Jak samemu coś zaprojektować?

Jan 24, 2008 38 Replies

Witam, mam o to taki problem. Uczę się na studiach o tych elementach elektronicznych(diody, tranzystory, filtry, itd) i w sumie nadal po kursie elektroniki nie potrafiłbym zrobić samodzielnie(od zera) niczego praktycznie. Jak mozna zacząć coś samemu robić? Jakieś książki może ktoś z Państwa poleci?



Za pozno. VHDL/Veriloga sie ucz.

J.

Użytkownik "Arek" <areczek_ snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:fnb3jo$t0b$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...

Jak już masz podstawowe pojęcie to warto poczytać "sztuka elektroniki" Horowitz, Hill. Potem postawić sobie pytanie, co chcę zrobić i co ma to robić, poszukać rozwiązań już istniejących - zobaczyc jak robili to inni i wyciągnąć wnioski. Ja dużo się uczę prawidłowego projektowania ze starej dokumentacji technicznej HP i Tektronix. Elektronika to ogroma działka wiedzy od np. szumów do propagacji impulsów subpikosekundowych. Trzeba sie na czymś skupić - wszystkiego się nie da :-)

Pozdrawiam Łukasz.

Arek pisze:

Polecam lekturę egzemplarzy archiwalnych miesięcznika Elektronika dla Wszystkich.

Dziękuję, sporo dobrego słyszałem o EdW, chyba będę musiał się przejść do biblioteki

Użytkownik "Arek" napisał w wiadomości

Kiedyś była niezła książka 24proste układy elektroniczne - polecam (może można znaleźć w antykwariacie). Było coś takiego jak Wstęp do elektroniki. Było coś takiego jak Elektronika łatwiejsza niż przypuszczasz. I oprócz tego to co poszło już na grupę. Jeszcze Janeczka czy jakoś tak było CB - trochę odbiegające ale ciekawie napisana. Ogólnie szukaj czegoś starego, zawsze tam było dokładnie opisane.

Jeżeli chcesz nastawić się na mikrokontrolery to jest masa tego.

A jeszcze coś jest projektowanie układów elektronicznych czy coś podobnego. Jak jesteś z W-wy to wpadnij na Świętokrzyską do księgarni technicznej dużo ciekawych pozycji znajdziesz.

I nie będziesz nigdy potrafił. Na każdym roku jest kilku ludzi którzy bawią się w elektronikę - projektują, konstruują, naprawiają i wymyślają nowe rzeczy - najlepiej im zlecić zaprojektowanie tego czegoś. Oni będą w przyszłości zajmować się praktycznie elektroniką Cała reszta 90% trafi do działu sprzedaży/ zaopatrzenia, do nawiązywania kontaktów z klientem, ew. zostanie zwykłym dyrektorem. Tak było 20 lat temu i tak jest teraz

Leszek

Kolegę chyba trochę poniosło. Nie ma jak zachęcić kogoś do pracy...

Jeśli przetrwałeś na studiach analizę matematyczną i teorię obwodów to spokojnie możesz sięgnąć po Sztukę Elektroniki. Matematyka nie jest zbyt dobrze wytłumaczona, ale jeśli ktoś już zna podstawy to nie nie ma lepszej pozycji. Po prostu klasyka A uczyć się nigdy nie jest z późno - choćby dla własnej satysfakcji...

Chociaż może się mylę ... kolega Leszek raczej nie podziela mojego zdania :)

Pozdrawiam

-willy-

Ukaniu napisał(a): [ciap]

to ja trochę prywatnie uderzę: mam trochę kilogramów dokumentacji Teka na mikrofilmach. Czasem ciekawsze niż krążące pdf'y np. TDS500/600/700 są ze schematami rozrysowanymi co do opornika. Problem jest taki, że chciałbym to przerobić na pdf ale nie mam osobiście takiej możliwości a tego jest naprawdę od cholery. Nie wiesz gdzie by to można hurtem poskanować nie wydając fortuny? Alternatywą jest wywalenie wszystkiego na śmietnik a chyba szkoda, bo myślę że jest to największe złoże dokumentacji starych Teków w kraju.

