nie bêdê ukrywa³ ¿e zawsze mnie to euro-fascynowa³o... taka babska solidarno¶æ? tak?
nie bêdê ukrywa³ ¿e zawsze mnie to euro-fascynowa³o... taka babska solidarno¶æ? tak?
tylko siê nie zesrajcie...
W dniu 2012-11-14 23:27, Mario pisze:
Nie. Trzeba uwzględnić ciśnienie zewnętrzne, przegrzewanie się wody i nierównowagowość procesu. Trudno o gorszy wzorzec, błąd wynosi kilka stopni.
P.P.
W dniu 2012-11-15 16:45, Paweł Pawłowicz pisze:
W praktyce nie zdarzyło mi się zaobserwować błędu większego niż 3 stopnie przy sprawdzaniu termometrów we wrzątku - w warunkach domowych, mierząc wprost w czajniku. A na ciśnienie można brać poprawkę. A dla identyfikatora któremu pojawia się błąd 50% nie powinno 3 stopnie robić różnicy. Przed laty używałem zależność ciśnienie - temperatura do kontrolowania temperatury ciekłego helu - pompowanego do bodajże 2,5 K. Ciecz w stanie wrzenia może być dobrym wzorcem temperatury, jeśli potrafi się używać mózgu.
Jesteś pewien? Afaik różnice kilku stopni były widoczne ale w 30 litrowym garnku brzeczki. W momencie kiedy mamy "kotłującą się" wodę to temperatura wynosi 100*C z dokładnością poniżej 0.5 stopnia).
Jestem pewien. Po prostu sprawdź.
P.P.
Bardzo duże różnice daje zmiana ciśnienia atmosferycznego :(
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc[kropka]pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:50a50e31$0$1302$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Bzdury piszez kolego. W laboratoriach czujniki temperatur bada siê w³a¶nie we wrz±cej wodzie, ze wzgledu na wysok± dok³adno¶æ takiego procesu fizycznego 0,2'C , który wyznacza tzw. punkty sta³e. Punkty sta³e to nic innego jak punkty temperatur topnienia/krzepniêcia lub wrzenia przeró¿nych substancji m.in. wody oraz ró¿nych metali np. cyny, cynku, srebra, z³ota itd. Skala temperatur Celsjusza zosta³a wyznaczona w³a¶nie poprzez punkty sta³e tj. punkt krzepniêcia/topnienia lodu, dla którego przyjêto 0'C oraz punkt wrzenia wody przy ci¶nieniu 1000hPa, dla którego przyjêto 100'C. Te dwa punkty bez najmniejszego problemu da siê uzyskaæ i wykonaæ w nich kalibracjê ka¿dego czujnika temperatury z dok³adno¶ci± +/- 0,2'C, a nawet lepsz±. Zapeniaj± one na tyle wystarczaj±c± dok³adno¶æ, ¿e stosuje siê je jako wzorce w laboratoriach. Oczywi¶cie na dok³±dno¶æ tych punktów wp³yw tak¿e ma ci¶nienie atmosferyczne. Zw³aszcza dla temperatury wrzenia wody. Ale tu wystarczy tylko poszukaæ w necie lub zadzwoniæ do IMGW i poprosiæ o informacjê o aktualnym ci¶nieniu, a nastêpnie obliczyæ ze wzoru lub odczytaæ z tabeli jaka jest obecnie temperatura wrzenia wody. A tak wygl±da urz±dzenie do badania termometrów w punkcie wrzenia wody:
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:50a52d8b$0$1216$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2012-11-15 17:13, Michoo pisze:
Ale czym, skoro porzadnych termometrow zakazali ? :-)
Mowisz ze pomijac przypadki przegrzania (co latwo zauwazyc ze jednak nie wrze), duzej wysokosci (600m npm to 98C), jakis wyjatkowych warunkow pogodowych ... huragan 200km/h, i nie przesadzajac z grzaniem - to beda jakies duze roznice ?
Chemicy co prawda robia to staranniej ... ale czy naprawde trzeba ? :-)
J.
W dniu 2012-11-15 19:55, Plumpi pisze:
Trochę kultury proszę!
Z podanego linka: "Specjalnie dobrany obieg pary wodnej w parniku gwarantuje stałość temperatury w komorach pomiarowych termostatu."
