Więc tak. Licznik po odłączeniu bezpieczników za licznikiem może sie jeszcze trochę kręcić. Nie powinien w takiej sytuacji minąć czarnej plamki na tarczy. Może to trwać nawet do minuty. Zatrzymać natychmiast powinien się po rozłaczeniu bezpieczników przed licznikiem ale do tych dostęp w bloku jest różny. Zawsze możesz w zakładzie energetycznym zarządać ekspertyzy licznika. Tylko jeśli okaże się że licznik jest dobry to ty jesteś obciążanu jej kosztami. Ale przecież możesz wezwać pogotowie żeby się przyjrzeli temu licznikowi na miejscu.
5,5 Kwh na dobę to nie tak dużo. Moja teściowa mieszkając sama, używając tylko telewizora i lodówki miała 7-8 kWh na dobę. Spadło znacznie po wymianie starej lodówki.Co do cofania się licznika. Temat wprost książkowy. Wprowadając odpowiednie przesunięcie fazowe (współczynnik mocy) możesz wpływać na wskazania licznika który jest przystosowany do pomiarów dla stałego, stosunkowego małego przesunięcia fazowego. A ty w umowie masz zastrzeżenie że nie możesz go mieć zbyt dużego. Więc jego przekroczenie jest już KRADZIEŻĄ. Chociaż współczesne liczniki mają zabezpieczenie przed cofaniem licznika, możesz w ten sposób co nawyżej zmnieszyć zużycie. Cofać mozna tylko liczniki uszkodzone lub starych typów które takich blokad nie mają.
Stałe zużycie raczej wyklucza kradzież. Może że licznik masz na zewnątrz i sąsiad kontroluje ile zużywasz żeby za dużo nie nakraść. Chociaz wszytko możliwe. Czasami zdarzja się nieźli cwaniacy. A tych namierzyć jest dość trudno. Najepsza metodą jest odłaczenie WSZYSTKICH urządzeń i obserwcja wskazań licznika. Tylko tzreba to przeprowadzić w dłuższym okresie czasu tak jak mówili koledzy. Stawiłbym raczej na jakieś urządzenie u ciebie i to pracujące ciągle, lodówka dobrze mi pasuje.
Stałe rachunki rzeczywiście moga wynikać, tak jak ktoś to napisał, ze sposobu rozliczania zakładu energetycznego.