Witam, w starej Toschibie przestala mi z dnia na dzien swiecic matryca. Widze ze matryca dziala ok, no z tym wyjatkiem ze nic brakuje podswietlenia. Myslalem ze rozlaczylo sie zasilanie lampy. Dostalem sie do wyswietlacza, wyglada wszystko ok. Kabelki mocno siedza. Nie jestem pewien czy poszla wiec matryca, czy jakies rozlaczenie na kabelkach. Jesli lampa w matrycy, czy jedyna mozliwoscia naprawy to wymiana matrycy, czy mozna sie bawic w wymiane lampy?? Czy to wogole ma sens. Laptopa o ile zadziala chcialbym przeznaczyc do zastosowan garazowych, tzn. do interfejsu do samochodu.
Pozdrawiam Piotrek