Koniec wojny standardow DVD: BLUE RAY wygrywa

Feb 18, 2008 143 Replies

PAndy - ceny beda spadac, technologia bedzie sie udoskonalac. Nie ma sensu plakac bo cos sie zmienia na nowe. To cecha ludzi starych duchem. Starzejesz sie, staruszku... ;-)

U¿ytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@poczta.onet.pl...

Nie udawaj g³upszego ni¿ jeste¶. Kolega zap³aci³ za ten system, choæ go nie potrzebowa³. Je¶li to uwa¿asz za normalne, to przynajmniej nie chwal siê tym tutaj. Albo powiedz od razu, kto Ci p³aci :)

e.

U¿ytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@poczta.onet.pl...

Cech± staruszka jest to, ¿e oprócz stosunkowo szybkich, fascynuj±cych zmian technologicznych zauwa¿a te¿ na³o¿one na to zmiany wolniejsze, tendencje nietechnologicznej natury, których Ty nie widzisz i wszem i wobec rozg³aszasz, ¿e to nie ma znaczenia, obra¿aj±c przy tym ludzi. Na dodatek ³ykasz jak m³ody g±sior wszystko, co marketoidy podrzucaj± do sieci. Konsumentem jeste¶ idealnym.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy wojna standardów jest dobra, szczególnie, je¶li wygrany standard nie jest otwarty. Odwo³uj±c siê do przyk³adów: BR to nie jest taki standard jak np. RS232, to standard taki jak DolbyDigital: poda¿ kostek i licencji na kod jest ¶ci¶le kontrolowana, wg. biznesowego widzimisiê w³a¶cicieli praw. Czy to jest takie zajebi¶cie wspania³e dla klientów, nie wiadomo, ale s±dz±c po sytuacji z (np.) kartami pamiêci, _raczej_ nie. A kiedy wydawcy (filmów, oprogramowania, gier, czegokolwiek) zaczynaj± "wspieraæ" jeden standard (bardzo czêsto motywuj±c to... piractwem), dla klienta jest to sygna³, ¿e trzeba bêdzie schwyciæ siê za kieszeñ.

e.

Gdzies napislem, ze linuks jest moim ulubionym systemem? A powstrzymuje mnie to, ze przez monopol Microsoftu niestety jest pare programow, z ktorych MUSZE korzystac, a ktorych pod linuksem nie mam. Poza tym twierdziles, ze do Windows nikt mnie nie zmusza. Pokazalem ci, ze owszem zmusza, poprzez to, ze musze obowiazkowo ten zlom kupic, w dodatku w wersji, ktora mi nie pasuje. Zmusza mnie poprzez ukrywanie danych o sprzecie co uniemozliwia utworzenie np. alternatywnych driverow, poprzez wymuszanie jednego zamknietego formatu danych, vide MS Office itd. Jesli tego nie rozumiesz to juz nie moja wina, ze masz ograniczone zdolnosci percepcji. Ale nie martw sie, rehabilitacja czasami czyni cuda, nawet w przypadku chorob OUN.

mojej - widze artefakty ktorych nei dostrzegaja przecietni konsumenci - to moja praca

niestety nei moge go uzywac ze wzgledu na brak driverow - zakonczenie wsparcia przez MS oznacza dla firm produkujacych hardware zwolneinei z obowiazku dostarczania driverow - a jak zapewne wiesz bez tego nie ma dzialjacego sytemu operacyjnego - a sprzet sie psuje wiec czasem trzeba wsadzic cos nowszego

bo nie jest - wymaga podpisania umowy ktora MS zawiera wylacznie z bardzo duzymi odbiorcami (podpisanie umowy meidzy odbiuorca a MS jest wolna wola obu stron - nie moge zmusic MS by podpisal ze mna umowe) - ja nie jestem HP czy Dell wiec dla mnie support sie skonczyl (a kiedys popelnilem ten blad i kupilem Win2000 i uzywam go po dzis dzien - XP nie wniosly dla mnie nic ciekawego - o Viscie nie wspomne)

ilekroc czytam czytam twoje wypowiedzi to zakladaja one ze ktos musi odpowidziec tak jak tego oczekujesz albo roziwazac twoj problem - jesli ktos osmieli sie nie zgodzic z toba naraza sie na dosc ostre ataki - usenet to nie jest mcdonalds

do ochrony zawartosci pamieci - DRM, poczytaj sobie o roznych cudach w Viscie ktore robione sa programowo i daltego potrzeba duzo RAM i duzo RAW CPU power zeby to dzialalo sensownie

