ładująca duży kondensator.

Apr 20, 2012 12 Replies

Witam.



Standardowe pytanie, jaką topologię wybrać i na co zwrócić uwagę.



Problem jest następujący: Źródło 12V (10-18 powiedzmy) Chcemy naładować baterię kondensatorów ~14mF (3*4700μF) do 500V.



Moc, 100-150W (czas ładowania kilkanaście sekund).



To, co na razie udało się zbudować ma znacznie mniejszą moc, porządny flyback się nie udał:]


Konstrukcja oczywiście czysto amatorska (ładniejsza ładowarka do "działa" na tegoroczny piknik:), niech nikt się nie boi, że to urządzenie wpadnie w ręce niewinnego człowieka;)


pozdrawiam bartekltg


Flyback, oczywiście.

Żeby nie przesadzać, co własnie robisz.

Zły pomysł - podwój to.

1750J - tym można zabić słonia. Chyba nawet niejednego :(

Z 12V za duża moc.

Bo chyba nie potrafisz zrobić porządnego flybacka - przy tej mocy i tak niskim napięciu zasilania to niełatwe:

formatting link

Przy tak duzej energii w elektrolitach o nieszczęście łatwo :(

W dniu 2012-04-21 00:26, RoMan Mandziejewicz pisze:

Ok.

Wierzę;)

Główny konstruktor chce robić dwa stopnie. Najpierw 12-> 70, potem 70 -> 500. Pomiędzy jakiś przyzwoity kondensator. To lepsza droga?

Całą elektronika 'wysokonapięciowa' jest w klatce z pleksi (kabelki nie wystają na zewnątrz aby je złapać:) Sterowanie spustem przez optoizolator. Ok, nie jest to szczyt BHP...

Z baterii (akumulatory żelowe) 10A poleci. Dwa stopnie zmienią sytuację?

Szczerze mówiąc, to nie była moja konstrukcja. (problem był chyba tradycyjny, jakieś niepożądane drgania układu i załączanie/rozłączanie się MOSFETu)

Dzięki za linka. Zaczynam czytać. Link w Twoim pierwszym poście nie działa. Rozumiem, że chodzi o tę stronkę z kalkulatorem:

formatting link

Samo urządzenie działa z tymi kondensatorami już od co najmniej

2 lat, jest w miarę pewne (na te, jak szacuje mniejsze kilkaset cykli jedynie tyrystory potrafiły odmówić posłuszeństwa, gdy zbyt obniżyło się opór ochładzając cewki). Z zagrożenia zdajemy sobie sprawę. Jakby ktoś dotknął, nie byłoby co zbierać. Wybuch samego kondensatora też byłby nieprzyjemny.

pozdrawiam Bartłomiej Szczygieł

W dniu 2012-04-21 01:14, bartekltg pisze:

A może bez kondensatora między stopniami? Bezpośrednie przekazywanie energii między stopniami, jeśli zadbasz by nie było przerwy w przepływie prądu między pierwszym a drugim stopniem to ładnie zadziała.

W dniu 2012-04-21 22:08, Andrzej W. pisze:

Poczytałem trochę o o układach 'kaskadowych', w tym tych 'current fed', ale nie jestem przekonany czy w tym zastosowaniu to dobry pomysł.

Z drugiej strony, RoMan poleca do kondensatorów flaybacka, dwóch układów tego typu raczej nie połączę...

Zobaczymy (już czuję zapach palących się tranzystorów:])

pzdr bartekltg

W dniu 2012-04-20 22:59, bartekltg pisze:

Witam,

Ja się podczepię trochę przy okazji. Mam swoją przetwornicę do kondensatorów - flyback, Uout: 420V, Ipeak primary: 45A , Uin:24V , L prim około 2,5uH Moc w okolicach 320W

Ponieważ jest to trochę mało, zastanawiam się jak daleko można zajść z flybackiem ? Gdzie mniej więcej położony jest limit ?

Wygląda na to że w moim zastosowaniu potrzebowałbym około Ipeak primary około 180A żeby uzyskać moc w okolicach ~ 1200W, tylko L pri wychodzi jakieś niskie ( około 0,7uH ).

Ma to jeszcze sens ?

Pozdrawiam

Adam

[...]

Już go przekroczyłeś :(

Nie. Tu już trzeba robić normalny push-pull w trybie prądowym.

W dniu 2012-04-23 14:03, RoMan Mandziejewicz pisze:

Tego się właśnie obawiałem. No i tu jest pies pogrzebany nigdy nie robiłem push-pulla. A jest do tego jakiś sterownik ( podobny do UC38XX ) ?

Pzdr

Adam

[...]

UC3846/56, UCC3806, i cała seria UCC3808x

Lojalnie uprzedzam, że uruchamianie pradowego push-pull nie nalezy do wdzięcznych zadań - czeka Cię szukanie dobrych rezystorów dla czujnika prądu. Ale za to prądy stają się rozsądniejsze niż w przypadku flybacka. Lepiej mieć szczytowy rzędu 70A ze stosunkowo niewielką pulsacją niż 180A i koszmarną pulsację. Po stronie wtórnej ładowanie jest praktycznie stałym prądem.

W dniu 2012-04-23 14:21, RoMan Mandziejewicz pisze:

Może nie będzie tak źle :) Przynajmniej poprzednia przetwornica działa ( Ta gdzie na wejściu było

400V a na wyjściu 150 - 280V @70A , step down , bez izolacji)

Podczas uruchamiania zmieniły się wymagania z 70A na 120A, ale dało się to obejść robiąc wersję x 2 z przesunięciem fazy dla kluczy o 180st. Tętnienia to prawie znikły.

Potem się okazało że muszę mieć sprzężenie optyczne żeby otrzymać idealnie prostokątny impuls światła. No ale dało się zrobić :)

Całkiem fajna lampka z mocą około 30kW, szkoda że tylko 50ms.

Ciekaw jestem czy to mi CE przejdzie :) - pewnie nie.

No ale to inna sprawa.

Adam

Dostales dobre dawiki, to musi działać :)

Tak mialo być, nieprawdaż?

I tak jestem zaskoczony, że wystarczy taki impuls...

A musi? przeciez to urzadzenie przemysłowe a nie przeznaczone na otwarty rynek.

Mysle, ze brak sprawy.

W dniu 2012-04-23 14:47, RoMan Mandziejewicz pisze:

Co do tych dławików - fakt niezłe.

Miał być jeden step-down a wyszedł podwójny :) No ale dostawca cewek chyba nie będzie narzekał.

Musi , musi - tylko inne normy.

Dzięki.

Adam

[...]

Wiadomo, że urządzenie musi spełniać jakieś normy bezpieczeństwa. Ale nie musi posiadać znaczka CE, jesli nie jest wprowadzane na rynek.

[...]

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required