden z najtoporniejszych programów jakie kiedykolwiek będziesz używał. Nie da się z nim nic porównać, to nie jest experience, to trauma rozrywająca aż do kości.

I ludzie korzystają.

Bo to, czy to się wygodnie czy nie wygodnie używa, nie ma praktycznego znaczenia. Ważne, czy przesymulujesz coś w tydzień czy dwa. Jak by go napisali w JS to byś przesymulował w rok. Może.

Taka nisza.

User experience mierzony jest czasem pracy symulatora.

Taki user-experience masz na myśli? Czy znowu jakieś nieporozumienie?

Wszystkie te "problemy" wymagają głębszego omówienia, bo niektóre z nich dziwnym trafem brzmią przy bliższym poznaniu jak ficzery i zalety. Tylko trzeba wiedzieć jak z nich korzystać.

Przejdź na pl.c.l.c i zrób wątek o każdym. Bedzie lepszy fokus.

Ale do czego konkretnie?

IDE jest absolutnie niezbędne. Jesli masz milion lini kodu, szczególnie OOP, to nie jesteś w stanie spamietać wszystkich nazw metod, zwracanych typów, namespaces. To jest ficzynie niemożliwe, ponadto nie piszesz sam. Copilot też nie ogarnia, zmyśla metody, bo sam nie wie. Cursor to samo. Dlatego powstały techniki jak intelisense i cośtam z clanga. To absultnie niezbędne aby w sytuacji gdy masz projekt składający się z gigabajta plików źródłowych mieć narzedzie pozwalające na podpowiadanie nazw. Działą średnio, ale z doświadczenia powiem, że jakośc działania InteliSense jest proporcjlnana do jakosci architektury kodu. W kodzie spieprzonym nie działa. A potem często słyszę kwiczenie, jake to IDE bez sensu.

Pod warunkiem, że ustalimy już o czym jest dyskusja.

To najłatwiej zrobić otwierając nowy post na grupie i dla zmyłki dać taką treść, jaką chcemy aby dyskusja przypominała.

W dniu 7.12.2025 o 18:00, heby pisze:

Właśnie o przykład do ipp pytam, a nie o "explicit instantiation" - bo mówię, że to drugie łapię.

-- Jacek Marcin Jaworski, Pruszcz Gd., woj. Pomorskie, Polska🇵🇱, EU🇪🇺; tel.: +48-609-170-742, najlepiej w godz.: 5:15-5:55 lub 17:15-17:55; snipped-for-privacy@energokod.gda.pl>, gpg: 4A541AA7A6E872318B85D7F6A651CC39244B0BFA; Domowa s. WWW:

formatting link
;Mailowa Samoobrona:
formatting link
.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required