[historia] 95 lat temu powstał Detefon

Feb 01, 2024 Last reply: 2 lata temu 35 Replies

"95 lat temu powstał Detefon, radioodbiornik, który zainicjował radiofonizację Polski. „Był tani i pracował bez prądu. Można powiedzieć, że było to urządzenie ekologiczne” – powiedział PAP historyk radiotechniki Henryk Berezowski."



"W 1926 roku zaczęło nadawanie Polskie Radio. W pierwszych latach w Polsce radiofonia rozwija się bardzo wolno,..."



Jakoś tak myślałem, że po wojnie, ale po wojnie to chyba tv.



"Nowy odbiornik detektorowy otrzymał nazwę handlową Detefon. Była to niewielka skrzynka bakelitowa z przełącznikiem fal długich i średnich. Głównym elementem był kryształek galena (siarczek ołowiu) oraz stalowa igła, którą należało ustawić, aby przetworzyć fale radiowe na głos w słuchawkach. Jest to ciekawostka, naukowcy nie potrafili wówczas wytłumaczyć tego zjawiska, a był to już półprzewodnik, który został opracowany i wprowadzony do produkcji dopiero w latach 1950."



Ano właśnie.



"Normalny abonament radiowy wynosił 3 zł miesięcznie."



Już wtedy doili swoich obywateli.



""W grudniu 1930 r. rozpoczęto wielką akcję propagandową pod hasłem “Cała Polska ma Detefon”, która trwała do wybuchu II wojny światowej. Była to jedna z największych akcji radiofonizacyjnych w Europie w latach



  1. W materiałach reklamowych podkreślano precyzję i solidność wykonania Detefonu, a także fakt, że powstał on wyłącznie z materiałów krajowych. W artykułach na jego temat akcentowano brak potrzeby zasilania prądem, co czyniło Detefon idealnym urządzeniem dla mieszkańców niezelektryfikowanych wsi." "

A ja tu jakieś LoRy wymyślam i Meshtastic'i z panelami PV by działało :-)



"Do września 1939 r. wyprodukowano ok. 500 tys. Detefonów. Abonentów radiowych było wówczas w Polsce 1,1 mln."



Całkiem sporo. Niemniej jednak ...



"W Niemczech było dziesięć razy więcej abonentów radiowych niż w Polsce. U nas mieliśmy 3,1 abonenta na 100 mieszkańców. Takie nasycenia odbiornikami radiowymi stawiało nas na przedostatnim miejscu w Europie”"



Dzisiaj chcą to nadrobić :-)



"Po wojnie Wilhelm Rotkiewicz, twórca Detefonu, skonstruował radioodbiornik lampowy Pionier, produkowany w Dolnośląskich Zakładach Wytwórczych Urządzeń Radiowych „Diora” w Dzierżoniowe "



I tak ta Diora trwała do końca wieku.



Filmik też jest, jak ktoś nie umie czytać. Niestety z napisami :-)



http://niusy.pl/@wolnemedia.net/ash


Dnia Thu, 1 Feb 2024 02:20:53 +0100, io napisał(a):

Ale na przemian mogł słuchać chłopa albo baba. Chociaż były też modele z dwoma wyjściami na słuchawki. Tyle, że chopy były chytre i szkoda im było pieniędzy na drugie słuchawki i na droższy detefon ;) Więc albo chłop, albo baba.

Ale może przez to był zwiększony przyrost naturalny? Wszak jak baba wypięła się na stole i słuchała w słuchawkach, to stanowiła smakowity kąsek dla chłopa :D Nie trzeba było pieca chlebowego ;)

W dniu 01.02.2024 o 02:20, io pisze:

Jak się "stroiło" diodę? Ta wygląda jak tylko wciśnięta w styki.

formatting link
Same kryształy zużywały się? Bo te ze zdjęć w Wiki wyglądają jak element eksploatacyjny. Konfekcjonowane w pudełeczku jak zapałki.

Robert

W dniu 01.02.2024 o 14:23, Robert Wańkowski pisze:

Tu widać więcej. Wygląda na coś do regulacji. Ale nadal nie wiem jak to w praktyce miało działać.

formatting link

Robert

Prawie jak to:

formatting link

Ciekawe skąd wiedzieli, że ktoś słucha. Tak jak teraz, listonosz przez drzwi zaglądał i patrzył? Z drugiej strony przy tych rozmiarach anten pewnie było od razu wiadomo. Chyba że antena zakamuflowana :)

Może zakup urządzenia tylko na dowód osobisty?

Robert

formatting link
formatting link
formatting link

Na ile się orientuje - to należało znależć odpowiednie miejsce na kryształku, bo nie cały był dobry, i to nie było na zawsze - z czasem miejsce się zużywało, i trzena było poszukac innego.

A tu wersja na zardzewiałą żyletkę i "grafit" z ołówka.

formatting link
J.

