Karta Watchdog do PC

Sep 03, 2004 27 Replies

Witajcie

Ciesze sie bardzo ze Marek tak dokladnie wyjasnil problem jaki wiaze sie z systemami Atis/Volmet..bo co poniektorzy piszac ze nie beda latac albo cos tam ...ehhh szkoda gadac Faktycznie, system Atis/Volmet nie jest krytyczny z punktu widzenia calej kontroli ruchu lotniczego. W przypadku awarii kontroler zblizeniowy (promien wokol Warszawy ok 130 km) musi przekazac podstawowe informacje jaka jest pogoda na lotnisku i inne wazne dane. Problem jest wtedy gdy tych operacji jest naprawde duzo (duzo tj ok 50 na godzine) wiec facet po prostu nie wyrobi sie z gadaniem, zreszta panowie kontrolerzy sa tak wychowani ze Atis/Volmet zawsze dziala wiec niedzialanie moze powodowac inne problemy. Problem z jakim sie borykamy to w jaki sposob stwierdzic czy Atis dziala prawidlowo tj najlepiej by bylo postawic radio, ktore slucha , nastepnie postac analogowa trafia na karte dzwiekowa a ta np wychwytuje pewne sygnaly kontrolne (tak jak pisal MD) ale wlasnie dzieki temu ze sie rozwinela ta dyskusja pojawil sie pewne ciekawe rozwiazania...... co oczywiscie przekaze swoim kolegom

Ufff..chyba juz troche pozno...ide odsluchac audycje Volmetu ... Pzdr Marcin

Hmmm, rozwiazanie ciekawe bo ilosc rzeczy ktora moze sie popsuc jest znikomo mala Mysle jednak ze jesli dyrekcja zgodzi sie na to ze tworzymy swoj system to beda to raczej serwery ze sprzetowym Raidem 5, zdublowanym zasilaczem, dopowiednie chlodzenie etc.....takze szansa ze padnie sprzet jest znikoma ...no ale zawsze jest (np strzela plyta i pozamiatane.....) druga sprawa ze moga sie pojawic bledy w aplikacji....no ale zanim oddamy ja do uzytku mysle ze bedzie rownolegle pracowac ze starym systemem...... takze tak ...

Pzdr Marcin

Moim zdaniem strzelasz z armaty do wrobla. RAID 5 zabezpieczy ci dane, ktore jak sadze nie sa krytyczne, natomiast nie uchroni cie przed awaria komputera, a newet jej prawdopodobienstwo zwiekszy. Nie mowiac juz o kosztach. To co jest awaryjene to przede wszystkim wszelkie chlodzone aktywnie elementy - wyzbycie sie ich IMHO to bardzo rozsadny krok. A juz najbardziej nieprzewidywalna czescia jest sam system operacyjny. Co innego taki system w serwerowni pod czujnym okiem aministratora, a co innego kiedy masz do dyspozycji zielonych uzytkownikow. To co chcesz osiagnac to synteza mowy - czy wrecz tylko odtwarzanie komunikatow - zamiast pakowac sie w taka kobyle jaka jest windows pomyslalbym jednak o jakims bardzo okrojonym systemie operacyjnym. Bo jestescie w stanie przetestowac aplikacje, ale nie jestescie w stanie przetestowac calego systemu. W efekcie uzyskasz male urzadzenie, calkowicie odporne na uzytkownikow i mozliwe bledy, a zabezpieczenie uzyskasz poprzez zdublowanie calego komputera.

U¿ytkownik "Marcin_K" <makxio@go2_usun-to.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:chapq3$nu$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl

A przede wszystkim nie powinien byæ _zaskakiwany_ brakiem ATISa.

;-)

Pisz±c o sygna³ach kontrolnych mia³em na my¶li przede wszystkim weryfikacjê samego procesu _generacji_ komunikatów. Wiadomo, ¿e frazy s± nadawane w pewnej ustalonej kolejno¶ci (choæ niektóre mog± byæ pomijane). Je¿eli pomiedzy kolejnymi frazami pojawi siê przerwa "d³u¿sza ni¿...", albo nie nastapi± w za³o¿onym porz±dku, albo rozjad± siê frazy generowane niezaleznie, choæ synchronicznie przez dwa komputery to ju¿ stanowi przes³ankê do prze³±czenia nadajnika na sprawne ¼ród³o i do wszczêcia alarmu. W ten sposób - badaj±c "gadkê" jako produkt finalny - da siê wychwyciæ praktycznie ka¿dy b³±d w _generacji_ d¼wiêku. Nie tylko padniêtego PC-ta, ale i sieczkê w pliku *.wav czy urwany kabelek audio. Jednak na mój gust wszelakie popiskiwania itp. sygna³y kontrolne raczej nie powinny byæ s³yszane w eterze, wiêc nale¿y je odfiltrowaæ przed podaniem do nadajnika.

