małej mocy

Nov 04, 2016 25 Replies

W dniu 2016-11-05 o 18:04, J.F. pisze:

Na trójkącie. Jak pamięcią sięgam to spalony silnik (indukcyjny) miałem może 3 razy w ciągu 30 lat.

Robert

Dnia Sat, 5 Nov 2016 15:57:07 +0100, Tomasz Wójtowicz napisał(a):

No coz, jak z przegrzewaniem to ja nie wiem, ale: a) indukcyjne maja maly moment rozruchowy, kolej chce duzy. Co prawda byly silniki regulowane z pierscieniami.

b) w trakcji jest prad staly, wiec jak tym zasilac silnik indukcyjny ?

c) drut jest jeden, wiec faza jedna, i co - kondensatory, czy zwarta faza ?

Ale ... da sie i bez tranzystorow

formatting link

1.5% to nie wydaje sie duzo. Ale moze rozbiegnieciu zapobiec.

Czyli da sie sterowac za pomoca samego momentu.

J.

W dniu 2016-11-05 o 17:47, Robert Wańkowski pisze:

Skoro mocy wystarczało, to pewnie pracował z małym poślizgiem i dawał radę. Z tym, że jeśli chodzi o zniszczenie klatki, to aluminium topi się w temperaturze ok. 660 stopni. Jeśli z powodu poślizgu wirnik miał temperaturę np. 500 stopni, to mocno promieniował cieplnie w kierunku stojana i być może to promieniowanie zniszczyło izolację na stojanie.

Co do oszczędzania "prądu", to jeśli silnik daje radę na gwieździe, to po przełączeniu na trójkąt jedynie wzrośnie pobór mocy biernej, więc oszczędzasz tylko, jeśli masz licznik kVar*h i nie masz kompensatora.

Ale silnik będzie dawać radę na gwieździe tylko, jeśli jest przewymiarowany. Dla prawidłowo zwymiarowanego silnika do pracy w trójkącie, praca na gwieździe jest utrudnieniem służącym tylko ochronie instalacji przed dużym prądem rozruchowym. To tak jak ruszanie z miejsca samochodem - faza jazdy na półsprzęgle obciąża termicznie sprzęgło, natomiast "strzał ze sprzęgła" oszczędza sprzęgło, ale powoduje szarpnięcie szkodliwie obciążające układ korbowy, pasek rozrządu, skrzynię biegów, dyferencjał i przeguby.

W dniu 2016-11-05 o 21:53, Tomasz Wójtowicz pisze:

Przy poślizgu grzanie pochodzi głównie z wirnika? Uzwojenie jaki ma w tym udział? Pomijalnie mały?

To teraz już wiem, że niepotrzebnie kombinowałem :-)

Nie jest przewymiarowany. To jest szlifierka, szlifując dużą powierzchnię mocy jest w sam raz, a przy małych detalach 95% zapasu.

Tak, to jest mi znane.

Robert

W dniu 2016-11-05 o 23:54, Robert Wańkowski pisze:

Wzrost temperatury stojana zależy głównie od mocy czynnej i w mniejszym stopniu od mocy biernej. Natomiast wzrost temperatury wirnika zależy od natężenia prądu w prętach klatki, a ten jest bezpośrednio związany z poślizgiem. Czyli grzanie stojana jest dość jednostajne, grzanie wirnika zależy od poślizgu.

A jaki co ma procentowy udział, to już zależy jaki konkretny silnik rozpatrujemy, przy jakim napięciu, obrotach, obudowie itd.

W dniu 2016-11-05 o 16:09, Tomasz Wójtowicz pisze:

To oczywiste. Energia przekazana do wirnika jest wprost proporcjonalna do poślizgu. Pisałem już o kaskadzie stałego momentu (w kontekście sterowania przez zmianę poślizgu silnika pierścieniowego). W tych układach energia przekazana do wirnika jest zwracana do sieci.

Podaj jakiś przykład, gdzie lepiej jest wykorzystać w silniku klatkowym sterowanie prędkości przez zmianę poślizgu (bo innej możliwości nie ma - albo częstotliwość albo poślizg).

Nieprawda że co? Że podstawowe równanie ruchu, które obowiązuje dla każdego napędu elektrycznego nie działa? Toż to są podstawy napędu elektrycznego. Ty go po prostu nie rozumiesz. Piszesz że prędkość silnika synchronicznego jest stała i masz tu zapewne na myśli, że charakterystyka M=f(n) jest sztywna, ale to nie ma nic wspólnego z tą zależnością, bo ona opisuje dynamikę napędu, a nie stan ustalony jak ch-ka M=f(n). Zacznijmy od rozruchu. Moment silnika M musi być większy od Mm, wtedy pochodna prędkości jest większa i dodatnia, więc silnik przyspiesza. Im większa różnica momentów tym silnik szybciej przyspiesza. Prędkość silnika rośnie do aż do chwili, gdy silnik osiągnie stan ustalony tzn. M = Mm. Wtedy pochodna prędkości jest równa 0 i prędkość stała. Mamy stan stabilny.

A ty znowu o stanie ustalonym. No i o czym ta oczywistość ma świadczyć? Że równanie ruchu nie działa? Prędkość w stanie ustalonym dla danego silnika oczywiście zależy od jego charakterystyki M(n) oraz od charakterystyki obciążenia Mm(n). Ustalony punkt pracy to punkt przecięcia się tych ch-tyk.

M - moment elektromagnetyczny silnika. Podstaw sobie za M zależność dla dowolnego silnika elektrycznego i będziesz miał w nim parametry elektryczne, np. dla obcowzbudnego M = k*fi*I.

II zasada dynamiki obowiązuje, równanie ruchu też i co z tego?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required