Dzieki za odpowiedzi. Faktycznie nie ma pewnosci co do stabilnosci generatora RC w atmega. sprobuje podlaczyc zewnetrzny kwarc, tylko czy aby przypadkiem nie bedzie jakis problemow z spi?? Juz jednego procka zdazylem zablokowac bawiac sie fuse bitami i prawde mowiac nie mam ochoty na kolejnego. Jaki kwarc radzicie zastosowac??,jeden cykl zegarowy w atmega to 1us, przy kwarcu 8MHz bedzie 0,125us - wystarczy?? A pozatym jakos chyba robiono lacza szeregowe na Mcs-51 (at89c51 itd), gdzie czestotliwosc kwarca jest dzielona przez 12 (przy zalozeniu ze Q=12MHz), co odpowiada 1MHz w Atmega. Czy faktycznie stabilnosci tego generatora miala by az takie znaczenie przy taktowaniu transmisji szeregowej?
Programik ktory napisalem wyglada w skrocie tak(najprostsza wersja): $baud=19200 print "AT D501123456" end Komenda ta powinna powodowac , ze telefon zacznie dzwonic pod w/w numer.Wydaje mi sie ze jest to najprostrzy sposob na stwierdzenie czy komenda zostala odebrana czy nie. Oczywiscie ustawiam w bascom, ze kwarc ma 1MHZ, i ze jest to atmega8. Na PC dzia³a, przy laczeniu przez terminal.
Kolejna sprawa to taka ze siemensy serii x35 uznaja tylko predkosc transmisji 19200 i wszelkie inne predkosci odpadaja z definicji.
Skrzy¿owalem linie RX i TX, nawet sprawdzalem po kilka razy czy aby napewno. Niestety nie laczylem atmegi z PC, bo nie chcialo mi sie maxa podlaczac. Telefon polaczylem z prockiem przez dzielnik zrobiony z diody zenera
3,3V i opornika 1k wlaczony miedzy wyjscie procka i mase.
Jak mam rozumiec ponizszy tekst - tzn ze sygnal jest zanegowany i mam odwrocic polaryzacje?? Jeszcze drobny niuans - jak polaczyles jedno z drugim - tam polaryzacja jest odwrotna niz na RS-232.
TsfJacek