Andrzej Kamieniecki

Użytkownik "Arek" <areczek_ snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:fnb3jo$t0b$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...

Dodałbym starą cegłę którą mam w języku rosyjskim, ale było polskie wydanie chyba pod tytułem " Układy Elektroniczne " autorzy Titze i Schenk, to jest kopalnia pomysłów i rozwiązań. Piotr

Aparat na statywie i przystawka makro? Jak zrobisz prowadnice do mikrofilmu (nawet kartonowe) to powinno w miare isc.

Użytkownik "Arek" <areczek_ snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:fnbv9f$cvv$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...

zacznij od

formatting link
możesz np. kupić ich archiwalne numery na płycie CD. pzdr, Andrzej

Jerry1111 napisał(a): [ciap]

Jedna strona A4 na mikrofilmie to pi*drzwi 1x1,5 cm i w dodatku negatyw, trochę wredne. Jedna klisza ma tak coś z 10xkilkanaście cm i na niej jest do kilkudzieszięciu stron. Wszystkiego razem trudno ocenić ale klisza za kliszą to by ze 2m na grugość zajmowało, a może i więcej.

Andrzej Kamieniecki

Użytkownik "Andrzej Kamieniecki" < snipped-for-privacy@tespol.com.pl>

napisał w wiadomości news:fnc73n$kld$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...

Kurczę, pod koniec roku wywaliłem na śmietnik czytnik mikrofilmów...

Andrzej napisał(a):

czytnik to mam ale niewygodne. Robić zdjęcia z tego co widać na czytniku też do bani bo próbowałem. Nie mam jakiegoś profesjonalnego skanera który by sobie z tym poradził. Jak producent nie będzie miał pretensji to najchętniej udostępnię to wszystko na www, może się komu przyda.

Andrzej Kamieniecki

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Tak tak, niech tak Kolega robi, broń Boże niech nie uczy się analogówki :)

e.

Użytkownik "Arek" <areczek_ snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:fnb3jo$t0b$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...

elektroniki nie potrafiłbym zrobić samodzielnie(od zera) niczego

Zacznij od istniejących, gotowych układów (może kit-ów ?). Musisz dokładnie zrozumieć, jak działają. Przewidzieć (choćby w przybliżeniu) napięcia i prądy w układzie, wiedzieć, dlaczego są takie a nie inne. Potem od układów prostych przechodzisz do bardziej skomplikowanych. Nie zaczynaj od planowania i budowania własnych układzików bez zrozumienia tematu, w najlepszym razie będą działać, ale nie będziesz wiedział dlaczego, a więc nie będziesz w stanie nad nimi zapanować gdy się zepsują albo będzie trzeba coś przerobić.

e.

dodałbym, że na wstępnym etapie chyba lepiej byłoby uczyć się na układach raczej z klasycznej elektroniki tranzystorowej i małych skal integracji. Czytanie schematów ze zrozumieniem co jest co i jakie ma znaczenie dla działania układu najlepiej zaś połaczyć z praktyką - trzeba cierpliwie lutować te pajączki i na własnej skórze dowiadywać się dlaczego coś nie działa lub działa, ale inaczej ;-))

Warto posłużyć się "Radioelektronikami" z lat '80 (może i '70) - przedstawiane tam układy elektroniczne zwykle były dobrze opisane od strony teorii a i rad praktycznych. Z tego można się naprawdęsporo nauczyć, IMHO.

Roman

W tym takze srodkowa wkladka ze schematami fabrycznych urzadzen oraz pogladowym opisem ulatwiajacym analize.

J.

Użytkownik "Andrzej Kamieniecki" < snipped-for-privacy@tespol.com.pl> napisał w wiadomości news:fnchg8$qto$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...

Jak byś przysłał taki jeden mikrofilm, to mogę spróbować coś z tym zrobić...

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required