Magnetyzer elektroniczny do wody

Jun 24, 2010 56 Replies

Równie dobrze mogli napisać 0,1‰, jest tak samo mierzalne a wynik rzetelny i powtarzalny.

JanuszR

Dnia Fri, 25 Jun 2010 13:58:10 +0200, Yakhub napisał(a):

W Polsce kilka lat temu prowadzono badania nad instalacjami magnesującymi wodę i ograniczającymi odkładanie się kamienia:

formatting link
Jest tam też link do pdf-a z wynikami obserwacji. Przekonujące.

Sam remontując mieszkanie założyłem magnetyzery przepływowe (własnej roboty*) zarówno na wejściu wody do mieszkania, jak i (te już kupne) na przewodach prowadzących do kabinki prysznicowej. Efekty:

- brak kamienia na ściankach kabinki (łatwo zauważyć, gdyż sąsiad ma identyczną, tyle że białą od wapnia ;-P),

- brak kamienia na sitkach i bateriach umywalkowych,

- brak kamienia w dzbanku elektrycznym.

  • cztery potężne magnesy stałe, wyjęte z mechanizmu napędu głowic zdemontowanego z pralkowego dysku twardego z lat 70'tych.

W dniu 2010-06-25 02:08, Michoo pisze:

Miałem okazję się tym kiedyś pobawić a właściwie naprawiać :) W czasach gdy na kompach królowało win98 a wchodziło milenium zgłosili się tacy specjaliści, że im oberon nie działa i trzeba coś z tym zrobić. Finalnie okazało się że mieli nowego lapka z milenium a program był na tyle skandalicznie napisany, że na nowym sysie nie działał. Wtedy miałem okazję poznać ten cud techniki działający jeszcze po RS232 - prosty tester pokazuj pokazujący aktywność portu nigdy nie zapalił diód odpowiedzialnych za wysyłanie danych do komputera. Jedynym zadanie tego urządzenia było generowanie jakichś pisków (pacjent dostawał słuchawki na głowę) i służenie dziurą do wtyknięcia końcówek "elektrod" - swoją drogą że nie wpadli na pomysł elektród bezprzewodowych - było by jeszcze bardziej profi i magicznie :). Za to trójkąciki nie były generowane moim zdaniem tak całkiem losowo - przed "badaniem" był robiony bardzo solidny (na ile okiem laika mogłem to oczywiście ocenić) wywiad z pacjentem - bardzo prawdopodobne że właśnie te odpowiedzi służyły do postawienia diagnozy.

W dniu 2010-06-25 13:58, Yakhub pisze:

Jak kupiłem używany samochód, w którym jakiś geniusz założył magnetyzer na paliwo i [UWAGA ODSTAWCIE PICIE!] na powietrze. Po jakiś dwóch latach je zdjąłem i zauważyłem wzrost zużycia paliwa dokładnie o 0,00 L/100km.

Natomiast po zdjęciu okazało się, że magnetyzer (zakładany na przewód paliwowy) zdążył ten przewód na tyle pokaleczyć, że jeszcze trochę i byłby wyciek paliwa.

Mnie się to nie widzi :-) To coś jak oberon :-) jak urządzenie prawie na baterie może wpływać na kilka ton przepływającej wody na godzinę? To jakaś bzdura. Ale widzę, że opinii tutaj nie macie. jedni lekko wyśmiewają, a inni mówią, że podobno działa :-)

myślisz że Vaillant jako firma wierzy w vodoo i w związku z tym montuje magnetyzery na swoich kotłach? wątpię,

brat

Oszczędności były rzędu 0,1% a jakiego rzędu był błąd pomiaru spalania?

Gorąco wierzysz że każda decyzja w dużej korporacji poparta jest rzetelnymi testami i przekonywującymi dowodami?

Pszemol pisze:

Wiesz, przy spalaniu liczonym w _tonach_ oleju napędowego na godzinę to da się zmierzyć dokładnie. No i chyba najważniejsze - taki silnik pracuje godzinami z tym samym obciążeniem.

Pan Pszemol napisał:

Pewnie zrobili rzetelne testy, które dały im przekonujące dowody na to, że gdy będą sprzedawali kotły z magnetyzerami, to wyciągna więcej kasy od klientów.

Pan PeJot napisał:

Gdyby magnes przyłożony był _gdzieś tam_ do rury podającej paliwo, to bym nie miał więcej pytań. A tak, to muszę zapytać, jak określono to Właściwe Miejsce?

Wbrew pozorom bład pomiaru spalania nie bierze się stąd, że paliwo zamiast wiadrami trzeba mierzyć naparstkami.

A to obciążenie utrzymuje się godzinami na takim samym poziomie określonym z jaką dokładnością?

Podobnie jak mikrogranulki, inteligentne molekuły, i inne dzinksy marketingowe. Obecnie marketing stoi na stanowisku, że należy klientowi dać w naszym produkcie coś czego nie mają produkty konkurencji. Nie ważne że to placebo. Ważne żeby klient uwierzył.

bratPit pisze:

Myślę, że ci, którzy byli za wprowadzeniem magnetyzerów raczej w nie nie wierzyli, ale uwierzyli w ich efekt marketingowy.

A poważnie: nie twierdzę kategorycznie, że pole magnetyczne nie będzie miało jakiegoś wpływu na wodę i może w jakiś 'magiczny' sposób pozwoli np. na zmniejszenie osadzania się kamienia - nie moja dziedzina. Niestety "magicznych urządzeń" jest sporo a badań naukowych jak na lekarstwo.

P.S. Folklor bliższy tematowi grupy:

formatting link

W dniu 2010-06-25 22:43, DJ napisał/a:

Zapomniałeś jeszcze o "technologii sonicznej" (Braun) a to CHYBA (nie mam pojęcia o co chodzi) bliższe tematyce grupy niż mikrogranulki ;-)

Jest jakas publikacja naukowcow ze Swierku - po wsadzeniu magnetyzerow przestal im sie reaktor zakamieniac. Pozostaje tylko miec nadzieje ze napisali co zaobserowali, a nie byl to artykul sponsorowany :-)

J.

Możesz dać jakiś namiar? Gdzie to jest, w Acta Physica Polonica? :-)

formatting link
Eur. Phys. J. Appl. Phys. Volume 18, Number 1, April 2002 Magnetic treatment of industrial water. Silica activation A. Szkatula, M. Balanda and M. Kopec

Jak wpisac te nazwiska do googla .. sporo cytowan nabili :-)

J.

No ale ten elektromagnetyzer to nie magnetyzer. To tak jakby pod³±czyæ plejer MP3 i zamiast s³uchawek pod³±czyæ kabeli i je owin±æ dooko³a rury wodnej. 500hz do 3kH losowo zapewnione i o ró¿nych kszta³tach. To musi byæ wa³. Po prostu ¿eby zamontowaæ magnetyzer trzeba przerobiæ rury, a do tego trzeba mieæ czym i umiejetno¶ci. Ale kabelek owinie ka¿dy. mnie to ¶mierdzi wa³em tylko czemy tak powszechnie rozg³aszanym jako prawdziwym?

Jarosław Sokołowski pisze:

ZTCP eksperymentalnie i było to dosyć czasochłonne.

Witam

Czarek napisał(a) :

Lepiej brzmi "ultrasonicznej" :-D I tak opisują swój produkt producenci odzieży (termoaktywnej). Znaczy to, że szwy są "sklejane" ultradźwiękami.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required