Dnia Wed, 12 Oct 2022 14:17:54 +0200, heby napisał(a):
Ty praktykowałeś (tak można zrozumieć Twój wpis) jeden raz, miesiąc temu. A ja to robię u klientów co jakiś czas. W zasadzie od Windows 98, bo Win NT
3.5 oraz 4.0, Win 98 oraz Windows for Workgroups 3.11 nie wymagały aktualizacji, poza sporadycznymi SP.
Jeśli nie umiesz inaczej, spróbuj chociażby podnosić wersję za pomocą WSUS Offline.
Jakoś nie zauważyłem, aby ktoś pisał o archiwizacji bądź backupie (odróżniasz?) w aspekcie tylko jednego zainstalowanego w systemie programu. Ale nie czytałem dokładnie, może przeoczyłem.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
H
heby
Jeden przykład obala twierdzenie, że to bezproblemowe i trwa minuty.
Nie jeden raz. Ale jeden raz miesiąc temu miałem problem z Win10, który ponoć miał trwać "minuty".
Sprawdź wiec czy da się podnieść WindowsXP z pierwszej wersji do SP3 za pomocą update i bez ingerencji, skoro powołujesz się na wykopaliska.
To samo zrób z Vistą, tam jeszcze wiecej przygód, wliczajac w to samodestrukcję update przez update do update. Wymaga wklepania kilku komend w konsolę, jak u byle pryszczatych linuksiarzy aby w ogóle przywrócić tą funkcję.
Podziel się doświadczeniami.
Podpowiem: mi na kilkadziesiąt prób, nigdy się nie udało bez problemu podnieśc systemu na taką odległość jak ~rok. Dotyczyło to czystych systemów i różnych hardware. MS nie ma technologii pozwalajacej na głeboki update. Maja tylko w miarę działajace "codzienne". Zwyczajowo to drobne duperele, które nie rozwalaja pracy, ale generują interesujace efekty specjalne. Jak mój ulubiony bootloop z XP, albo crash na instalacji pierwszego XP po otwarciu przeglądarki (crashuje strona domowa MS).
Update z Microsoftu to najgorsze guano jakie widziałem w świecie OSów. Działa dobrze tylko, jesli jest non-stop online.
Dev od update z XP przyznał sie kiedyś na forum, że "sorry, ale przez przypadek wyszła nam złożonośc kwadratowa" czy coś w ten deseń, ale równie zabawne. Nie naprawili w XP. W Viście chyba też nie. W 7 i 10 przypudrowali.
Robię to właśnie *DLATEGO*, że update MS jest taki gówniany. I robi się tym bardziej gówniany im więcej zbiera sie updates do instalacji.
WSUS Offline niestety nie zawsze działa. Działa jednak lepiej niż wypociny MS.
Przyznaje: w Win7 troszeczkę to poprawili, w windows 10 troche wiecej. Zaryzykuję, że głównie z powodu ograniczenia ilości restartów, gdzie najczęsciej dochodziło do katastrof.
Ale to nadal ten sam, poputy update. Kończy się kernelowaniem kompili jeśli odpowiedniu długo pozwolisz mu nie robić się samemu.
Trzeba uważniej czytać pierwszego posta:
"[...] zabezpieczyć na wypadek awarii, tak aby mieć możliwość szybkiego przywrócenia funkcjonalności, bez potrzeby instalacji wszystkiego od początku."
Archiwizacja i backup nie mają wyraźnej granicy, jeśli pracujesz na VM.
To że miesiac temu miałem złe doświadczenie z Win10, nie oznacza, że to było jedyne doświadczenie. Mam je na tyle często i od tak dawna, że instalacja OSa na czysto stała się równorzędnym rozwiązaniem nad męki z gównianym update MS. Zaczynajac od Millenium, co zostanie traumą do końca żywota mego.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.