Weryfikacja sygna³u w eterze IMHO powinna dzia³aæ niezale¿nie. Urwanej anteny nie da siê naprawiæ restartem PC-ta ;-) Pomy¶la³em, ¿eby korelowaæ ze sob± obwiedniê sygna³u audio doprowadzonego do TX-a i sygna³u odebranego z odbiornika kontrolnego (a mo¿e FFT i porównywaæ widma?) . W ten sposób da siê wychwyciæ uszkodzenie toru radiowego a przy wyniesionym odbiorniku równie¿ ew. zak³ocenia w kanale radiowym.

W wersji _minimum_ mo¿na spróbowaæ wmiksowaæ do sygna³u audio (na si³ê, tzn. odpowiednio wysokim poziomem) jeden z wy¿szych tonów CTCSS i odbieraæ sygnal na odbiorniku kontrolnym z dekoderem CTCSS. Przerwa w odbiorze ¶wiadczy³aby o braku emisji w ogóle (padniêty nadajnik, fider lub antena) albo o braku tonu CTCSS w odbieranym sygnale, co z kolei mo¿e ¶wiadczyæ np. o odpiêciu kabelka audio od nadajnika. Aczkolwiek w ten sposób nie wychwyci siê jednoznacznie np. zak³óceñ w eterze.

I jeszcze jedno:

Nie mam w tej materii do¶wiadczenia, ale w roli maszynek emisyjnych te¿ widzia³bym raczej co¶ z okrojonym systemem, startowanym z flash-dysku (read only!) i korzystaj±cym do bie¿±cych zapisów wy³±cznie z ramdysku. Pierwsz± rzecz±, po restarcie by³oby zassanie przez LAN pliku z harmonogramem aktualnie obowi±zuj±cego komunikatu ATIS, zsynchronizowanie nadawanej frazy z drugim komputerem emisyjnym i rozpoczêcie gadania. W razie zwisu/restartu wszelkie zasz³o¶ci odchodz± w niebyt razem z ramdyskiem a system wstaje ¶wie¿y, pachn±cy i gotów do dzia³ania. Mo¿e nadawa³by siê do tego np. odpowiednio skrojony QNX ?

Natomiast zgromadzenie danych meteo, danych operacyjnych, aktualizacja tre¶ci komunikatów i ostateczne wygnenerowanie pliku z harmonogramem gadki mo¿e siê odbywaæ na dowolnym PC-cie pod Windowsami czy czym kto lubi. Jedyne co musi dzia³aæ niezawodnie to mechanizm dostarczania aktualnej wersji tego pliku przez sieæ. Po aktualizacji i na ka¿de ¿±danie maszynek emisyjnych.

Koszta nie sa ostatnio takie duze, bywa nawet RAID5 na kontrolerach IDE plyty .. ale zgadzam sie z toba ze calkowicie niepotrzebne, skoro i tak maja stac dwa osobne komputery.

Ale trudny.

Z drugiej strony pod Windows jest niemal gotowe oprogramowanie.

J.

Wszystkie chipsety intela pod P4 maja sprzetowego watchddoga w chipie ICH. Niestety pomimo gruntownego przeszukania googlem nie znalazlem ani sladu drivera pod Windows do tego. Na stronach intela udalo sie tylko znalezc dokumentacje, na podstawie ktorej moznaby taki driver napisac.

formatting link
Watchdog Intela jest dwustopniowy. Jak zawsze, zawiera timer, ktory trzeba resetowac przed uplynieciem okreslonego czasu. Jesli czas minie po raz pierwszy chip ICH zglasza przerwanie NMI. Mozna tam wstawic jakas procedure np. zrzucajaca cos do logu. Kiedy czas minie drugi raz nastepuje reset kompa.

Micrcosoft mial wstawic obsluge urzadzen Watchdog do Servera 2003. Niestey nie widzialem jeszcze tej wersji, wiec nie wiem czy wstawil.

formatting link
Pod linuxem chyba jest obsluga tego urzadzenia, ale tez nie widzialem tego w akcji.

Tomek

W artykule snipped-for-privacy@4ax.com autorem którego mieni się J.F, napisano:

Warto zauważyć, że w tym czasie nie będzie resetował watchdoga ;)

Pierwsze dlatego piesek jest normalnie wyłączony, a budzi się go dopiero z aplikacji. A drugie dlatego, potrzebny drugi kompek, który sprawdza, czy pierwszy się wogóle obudził, ewentualnie wystarczy układ różniczkujący i jakieś impulsy na wyjściu. W każdym razie miałem coś takiego na laborce z programowania w czasie rzeczywistym 20 lat temu. Robiliśmy sterowanie kolei (znaczy modelu kolejki) i programowaliśmy na VAX11-RT11. Było kilka wątków które ze sobą gadały (wewnętrzny watchdog), jak nie to sygnał do wyłączenia zasilania. Dodatkowo na jednym z wyjść były nadawane impulsy TTL jak aplikacja chodziła. Zasilanie kolejki było załączone tylko wtedy, gdy te impulsy były. Znaczy jak aplikację szlag trafił, albo kompek nie był żywy, to zasilania nie było i lampka się świeciła.

Waldek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required