Zyjesz w USA (zreszta tez kraju bandyckim tylko troche inaczej niz tu) - w Polsce jest inaczej - wrocisz - zrozumiesz - 99% poslow nie wie o czym mowa, ministrowie w odpowiedzi na interpelacje poselskie mowia ze nie moga zrezygnowac z Windows bo nie ma alternatywy dla "programowania w Excelu"

Beda spadac ale kiedy, jak szybko? czasy sie zmienily tylko nie wiem czy na lepsze, jest takie powiedzenie ze gorszy pieniadz wypiera lepszy i troche to wlasnie tak dziala, nie mam nic przeciwko technologi - dla mnie HD-DVD gwarantowal w krotszym okresie czasu spadek cen - wewnatrz odtwarzacza poza czytniekim siedzi ta sama elektornika bo dekodery BD i HD-DVD sa ze soba zgodne na poziomie informacji video i audio - roznice dotycza wylacznie technologi zapisu i podejscia do struktury i sposobu zarzadzania trescia video i audio. Zwyciestwo BD nie oznacza automatycznie ani spadku cen ani tym bardziej tego ze w zamian za zwiekszona cene nabywca koncowy uzyska istotnie cos wiecej. Starosc nie radosc - trzeba sie starzec z godnoscia - ja po prostu nie ciesze sie ze zwyciestwa BD - uwazam ze BD w tej chwili jest po prostu za drogie i skoro konkurnecja ze strony HD-DVD nie potrafila tego zmienic to szanse ze stanie sie to teraz sa mniejsze.

nie pamietam nazwy firmy ktora wycofala sie z koncem roku 2007 z sprzedazy nagran przez internet - klienci ktorzy kupili nagrania zostali na lodzie bez kasy i bez nagran bo nagrania byly chronione DRM... to jest wlasnie nowoczesnosc ktorej sie boje - placac 1000zl za Windows Vista tak naprawde kupuje produkt w ktorym moge w ciagu 7 dni zglosic uszkodzenie nosnika - za nic wiecej dostawca oprogramowania nei odpowida, nie gwarantuje nawet tego ze to bedzie wogole dzialac, co wiecej wydajac te 1000zl nie jestem wlascielem kopi Windows ale tylko i wylacznie dzierzawie (to chyba najblizszy moich uprawnien) mozliwosc uruchamiania Windows...

taka EULA by MS jest jawnym naruszeniem praw konsumenta - nawet marny chinczyk robiac zelazka ma wieksze obowiazki wobec mnie jako konsumenta niz korporacja software'owa...

U¿ytkownik "PAndy" <pandrw_cutthis snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:fpn036$cr5$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

niestety M$ jest w stanie kupiæ ma³e pañstwo, wraz z instytucjami typu UOKiK, wiêc siê to raczej nie zmieni :) Gorzej, ¿e kiedy jakakolwiek firma zaczyna siê czuæ mocniej na rynku (Creative, Nvidia, która¶ wiêksza z BSA) licencje w dziwny sposób zaczynaj± przypominaæ niedo¶cigniony wzorzec.

e.

ale gdzie jest prawo? prawo ktore ma chronic konsumenta - o ile kiedys komputer byl wysublimowanym produktem kierowanym do nielicznej grupy odbiorcow o wysokiej kulturze technicznej o tyle dzis sprzedawany jest w marketach typu "ryz, mysz, jajko z chrzanem" - nie rozumiem dlaczego ochrona prawna konsumenta ma byc inna w czesci plyta, procesor, pamiec i dysk twardy (od roku do pieciu lat gwarancji) a inna w czesci oprogramowanie - w ktorym momencie przestalo obowiazywac prawo?

PS Creative wprowadzil odplatne drivery do swoich produktow serii xfi... co dalej?

Raczej kiedy zacznie obowiazywac CE na software? Nie mial bym nic przeciwko, bo jak Vista przejdzie CE to... cholera, to moze lepiej niech nie przejdzie, bo przez analogie gola para drutow z 3kV@50Hz tez przejdzie wtedy ;-)

Eeee? Platne drivery? Ki czort?

hehehe - od dawna powtarzam ze testowanie hardware jest znaczni bardziej zaawansowane niz software... OS z Microsoftu kosztuje ok 1000zl - to rownowartosc wlascwie wiekszosci sprzetu - na sprzet jest gwarancja a na soft nie...

platny hardware, platny OS to czemu nie drivery?