A warto pamiętac, ze prądu w domach nie było ... przynajmniej nie prowincji.

A lampy energożerne, jakby ktos chciał na baterie.

"Doskonałe narzędzie popagandy" ... szczególnie jak odbiorcy sami sfinansują :-)

Trochę wątpie, zresztą nie wiem, czy DO juz były.

Ale rząd miał różne pomysły - podatek na zapałki, podatek na zapalniczki, znaczek akcyzy na zapalniczkach, kontrole skarbowe.

A antena dość znaczna ...

Ten Detefon - konstrukcja fabryczna, moze i jakaś "ścisłego zarachowania".

Natomiast był jeszcze odbiornik Manczarskiego

formatting link
I jak nad tym zapanować?

Szczególnie, ze jesli dobrze widzę, to odbiornik powstał w 1922, a PR w 1926 ... to jaki abonament przez 4 lata? J.

ale tez ludzi 2x więcej

Elektryfikacja chyba - wiele domów bez prądu.

Detefonowi akurat nie przeszkadzało :-)

J.

Pan Robert Wańkowski napisał:

Wtedy radia kupowało się przeważnie na poczcie, zupełnie jakby to były znacz^H^H^H^H^Hksiążki kucharskie. Poczta była też od pobierania abonamentu, nijak więc za radio zapłacić, ale go nie zarejestrować. Ponadto słowo "radiopajęczarstwo" nie wzięło się znikąd -- druty anten trudno było ukryć, choć niektórzy próbowali.

No ale potem chyba były sklepy z odbiornikami?

Czy Poczta miała monopol i sprzedaz w innych sklepach była zakazana?

formatting link
"2 czerwca 1924 w Dzienniku Ustaw R.P. ogłoszono ustawę sejmową z dnia

8.04.1924 o poczcie, telegrafie i telefonie[2], obejmującą również radiotelegrafię i radiotelefonię. Na mocy ustawy Minister Przemysłu i Handlu wydaje w dniu 10 października 1924 rozporządzenie wykonawcze, dotyczące warunków udzielania pozwoleń na posiadanie i używanie urządzeń radiotechnicznych (do tej pory używanie odbiorników poza wojskiem i służbami państwowymi było nielegalne). Oprócz tego rozporządzenie ustala opłaty abonamentowe oraz określa warunki produkcji sprzętu radiowego i handlu tym sprzętem. Ustawa ta pozwala osobom fizycznym i prawnym do ubiegania się o koncesję na zakładanie i eksploatację urządzeń radiotelefonicznych."

ale ...

-PTR to chyba stowarzyszenie prywatne,

-późniejsze Poskie Radio sp. z o.o. Chamca i Sułowskiego, to chyba też spółka prywatna ... więc czemu abonament? Za samo używanie odbiornika i korzystanie z "eteru" ? Panstwo przejęło PR, czy wcale nie?

ustawa

formatting link
w niej ciekawy art 12 "wytwórnie aparatow radjotelegraficznych lub radiotlefonicznych ... prowadzic szczególowy wykaz nabywców. Nabywcy muszą przy kupnie wykazac sie koncesją lub zezwoleniem"

Ale zaraz - to o odbioniki chodzi, czy nadajniki/radiostacje?

odbiorniki też

formatting link
i termin "Radjofon" sie pojawił

o, i par 29 - częsci też ścisłego zarachowania :-)

Państwo totalitarne :-)

A później handel nie znormalniał ?

J.

W dniu 02.02.2024 o 21:23, J.F pisze:

Aby kupić antenę satelitarną (odbiorczą :) ) w latach 80 musiałem też uzyskać zezwolenie.

Robert

Pan J.F napisał:

Z tego co pamiętam, na poczcie było taniej (nie że mam ponad sto lat, pamiętam jak ktoś to wspominał, albo jak czytałem o tym).

Polacy (nieliczni) mieli odbiorniki w domach, gdy jeszcze w kraju nie było żadnego nadajnika. Powstał więc pogląd (słuszny), że należy się złożyć i coś zbudować, wtedy będzie lepiej słychać. A że realizowała to spółka prywatna? Normalna rzecz w normalnym kraju.

W dniu 2.02.2024 o 23:18, Robert Wańkowski pisze:

Teraz jest to samo z kartami telefonicznymi SIM. Niestety, komuna trwa.

W dniu 03.02.2024 o 14:36, Czarek pisze:

Tylko, że ja musiałem podać cel zakupu w prośbie o zezwolenie. Teraz przy SIMie nie trzeba. :)

Robert

O jakich wy zezwoleniach mówicie? KJ

Co, nie wiesz co czytasz w wątku? przecież wcześniej napisał " Aby kupić antenę satelitarną (odbiorczą 🙂 ) w latach 80 musiałem też uzyskać zezwolenie."

Chodzi mi o zezwolenie na SIM. KJ

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required