Równie dobrze mogli napisać 0,1‰, jest tak samo mierzalne a wynik rzetelny i powtarzalny.
JanuszR
Równie dobrze mogli napisać 0,1‰, jest tak samo mierzalne a wynik rzetelny i powtarzalny.
JanuszR
Dnia Fri, 25 Jun 2010 13:58:10 +0200, Yakhub napisał(a):
W Polsce kilka lat temu prowadzono badania nad instalacjami magnesującymi wodę i ograniczającymi odkładanie się kamienia:
Sam remontując mieszkanie założyłem magnetyzery przepływowe (własnej roboty*) zarówno na wejściu wody do mieszkania, jak i (te już kupne) na przewodach prowadzących do kabinki prysznicowej. Efekty:
- brak kamienia na ściankach kabinki (łatwo zauważyć, gdyż sąsiad ma identyczną, tyle że białą od wapnia ;-P),
- brak kamienia na sitkach i bateriach umywalkowych,
- brak kamienia w dzbanku elektrycznym.
W dniu 2010-06-25 02:08, Michoo pisze:
Miałem okazję się tym kiedyś pobawić a właściwie naprawiać :) W czasach gdy na kompach królowało win98 a wchodziło milenium zgłosili się tacy specjaliści, że im oberon nie działa i trzeba coś z tym zrobić. Finalnie okazało się że mieli nowego lapka z milenium a program był na tyle skandalicznie napisany, że na nowym sysie nie działał. Wtedy miałem okazję poznać ten cud techniki działający jeszcze po RS232 - prosty tester pokazuj pokazujący aktywność portu nigdy nie zapalił diód odpowiedzialnych za wysyłanie danych do komputera. Jedynym zadanie tego urządzenia było generowanie jakichś pisków (pacjent dostawał słuchawki na głowę) i służenie dziurą do wtyknięcia końcówek "elektrod" - swoją drogą że nie wpadli na pomysł elektród bezprzewodowych - było by jeszcze bardziej profi i magicznie :). Za to trójkąciki nie były generowane moim zdaniem tak całkiem losowo - przed "badaniem" był robiony bardzo solidny (na ile okiem laika mogłem to oczywiście ocenić) wywiad z pacjentem - bardzo prawdopodobne że właśnie te odpowiedzi służyły do postawienia diagnozy.
W dniu 2010-06-25 13:58, Yakhub pisze:
Jak kupiłem używany samochód, w którym jakiś geniusz założył magnetyzer na paliwo i [UWAGA ODSTAWCIE PICIE!] na powietrze. Po jakiś dwóch latach je zdjąłem i zauważyłem wzrost zużycia paliwa dokładnie o 0,00 L/100km.
Natomiast po zdjęciu okazało się, że magnetyzer (zakładany na przewód paliwowy) zdążył ten przewód na tyle pokaleczyć, że jeszcze trochę i byłby wyciek paliwa.
Mnie się to nie widzi :-) To coś jak oberon :-) jak urządzenie prawie na baterie może wpływać na kilka ton przepływającej wody na godzinę? To jakaś bzdura. Ale widzę, że opinii tutaj nie macie. jedni lekko wyśmiewają, a inni mówią, że podobno działa :-)
myślisz że Vaillant jako firma wierzy w vodoo i w związku z tym montuje magnetyzery na swoich kotłach? wątpię,
brat
Oszczędności były rzędu 0,1% a jakiego rzędu był błąd pomiaru spalania?
Gorąco wierzysz że każda decyzja w dużej korporacji poparta jest rzetelnymi testami i przekonywującymi dowodami?
Pszemol pisze:
Wiesz, przy spalaniu liczonym w _tonach_ oleju napędowego na godzinę to da się zmierzyć dokładnie. No i chyba najważniejsze - taki silnik pracuje godzinami z tym samym obciążeniem.
Pan Pszemol napisał:
Pewnie zrobili rzetelne testy, które dały im przekonujące dowody na to, że gdy będą sprzedawali kotły z magnetyzerami, to wyciągna więcej kasy od klientów.
Pan PeJot napisał:
Gdyby magnes przyłożony był _gdzieś tam_ do rury podającej paliwo, to bym nie miał więcej pytań. A tak, to muszę zapytać, jak określono to Właściwe Miejsce?
Wbrew pozorom bład pomiaru spalania nie bierze się stąd, że paliwo zamiast wiadrami trzeba mierzyć naparstkami.
A to obciążenie utrzymuje się godzinami na takim samym poziomie określonym z jaką dokładnością?
Podobnie jak mikrogranulki, inteligentne molekuły, i inne dzinksy marketingowe. Obecnie marketing stoi na stanowisku, że należy klientowi dać w naszym produkcie coś czego nie mają produkty konkurencji. Nie ważne że to placebo. Ważne żeby klient uwierzył.
bratPit pisze:
Myślę, że ci, którzy byli za wprowadzeniem magnetyzerów raczej w nie nie wierzyli, ale uwierzyli w ich efekt marketingowy.
A poważnie: nie twierdzę kategorycznie, że pole magnetyczne nie będzie miało jakiegoś wpływu na wodę i może w jakiś 'magiczny' sposób pozwoli np. na zmniejszenie osadzania się kamienia - nie moja dziedzina. Niestety "magicznych urządzeń" jest sporo a badań naukowych jak na lekarstwo.
P.S. Folklor bliższy tematowi grupy:
W dniu 2010-06-25 22:43, DJ napisał/a:
Zapomniałeś jeszcze o "technologii sonicznej" (Braun) a to CHYBA (nie mam pojęcia o co chodzi) bliższe tematyce grupy niż mikrogranulki ;-)
Jest jakas publikacja naukowcow ze Swierku - po wsadzeniu magnetyzerow przestal im sie reaktor zakamieniac. Pozostaje tylko miec nadzieje ze napisali co zaobserowali, a nie byl to artykul sponsorowany :-)
J.
Możesz dać jakiś namiar? Gdzie to jest, w Acta Physica Polonica? :-)
Jak wpisac te nazwiska do googla .. sporo cytowan nabili :-)
J.
No ale ten elektromagnetyzer to nie magnetyzer. To tak jakby pod³±czyæ plejer MP3 i zamiast s³uchawek pod³±czyæ kabeli i je owin±æ dooko³a rury wodnej. 500hz do 3kH losowo zapewnione i o ró¿nych kszta³tach. To musi byæ wa³. Po prostu ¿eby zamontowaæ magnetyzer trzeba przerobiæ rury, a do tego trzeba mieæ czym i umiejetno¶ci. Ale kabelek owinie ka¿dy. mnie to ¶mierdzi wa³em tylko czemy tak powszechnie rozg³aszanym jako prawdziwym?
Jarosław Sokołowski pisze:
ZTCP eksperymentalnie i było to dosyć czasochłonne.
Witam
Czarek napisał(a) :
Lepiej brzmi "ultrasonicznej" :-D I tak opisują swój produkt producenci odzieży (termoaktywnej). Znaczy to, że szwy są "sklejane" ultradźwiękami.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required