Jejku, kupujac samochod w Grecji tez czlowiek placi za odmrazacz tylnej szyby, mimo iz go uzywac nie bedzie... Ja kupilem klawiature z guzikami, tylda, scroll-lock, pause-break, F6, F7 i jeszcze pewnie kilka innych, ktorych nigdy nie nacisnalem. To prawie 5% nieuzywanych klawiszy ze 100 sprzedanych mi z klawiatura. Czy powinienem od sprzedawcy zarzadac zwrotu pieniedzy za nieuzywane klawisze?

Jest laptop, ma on w swej cenie jakies tam funkcje ktorych nie uzywasz - ale za nie placisz. Takie jest zycie... To od sprzedawcy zalezy w jakiej konfiguracji bedzie oferowal swoje produkty. Jesli bedzie sprzedawal auto w Grecji I BEDZIE SIE MU OPLACALO sprzedawac wersje bez odmrazacza tylnej szyby to pewnie sie tak stanie. Najwyrazniej firmie Sony czy HP nie oplaca sie robic produktu typu "laptop bez os" i potem zapewniac mu supportu bez wzgledu co sobie user zainstaluje...

No to o co chodzi? Ja tez musze w biurze spodnie od garnituru zakladac choc mi sie to nie podoba i wolalbym chodzic w jeansach - taka bieda...

Zmusza Cie tez natura aby pic codziennie wode... taki to juz Twoj marny los.

Moze nie doceniasz przecietnego konsumenta? Bo ja dostrzegam artefakty nawet na plytach BD i TV Sony w salonie :-)

Jestem pewny ze fiat tez nie produkuje juz czesci do modeli z 1970 roku... Malo tego - nie daje uzytkownikom zadnej alternatywy! To skandal!

Masz chyba jakies problemy z percepcja. Jesli ja pytam o cos konkretnego to chyba oczywiste jest, ze oczekuje konkretnej odpowiedzi... inne mnie nie interesuja.

Nie wiem - ja kupilem najtanszy dzis pecet za $220 z 512mram dokuplem do niego 2G ram oddajac te 512 koledze i Vista dziala jak szalona.

To moze umow sie na rozmowe ze swoim regionalnym reprezentantem i zainteresuj go typami arkuszy kalkulacyjnych wystepujacymi w roznych systemach na pecety...

A co do wracania - to na razi enie planuje tego, nie chce narzekac jak Ty :-)

In the darkest hour on Fri, 22 Feb 2008 15:34:29 -0600, Pszemol snipped-for-privacy@PolBox.com screamed:

Analogia z czapy. Sprzęt to sprzęt, oprogramowanie to oprogramowanie. Ja nie chciałbym do nowego komputera obowiązkowo doliczyć cenę np. Matlaba.

Chyba tylko w sytuacji, w której wszystkie laptopy są identycznie wyposażone. Nie chcesz bluetootha, bierzesz model bez niego.

Ty moze nie, ale ktos inny wolalby kupic z laptopem Matlaba z 30% jego ceny polkowej... zapewniam Cie.

Cena systemu operacyjnego w wersji OEM, czyli taka jaka instaluje Dell, HP, Sony czy inny producent sprzetu jest tylko czastka tego co Microsoft bierze od klienta kupujacego system operacyjny z polki w sklepie z oprogramowaniem.

Dla mnie, uzytkownika MS Windows, laptop z systemem OS zainstalowanym i przetestowanym ma wieksza wartosc za mniejsza cene wypadkowa niz dwie takie rzeczy do kupienia osobno za wieksza cene. I takich klientow jest wielu.

Producent komputerow ma do czynienia z klientami ktorzy nie sa zainteresowani kupowaniem komputera bez systemu operacyjnego, zaryzykowalbym teze ze wiekszosc klientow nie zdaje sobie sprawe z istnienia czegos takiego w ich komputerze. Wielokrotnie bowiem maja do czynienia z pecetem w stanie juz zainstalowanym (biurze, szkole) i w rozny software wyposazonym (np. Office) a wiec nie odrozniajacym samego systemu operacyjnego i jego aplikacji "wrodzonych" od oprogramowania dodawanego jak np. MS Office.

