Od pewnego czasu zadrêcza mnie pewna kwestia dotycz±ca Matrixa... Wiem, ¿e to wygl±da na ostre OT (za co przepraszam), ale nie mam gdzie tego napisaæ - na grupach filmowych zrównaj± mnie z b³otem; tu - znajdê (mam nadziejê) wiêcej sceptyków...
[Post do znaj±cych tre¶æ filmu (cyklu Matrix)]
Jak wiemy - perpetum mobile nie jest w praktyce mo¿liwe. Ziemia - jak przedstawione jest to w Matrixie - zosta³a odciêta od s³oñca, "g³ównego ¼ród³a energii maszyn". Maszyny zaczê³y wiêc wykorzystywaæ energiê pochodz±c± od ludzi... Jednak czy jest to mo¿liwe? Ludzie w normalnych warunkach bior± energiê - no, powiedzmy - z po¿ywienia. Jak pamiêtam z biologii: schematycznie: energia s³oñca trafia do ro¶lin, dalej do ro¶lino¿erców, miêso¿erców; na koñcu (i z najwiêkszymi stratami) dostaje j± cz³owiek. Tak wiêc wy³±czaj±c s³oñce z tego ³añcucha odcinamy energiê dla ro¶lin, zwierz±t - wreszcie dla cz³owieka. W filmie powiedziane jest jedynie, ¿e ludzie ("baterie" dla maszyn) ¿ywi± siê cia³ami zmar³ych... Ale przecie¿ to chyba by musia³o byæ perpetum mobile - kolonia elementów (ludzi) utrzymywana energetycznie przez sam± siebie :/... Sama dostarcza sobie energii aby trwaæ. A tu jeszcze ma zasilaæ owe maszyny! Ile taki "organizm" musia³by mieæ sprawno¶ci? - 150%? 200%? Bez sensu...
Czy co¶ pomin±³em, przeoczy³em? Przecie¿ nie ma w filmie ani s³owa o jakiej¶ energii z zewn±trz np. ¼ród³ach j±drowych - jasno i wyra¼nie przedstawione jest pobieranie energii cz³owieka jako g³ówne ¼ród³o zasilania... Chcia³em zatem zapytaæ - czy bracia Wachowscy robi± nas w konia? My¶l±c, ¿e nikt tego nie zauwa¿y, nie zorientuje siê? Karmi±c ca³y ¶wiat tak± bredni±? Mo¿e kto¶ jeszcze ma takie spostrze¿enia? A mo¿e siê mylê i kto¶ mnie o¶wieci...