Zajrzałem do telefionia.gsm, ale wygląda, że tam jeden temat na miesiąc więc zapytam tutaj.
Czy Google Pay (widzę takiego Widgeta) i Google Play (co chwilę krzyczy, że nie będzie działał jak mu nie dam dostępu do wszystkiego) to jest to samo? Widzę też coś takiego jak Muzyka Google Play, ale ten co krzyczy nie przyznaje się do Muzyki.
Czy da się to jakoś zablokować?
Przenoszę się na nowy telefon. Po pierwsze wszystkim zbędnym aplikacjom zablokowałem dostęp do wszystkiego bo nie chcę być podsłuchiwany, podglądany, itd. Nawet są tam jakieś czujniki na ciele - ki diabeł - jak biorę telefon do ręki to on już co - mierzy mi tętno i drżenie rąk :) P.G.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
S
sirapacz
nie. google play - tam instalujesz czy kupujesz aplikacje google pay - usługa googla do płacenia (zbliżeniowo czy w sklepach internertowych)
możesz kupić tam muzykę afair lepiej użyć spotify- darmowy plan jest dostatecznie dobry
usługi googla raczej są ci potrzebne
i dobrze, ale akurat google play to dla ciebie dość kluczowa sprawa - resztę olej.
I
Izaura
Takze, analizuje osobowosc pod kontem sklonnosci do przyszlych zachowan terrorystycznych... i 'social credit', tez podlicza...
formatting link
P
Piotr Gałka
W dniu 2020-06-29 o 20:29, sirapacz pisze:
Dzięki. Czyli Widget Google Play zapewne jest jakiś inny.
Muzyka mnie nie interesuje. Ja po prostu podejrzewałem, że może to ten co na mnie ciągle krzyczy (nazwa prawie taka sama - Play kojarzy mi się z bawić, ale też grać, więc może ktoś skrócił Muzyka Play do samego Play. Zastanawiam się po prostu, czy jak go namierzę w widgetach to może będę mógł go do jakiegoś kosza wsadzić i w ten sposób zamknąć.
Do czego?
Tego właśnie nie wiem. Co chwilę natykam się na informację, że w iluś tam aplikacjach do pobrania ze sklepu Google (ciekawe czy sklep Google to jest to samo co Google Play) wykryto złośliwe oprogramowanie i że ileś dziesiąt tysięcy użytkowników zostało zainfekowanych. Ja nie z tych co lubią dreszczyk adrenaliny - a pobiorę sobie dziś kilka aplikacji - ciekawe, czy mnie okradną, czy nie :)
Wczoraj rozmawiałem z młodym człowiekiem, który mi powiedział, że pół roku temu zrobił jakiś jeden błąd i się zorientował, że już jego wszystkie kontakty ukradło Google. Więc sobie odpuścił. Mi _się_wydaje_, że na razie jeszcze mi się udało i chciałbym aby tak było nadal. Według mnie jest nie fair udostępniać komukolwiek namiary ludzi których mam w telefonie bez uzyskania od nich na to zgody, ale może to są jakieś przesądy starej daty. P.G.
R
Robert Wańkowski
W dniu 2020-06-29 o 18:40, Piotr Gałka pisze:
Tu? pl.misc.telefonia.gsm
Jakoś żyje.
Robert
R
Robert Wańkowski
W dniu 2020-06-30 o 10:19, Piotr Gałka pisze:
Raczej już nie mamy na to wpływu mając smartfona. Nowy czysty telefon podczas pierwszego uruchomienia bez wyrażenia zgód będzie chromy. :-)
Robert
P
Piotr Gałka
W dniu 2020-06-30 o 11:13, Robert Wańkowski pisze:
Tak.
Masz rację. Tak to jest jak się 'na szybko' robi coś, czego się zazwyczaj nie robi.
Zasubskrybowałem nową grupę (zdarza mi się co kilka lat) i zobaczyłem (nie rozwijając wątków) jako pierwszy z połowy czerwca, a drugi z maja i (nie patrząc dalej) uznałem że jest jeden wątek na miesiąc.
Teraz (na spokojnie) widzę, że kolejność układania wątków jest jakaś inna - może według ostatniej wypowiedzi. Normalnie mam tylko ostatnie nieprzeczytane w każdym watku więc wszystko wygląda nieco inaczej.
