Ledy "same" swiec?- chyba ju? by?o;)

Feb 18, 2016 48 Replies
[...]

Mam dwie takie, kupione bodaj w Castoramie. Silny efekt stroboskopowy, co dla mnie jest dziwne, bo jestem dość odporny. Poszły na korytarz, bo do normalnego użytku się nie nadają. Moc rzędu 4W a świecą jak żarowe max. 25W.

[...]

Piasek nie jest gotowym produktem a tu mowa o cenie produktów gotowych.

snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

To dane tego samego producenta opisujące ten sam model żarówki produkowanej w dwóch wariantach bańki?

Kiedy jeszcze wolno było produkować żarówki matowe do użytku domowego, porównałem halogeny montowane w klasycznej bańce z klasycznym gwintemo, oba tego samego renomowanego producenta. Podawał te same lumneny. Przeczytałem też jakieś opracowanie teoretyczne, z którego wynikało, że matowa bańka pochłania coś koło pół procenta światła. To był jakiś biały proszek napylony od środka, który dało się zetrzeć palcem z rozbitej żarówy. W ogóle jak pierwszy raz przeczytałem o *zakazie* matowych żarówek, pomyślałem, że dziennikarz coś pokręcił i chodzi o *nakaz*, to by miało sens. W przypadku LED, sens jeszcze większy.

W dniu 18.02.2016 o 13:20 snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Nie należało by raczej kandeli porównywać? Bo to, że matowa bańka powoduje rozpraszanie światła jest dosyć oczywiste, po to ona jest.

Użytkownik "SW3" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@hopeit.linksys... W dniu 18.02.2016 o 13:20 snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Absolutnie nie - lumeny to niejako "calkowita moc swiatla", a kandele to "emitowana w mierzonym kierunku i przeliczona na steradian".

W lumenach to jednak pokazuje tlumienie banki - i IMO 0.5 % to byloby troche za malo, ale 5% ... byc moze..

W kandelach - jesli oryginalna lampa swiecila dookolnie (jak zwykla zarowka), to rozpraszania nie ma. Jesli to byl jednak reflektorek, ktory swiecil w jedna strone, to mat zmienia jasnosc (parametr mierzony w cd) i to moze nawet dosc poteznie. Tu jest problem z diodami - LED 2000mcd bez szczegolowego wykresu rozkladu nic nie mowi, no chyba, ze ktos lacze dalekosiezne sobie robi.

I jest jeszcze jedna wielkosc - jaskrawosc, mierzona w cd/m^2 - o, to jest to co widzimy okiem i co matowy klosz zmienia poteznie.

J.

Użytkownik "Kris" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com...

Kupie za rupie! :) No, jeśli nawet biedni sobie pozwola, to czyż nie o to chodzi, że będą chociaż te nędzne grosiny, ale płacić? Tylko, żeby się jakichś oszustów nie namnożyło, że "taniej podzwonisz", a wydymają na więcej kasy, niż w całej wiosce...

A skoro-m przy pamięci, to czy ktoś wie może, czy do urządzenia Arirang 1201 też się ktoś dorzucał? :) W każdym razie, kupić chcę i szpanować chcę :))

Pan J.F. napisał:

Dlaczego by miało być aż 5%? Przecież zmatowieni szkła (na przykład przez chemiczne trawienie) polega na zrobieniu na jego powierzchni gór i dolin. Tworzą się maleńkie ni to pryzmaty, ni soczewki, równoległy strumień światła zamieniany jest na lekki bałaganik. Nie ma tam niczego, co by światło dodatkowo pochłaniało. Podobnie jest z tymi delikatnymi napyleniami -- wygląda to jak biały proszek, ale są to przezroczyste kuleczki. Zło tkwiące w matowych żarówkach wmówił ludziom ten Łotysz czy Estończyk, który stworzył dyrektywę żarówkową (i ślad po nim zaginął).

użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Nie. Pierwsza przeźroczysta PILA ta jaśniejsza ma 100 omów, ta druga matowa ANS specjal matowa ma 98 omów jest niby do sygnalizacji świetlnej, ale jej rezystancja wg. mnie na to nie wskazuje, ot tylko głupie oznaczenie producenta.

snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Sama oporność niewiele mówi, ale też na coś wskazuje. W rozgrzanym włóknie oporność spada wielokrotnie -- jak bardzo, to zależy od osiągniętej temperatury. A ta zależy od geometrii włókna. Konsekwencje są dwie: bardziej gorące włókno świeci jaśniej, czyli przetwarza energię z większą sprawnością. Druga jest taka, że dość gwałtownie maleje trwałość. Tak więc żarówki o tej samej mocy można mieć rozmaite. Tu widać jak bardo mylą się ci, co wierzą w tzw. "spisek żarówkowy" mający ograniczyć żywotność. Porozuminie między firmami zapewne jakieś było, ale sprowadzające się do ustalenia, że nie będziemy robili żarówek o marnej sprawności, za to długowiecznych. A nade wszystko nikt nie będzie próbował podkopać konkurencji reklamą "nasze żarówy świecą trzy razy dłużej niż ich".

W dniu 18.02.2016 o 20:14, Jarosław Sokołowski pisze:

Spada? Mnie uczono, że rośnie wraz ze wzrostem temperatury...

Pan Czarek napisał:

Dobrze uczono, jasne że rośnie, spada prąd i pobierana moc. Przepraszam za -- jak to zwykle w urzędach tłumaczą, gdy napiszą głupoty -- "oczywistą omyłkę pisarską".