Oczywiście stosuje się je w laboratoriach, ale nie w garnku czy czajniku. Problemem jest brak równowagi, a ściślej transport ciepła wymuszający proces wrzenia. Im większy strumień ciepła, tym większy błąd. Proces wrzenia w czajniku nie jest procesem równowagowym! Zamiast pisać przemądre teksty po prostu sprawdź. I nie wystarczy zadzwonić do IMGW, ponieważ podaje on ciśnienie korygowane do poziomu morza. Przyzwoity wzorzec można zrobić w oparciu o punkt potrójny wody, i to nawet metodami "kuchennymi".
P.P.
W dniu 2012-11-15 19:57, J.F pisze:
Duże czy małe to kwestia względna :-) Jakieś 2-3 stopnie. Kluczowe jest owe "nie przesadzając z grzaniem". A przy okazji: w górach herbata jest paskudna, nie chce się parzyć we wrzącej wodzie. I wcale nie trzeba jechać w Himalaje.
Ano, zboczenie zawodowe :-) W życiu codziennym to faktycznie zbędne. Tym bardziej, że jak widać, sporo ludzi nie zdaje sobie sprawy, że woda niekoniecznie wrze w 100C.
Pozdrawiam, Paweł
ale jak wykonaæ pomiar fizycznie? pisa³em, ¿e po zanurzeniu koñcówek uk³adu w wodzie rezystancja sie zmienia... no i jeszcze ten bulgocz±cy wrz±tek - a¿ siê chce mierzyæ...
Ooo... Paweł, aleś palnął. Pycha jest, przynajmniej woda jak należy. Najgorszą dostałem kiedyś w Kaliszu - miała osad (była mętna i widać było po naczyniach że to normalne), po górze pływało oczko czegoś najwyraźniej nierozpuszczalnego. Herbata czarna, torebkowana, więc nie podejrzewam wkładu, jedynie wodę.
Miłego. Irek.N.
Dane posiekane, bo to były pierwsze testy na pająka, ale widać dobrze zarówno fazę grzania jak i gotowania się. Mierzone ds18b20.
I jeszcze sam moment zagotowania się:
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc[kropka]pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:50a546b8$0$1307$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Gdzie tu widzisz brak kultury?
Nie muszê ju¿ tego sprawdzaæ, bo pracujê w takim laboratorium od ponad 15 lat i odby³em kilka szkoleñ w Urzêdach Miar, nawet takie, które trwa³y po 8 godzin dziennie przez 2 tygodnie :) Uwierz mi, ¿e wiem co piszê.
Dzwoni³e¶?
Tak samo jak i punkt wrzenia. Wystarczy odrobina samozaparcia i w domowych warunkach tak¿e tego dokonasz.
W dniu 2012-11-15 21:40, Plumpi pisze:
Na przykład brak wielkiej litery.
A jednak sprawdź.
Oczywiście, że dokonam. Ale nie w zwykłym czajniku. Urządzenie z podanego przez Ciebie linku (według danych z linku) zapewnia stabilizację 0.2K, a zdecydowanie nie jest to zwykły elektryczny garnek. Nie zgadzam się z Twoją opinią "bez najmniejszego problemu da się uzyskać i wykonać w nich kalibrację każdego czujnika temperatury z dokładnością ± 0,2'C, a nawet lepszą." To nie jest takie bezproblemowe.
Paweł
PS. A tak przy okazji: wstydzisz się swojego nazwiska?
Z mapki wynika, że na przeważającej większości terenu nie powinno przekraczać 2 stopni.
I jeszcze jedna kwestia - ciśnienie jest podawane w prognozach, więc łatwo wziąć poprawkę.
W dniu 2012-11-15 21:17, Irek N. pisze:
Woda w górach jest super :-) Ale herbata nie zaparza się przyzwoicie. Wielokrotnie sprawdzone w Alpach i Pirenejach.
30 lat temu we Wrocławiu woda też była paskudna, ale teraz jest niezła.Pozdrawiam, Paweł
Problemem nie jest przegrzanie, problemem jest nierównowagowość procesu wrzenia. Jeszcze raz: nie twierdzę, że tego nie da się zrobić. Twierdzę, że dokładność w zwykłym garnku będzie marna.
Ludzie, litości! zamiast teoretyzować weźcie termometr i wetkajcie do czajnika. Doświadczenie weryfikyje najbardziej nawet cudowne teorie.
P.P.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required