Robią dla przeciętnego użyszkodnika, a nie dla fanów open source. I pewnie im się sprzedaje.
W sumie taki arbiter to prosta rzecz - niewiele więcej niż np. konwerter prędkości RS (sam robiłem na Atmega164, więc platforma na bogato - ale choć wygląda to prosto, to trzeba było do różnych systemów dodawać różne sztuczki, żeby dobrze działało - a najlepszą w tym temacie rzeźbę widziałem na dwóch AT89C2051 - a może nawet to było AT89C1051U - które odebrane bajty przekazywały sobie równolegle 8-bitowym portem ;) poza, jak zwykle, "jedną raną stanowczo śmiertelną" - bo wracamy do tematu "gotowca", czyli tego, jak zrobić interefejs do niewiadomego. Czy ten arbiter ze strony powiedzmy TCP ma wyglądać jak abstrakcyjny model pieca? Może oprogramowania HA mają takie "abstrakcyjne" modele - nigdy nie wnikałem, więc kto wie, sam robiłem abstrakcyjny model źródła promieniowania laserowego...