Gigabyte i suche kondensatory

Feb 13, 2007 21 Replies

Witam, czy ktoś się orientuje, co to za kondensatory zwane "All-Solid Capacitor", stosowane w płytach głównych przez Gigabyte?



k.


przypuszczam, że chodzi o kondensatory pojemności rzędu 1 Farada do podtrzymania pamięci...ale z opisu co kiedyś czytałem , to rozładowanie takiego np poprzez zwarcie niszczy taki kondensator, tak maja delikatną konstrukcje. ale może jestem w błędzie...

to znaczy, że nie elektrolityczne.

Tego się domyślam, ale coś dokładniej? Reklamują to jako alternatywę dla wysychających/rozlewających się elektrolitycznych. Da się to kupić? Da się tym zastąpić elektrolity na płytach (przypuszczam, że nie)? Czy może to tantale (wydaje mi się, że nie)? Np. "Wszystkie kondensatory na płycie GA-965P-DQ6 to odmiany suche. Cechują się dłuższą żywotnością od kondensatorów elektrolitycznych. Stąd też na pudełku płyty Gigabyte znajdziemy logo All-Solid Capacitor oraz Durability Enhanced."

k.

Marek Lewandowski schrieb:

to znaczy, że jak najbardziej elektrolityczne, tylko ze stałym elektrolitem

Waldek

kuba napisał(a):

kuba napisał(a): > Witam, > czy ktoś się orientuje, co to za kondensatory zwane "All-Solid > Capacitor", stosowane w płytach głównych przez Gigabyte? >

W zasadzie chodzi nie o "All-Solid Capacitor" lecz o Solid.

All-Solid - możnaby przetłumaczyć jako "wszystkie trwałe" lub "wszystkie solidne".

Kondensatory typu "Solid" zawierają organiczny polimer zamiast ciekłego elektrolitu używanego w zwykłych kondensatorach elektrolitycznych a co zatem idzie:

- lepsza tolerancja temperatury pracy. Mogą dłużej pracować w niskich jaki wysokich temperaturach niż elektrolityczne. Np. przy temp. pracy ponad 65 stopni wytrzymuja 6x dłużej niż elektrolity.

- średni czas "życia" to ponad 20 lat.

- mogą pracować z wyższymi częstowliwościami

- mogą pracować z wyższymi prądami

- mają lepszą przewodność prądu

- mają lepszy współczynnik rezystancji temperaturowej

Same zalety ;)

Pozdr L.

możemy się pokłócić, czy ciało stałe jest elektrolitem? Ale dobrze: kondensatory bez ciekłego elektrolitu (więc odporniejsze na temperaturę). A grupowy dziad by lepiej zrobił, gdyby sprawdził chociaż w guglu, zanim palnie, albo powtórzy...

Nie ma się co kłócić, pojęcie elektrolitu stałego jak najbardziej funkcjonuje. Jony potrafią ładnie śmigać i w ciele stałym.

TP.

Dzięki za wyjaśnienie. A orientacyjne ceny? To jest coś już w miarę powszechnie stosowanego, czy na razie kosmiczna technologia trafiająca powoli pod strzechy?

k.

jak widzę w opisie, że zawiera lit, to już widzę naszych szpeców od bezpieczeństwa dostających drgawek od tego. Znaczy nie wierzę, że jest to technologia kosmiczna ;-)

Waldek

A jaki aspekt jego (nie)bezpieczeństwa jest tu istotny?

k.

oni dostają wrzodów na dupie i pypcia na języku widząc ogniwo albo akumulator. To samo z kondensatorami tantalowymi. Lit jest materiałem łatwopalnym i baaardzo niechętnie widzianym w kosmosie.

Analizę ryzyka eksplozji diody LED potraktowanej zbyt wysokim prądem już robiłem, i to, co się stanie z mocą diody laserowej klasy 1 po potraktowaniu jej lekko podwyższonym napięciem (12V zamiast 3.3V), i parę innych ciekawostek też...

Waldek

A to nie jest to samo co tantalowe ?

J.

nie całkiem. Tantalowe są ze stałym elektrolitem, ale na odwrót niekoniecznie.

Waldek

Ale w ogniwach/akumulatorach litowych chodzi raczej o palność elektrolitu - nieprawdaż?

[...]

RoMan Mandziejewicz schrieb:

no przecież napisałem: bydlę jest łatwopalne i z tego względu niebezpieczne. Ogniwa litowe mają też tendencję do przegrzewania się. Kondensatory tantalowe są coprawda nie tak łatwopalne, ale lubią eksplodować, jak ich warunki pracy nie są zachowane. Dla urządzeń wysyłanych w kosmos obowiązuje zasada "double fault save", czyli urządzenie musi zachowywać się przyzwoicie w przypadku wystąpienia dwóch błędów/awarii. Np. w przypadku mojego lasera było tak, że miałem bezpiecznik, stabilizator, bezpiecznik i ww diodę laserową. W przypadku awarii stabilizatora miałem 12V na diodzie i bezpieczniki 200mA i 5A szeregowo. W przypadku awarii bezpiecznika 200mA (zwarcie, nie przepalenie), miałem 12V chronione 5A, dioda wytrzymywała na papierze

3.3V pobierając przy tym 30mA. Po podłączeniu do 12V pobierała max 50mA. Musiałem zrobić charakterystykę mocy wyjściowej diody i temperatury jej obudowy przez 2h (maksymalny nominalny czas pomiaru 30minut). Moc spadła prawie do zera (wewnętrzne zabezpieczenie termiczne), temperatura obudowy była poniżej 45stopni C i wsio było w porządku. W innych blokach mamy np. dwie diody zenera połaczone równolegle jako zabezpieczenie przepięciowe, albo 2 oporniki po 1k szeregowo, zamiast jednego 2k. W każdym razie budowanie urządzeń do zastosowań kosmicznych uczy cierpliwości, pisania dużej ilości tekstu bez większego sensu i takie CE jest człowiekowi zupełnie niestraszne. Wystarczy tylko wywalić 90% tekstu i już masz papiery gotowe ;-)

Waldek

[...]

Ale nadmiarowość jest przydatna wszędzie, nie tylko w sprzęcie w kosmos. I dopóki projektowaniem zajmują się projektanci a nie księgowi

- problemu nie ma.

a ciekawe, dlaczego nie stosuja ceramicznych? nie ma problemu kupic takowe o pojemnosci kilkudziesieciu uF sam zuywam 0805 2.2uF.. taka plyta bylaby praktycznie wieczna.. tylko pewnie wszystko sie o koszty rozbiloby sie ...

Ale tam są elektrolity n*1000uF

no i co z tego? wiesz ile naprawde ma elektrolit poejmnosci przy tych kilkuset kHz? niewiele a wiesz dlaczego daje sie te tysiace uF? glownie zeby zmniejszyc wypadkowe ESR tak wiec przy ceramicznym mozna by dawac sporo mniejsze

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required