Jak na coś "rzucam okiem" to widzę tylko to na co zwrócę szczególnie uwagę a nie całość. Na przykład jak w hipermarkecie mam kupić konkretną czekoladę to mogę stać przed półkami kilka minut i jej nie znaleźć, a żona podchodzi i od razu bierze tę co trzeba. U mnie chyba nie działa (od zawsze) równoległe przetwarzanie obrazu :( Tak samo wyspecjalizowany fragment mózgu przeznaczony do rozpoznawania twarzy też chyba u mnie poszedł na coś innego. Wmawiam sobie, że na inteligencję :) P.G.
P
Piotr Gałka
W dniu 2020-06-30 o 11:17, Robert Wańkowski pisze:
Właśnie przez nie wyrażenie zgód mam obecnie taki chromy i kombinuję jakby tu go uciszyć. Niech se będzie chory tylko niech nie jęczy :)
Na początku się pytał o zgodę na przesyłanie jakichś informacji o moich zwyczajach w korzystaniu z telefonu mających służyć do doskonalenia systemu. Wyraźnie dopisali, że będzie to przesyłane nawet jak mam niby wyłączoną transmisję danych - to się nie zgodziłem (naiwnie uważam, że system będzie przestrzegał tej mojej niezgody). Na tym samym oknie było pytanie o zgodę na lokalizację ale bez informacji czy ta lokalizacja to będzie działała też jak mam wyłączoną lokalizację. Więc na wszelki wypadek też się nie zgodziłem.
Potem stwierdziłem, że w podręcznych przełącznikach (to co się ściąga z góry ekranu) nie mam symbolu lokalizacji. Nie wiem czy ma to związek z tym, że się nie zgodziłem, czy po prostu jest to standardowa konfiguracja. No bo jak wszyscy się standardowo zgadzają na ciągłą lokalizację to po co im włącznik lokalizacji.
Znalazłem ten włącznik i sobie go tam dołożyłem. Od brata wiem, że jak się włączy nawigację i ona zauważy, że nie ma lokalizacji to nie powinno się jej pozwalać na włączenie lokalizacji tylko wyjść i zrobić to samemu. Jak nawigacja włączy lokalizację to potem nie daje się jej wyłączyć (to znaczy, że niby sobie wyłączasz, a ona cały czas żre prąd). Chyba dopiero reset telefonu pomaga. Podejrzewam, że gdybym na początku wyraził zgodę na lokalizację to ona byłaby właśnie w takim stanie jak po jej włączeniu przez nawigację - czyli niby mam dla lokalizacji on/off ale on działa tylko na niby.
Mimo ostrożności i tak z poprzednim telefonem zdarzyło mi się ze dwa razy, że nagle zaczynał mi więcej prądu brać choć niby nie miałem nic więcej jak normalnie włączone. Za pierwszym razem to pomyślałem, że akumulator nagle, skokowo stracił na pojemności. Dopiero po kilku dniach wpadłem na to aby go zresetować - pomogło. P.G.
M
Marek
Tak łatwo to nie ma. stokowy telefon z Androidem majacy google services wysyla absurdalna ilość danych do Googla. Musisz nauczyć się z tym żyć.
M
Marek
Android to nie Windows. Tu nic samo sie nie infekuje. Poza naprawdę skrajnymi przypadkam (i marginalnymi) użytkownicy sami świadomie zainstalowali aplikacje którym nie powinni zaufać i dać prawa do określonych zasobów (z naciskiem na to ostatnie).
Z
Zbynek Ltd.
Marek napisał(a) :
No cóż. Tak trzeba. Takie czasy. Jedyne wyjście to wrócić do smart phona Nokia 3310.
Mając jakie-takie pojęcie można powyłączać wszystko co jest zbędne. Niektóre potem i tak same się włączą. Trzeba z tym żyć :-(
Po zakupie smarkfona, zanim włożyłem kartę sim i włączyłem wi-fi, konfigurowałem telefon przez parę dni. A i tak jak miałem wyłączoną transmisję danych przez GSM, to po jej włączeniu na kilkanaście sekund uruchamiała się usługa o nazwie Kontakty. Znaczy się, że pewnie wysyłało te kontakty, lub ich zmiany, do domu. Znaczy do Google.
Bez restrykcyjnej konfiguracji pewnie i tak większość z Was ma teraz zainstalowaną, bez Waszej wiedzy i zgody, przy kolejnym połączeniu smarkfona z Google Play, rządową aplikację inwigilującą. Nazwa coś a'la "Prognozowanie zarażenia Covid-19". Takie coś z czerwoną ikonką, zwykle na początku listy usług. Zapraszam do menu głównego ustawień i tam do zakładki Google :-D
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.