W dniu 2016-02-18 o 20:41, Jarosław Sokołowski pisze:

Na Twoje usprawiedliwienie można dodać, że są i takie materiały, w których jednak spada. No ale włókna żarówkowo-żarowe robi się z metalu, a nie półprzewodników...

Powitanko,

Bo to trzeba isc w ostatni dzien targow:

formatting link
kupic bezposrednio od Chinczyka co sie chce i co swiecilo na wystawie te pare dni. Nie chce im sie tego wiesc z powrotem, wiec wyprzedaja za bezcen fajne rzeczy. Tegoroczne targi juz sie odbyly, ale za rok warto. Mam juz pare swiecidelek od nich i bardzo sobie chwale.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

W dniu 2016-02-18 o 21:08, JaNus pisze:

A termistor to półprzewodnik? ;)

Użytkownik "JaNus" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:56c624a0$0$643$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2016-02-18 o 20:41, Jarosław Sokołowski pisze:

No, kiedys robilo sie z wegla :-)

J.

Termistor to żarówka?

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Wierzysz w to ? Na pewno sie umowili ze nie beda robic zbyt trwalych, bo nie zarobia. Ewentualnie ubrali w ladne slowa "amerykanskie stowarzyszenie producentow zarowek zaleca trwalosc 1000h, albowiem jest ona optymalna z uwagi ..." i juz nikt nie moze skarzyc w sadzie :-)

Nawiasem mowiac - to kiedys przeliczylem koszty przyjmujac wspolczynniki z wiki i mi wyszlo ze optymalna trwalosc to jakies 300 h.

To bylo przy obecnych cenach pradu i niedawnych cenach zarowek - jak sie umawiali moglo byc inaczej :-)

Ale mozna przeciez zareagowac "a nasze swieca dwa razy jasniej" :-)

J.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan J.F. napisał:

Jakies takie dane pamietam, chyba nawet gorsze.

No to skad te 0.5% ? :-)

Pryzmaty to chocby inny kat padania swiatla i wieksze straty na wiazke odbita ... ale przeciez ona nie powinna byc stracona, tylko wyjdzie w innym miejscu :-)

Philips przestal robic zarowki matowe, ale zobacz np swietlowki

formatting link
15W - 900 lm
formatting link
matowej bance 15W - 810 lm

formatting link
20W - 1220 lm
formatting link
matowej kulce - 1140 lm

No, ja tam przyznaje, ze sprawnosc zarowek jest tragiczna i wstyd tego uzywac. Chyba ze zima w Estonii, gdy ogrzewanie i tak jest pradem :-)

Sam dawno wiekszosc zastapilem swietlowkami ... a teraz reszte LED.

J.

Pan J.F. napisał:

Wierzyć można komuś w coś. Mnie nikt niczego nie próbował wmawiać, piszę o własnych obserwacjach. Są one takie, że jak kupowałem ostatnią żarówkę na wolnym jeszcze rynku, płaciłem za nią poniżej złotówki. Za złotówke mogę sobie kupić do niej prąd starszający na dwa długie zimowe wieczory, jakieś kilkanaście godzin.

Oglądałem film o tym spisku. Starano się w nim stworzyć taką atmosferę, jakby chodziło o arcyskomplikowaną produkcję czegoś tak zaawansowanego, że zwykły śmiertelnik bez sześciuu doktoratów i trzech habilitacji i tak nie pojmie jak działa żarówka. Źli ludzie się umówili i sobie tylko znanymi tajnymi sposobami ograniczyli żywotność. A zależność jest przecież prosta, wcześniej ją opisałem.

No właśnie, gdyby zostało jak było, gdyby wciąż istniały tylko żarówki, żadnych LED-ów, to też bym pewnie prowadził swoje prywatne odczapistyczne badania. Knułbym przeciwko sobie, jak tu jeszcze bardziej ograniczyć czas pracy żarówek w domu. Czyli o ile podbić napięcie autotransformatorem, by mieć lepsze i tańsze oświetlenie.

Mogło być i było, ale wciąż nie wierzę w to, że po prostu głównym celem było zrobienie nam krzywdy.

Właśnie nie można, bo ta jasność jest trudna do określenia zmysłami, a w dodatku ma przebieg logarytmiczny. Te wszystkie obecnie podawane sprawności i wydajności w lumenach z wata też są o kant żarówki potłuc, bo ludzie i tak stosują różne fikuśne abażurki, które często bardzo wiele tłumią. I to jest dla nich ważniejsze (bardzo słusznie), od jakichś sprawności. Gdy tylko o jasność chodzi, to do tego wymyślono oprawy z białymi płaszyznami przeznaczone *wyłącznie* do matowych żarówek. Ale tych dranie zabronili.

Pan J.F. napisał:

Na przykład z wielokrotnego odbicia. Albo po prostu z grubszego szkła.

Jak patrzę na kule ze świetlówkami w środku, to nie jest ta sama delkatna mgiełka, jaka była na szkle żarówki. Ktoś projektując to ma przeważnie na uwaze założony efekt estetyczny, o sprawnoć już tak nie dba.

Sporo ludzi w takich miejscach mieszka (my też się łapiemy, niektórzy przynajmniej). I wstyd jest instalować w Finlandii grzejniki elektryczne tylko dlatego, że się zastąpiło żarówki droższymi i gorszymi świetlówkami.

Ja włąściwie wszystkie dawno temu zastąpiłem halogenami. Teraz niektóre z nich mogę zastąpić LED-ami.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required