Nie zawsze masz taki wybor. Sprobuj np. dzis kupic nowego laptopa bez wi-fi albo bez ethernetu.

No to masz powazny problem jesli nie rozumiesz... W jaki inny sposob producent oprogramowania (ktore mozna skopiowac) mialby chronic prawo do zyskow ze swojej pracy?

Najwyrazniej zaden linuksiarz nie chcial im tych driverow napisac za darmo :-)

Pewnie tak samo szybko jak spadaly ceny odbiornikow radiowych w poczatku XX wieku, albo nawet szybciej bo zycie toczy sie szybciej. Polecam uwadze kartke z magazynu komputerowego z rocznika 1980 z reklama twardego dysku do sprzedazy:

formatting link
Czy mowi Ci to cos?

Przeciez od zawsze nowosci kosztowaly duzo i z czasem tanieja gdy ilosc sprzedanych produktow rownowazy stale i wysokie koszty poniesione na design, testowanie i uruchamianie produkcji.

Zwyciestwo BD oznacza koniec wojny standardow a jednoczesnie koniec marazmu nia wywolanego. W konsekwencji szybciej osiagnie sie zwiekszona ilosc sprzedazy i w efekcie zrownowazenie zyskow i kosztow produkcji sprzetu...

Co to znaczy "za drogie"? Ile kosztowaly pierwsze magnetowidy VHS gdy wchodzily do uzytku? Ile kosztowaly pierwsze nagrywarki DVD gdy wchodzily do uzytku? Ile kosztuja te rzeczy dzis?

Patenty, licencje to wszystko sprawa czasowa aby wlasnie dac szanse wynalazcy na odzyskanie poniesionych kosztow i zarobienie sporej kasy jako nagrody za zwyciestwo i wynalezienie czegos nowego co sie ludziom podoba.

p.s. ile masz lat?

?? przedziwny przyklad - nawet trudno mi z nim polemizowac - wszak Grecy nie jezdza nigdzie samochodem poza Grecje (i ewentualnie inne cieple kraje) - poza tym i w Grecji sa mrozy, pada snieg itd...

?? - zmien zawod - jako tester zarobisz krocie

znow kiepskie porownanie - sa zamienniki, czesc mozna dorobic lub adaptowac - tego z windows juz nie zrobie - poza tym nie wiem czy wiesz ale kazdy producent ma obowiazek trzymac przez okreslona ilosc lat pule czesci na wymiany i naprawy - nie sa to czesci tanie ale sa - ogolnie znow porownywanie rynku orpogramowania do rynku motoryzacyjnego jest nietrafione - sam Microsoft sie juz na tym nacial kiedy probowal porownywac sie z GM.

mam nieustanne problemy z percepcja - bo ja mis kiwaczek jestem ;) a co do konkretnych odpowiedzi - takim podejsciem zamwiasz konsulting i placisz ciezkie tysiace $ - jesli cie stac na to to nie zadawaj pytan na usenet tylko yellowpages w reke i dzwon.

no ba ja znow mam problem z percepcja i dla mnie przywyczajonego do dzialania komputerow w erze DOS i optymalizowanego kodu asemblerowego to co tobie sie wydaje dzialaniem szalonym dla mnie jest jest nieakceptowalnym spowolnieniem interakcji uzytkownik oprogramowanie - a srednia mam ochote placic za najnowszy sprzet i najnowszy soft tylko po to by zaliczac lagi na userinterface...

Zainstaluj sobie jakis starszy sytem operacyjny - na probe - chocby Windows2000 (ktory ma wszystko czego potrzebujesz do dzialania) i zobacz jak twoj sprzet odzyje... (zwlaszcza jak odmulisz sytem z tony nieuzywanych serwisow i zainstalujesz sprzetowy router z firewallem)

moj lokalny reprezentat wlasnie pije wodke w burdelu i posuwe jakiegos kurwiszona i jak chce mu cos powiedziec o Excelu to puszcza na mnie pawia twierdzac ze obrazam go w wyszukany sposob

moze gdybys wrocil to przestalbys dawac zlote rady ktore warte sa w Polsce tyle co zuzyty papier toaletowy...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required