W którym miejscu?
Jeśli dosłowne cytaty swoich wypowiedzi nazywasz manipulacją, to owszem manipuluję. Obawiam się jednak, ze nie jest to dominujące rozumienie słowa "manipulacja"...
To, co mi się należy mam zapisane w umowie o pracę i pracodawca skrupulatnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, więc nie muszę poświęcać czasu na jego kontrolowanie. Z pełną wzajemnością. Natomiast korelacji upadania firm z nietworzeniem nowych miejsc pracy nie znajduję, a wręcz przeciwnie. Celem firmy prywatnej jest przynoszenie zysku jej właścicielom, a przerost zatrudnienia go nie zwiększa. Zatrudnia się dokładnie tylu pracowników, ilu potrzeba. To nie są socjalistyczne kombinaty. Po drugie, dlaczego uważasz, że moim obowiązkiem jest tworzenie nowych miejsc pracy, zwłaszcza w tak nieprzyjaznym pracodawcom kraju jak Polska?
Fajnie, ale co to ma do rzeczy?
Szczerze gratuluję.
A jakie znaczenie dla mojej wypowiedzi ma mój wiek? Czy gdybym miał
10 lat, to powyższe miałoby mniejszą wartość niż jednakowa wypowiedź osiemdziesięciolatka? Bądź więc łaskaw zachować ten protekcjonalny ton dla syna, bo ja takie zachowanie słabo toleruję.Nie sądzę, bym kiedykolwiek musiał zarabiać na życie zmywaniem naczyń, ale jeśli zajdzie taka konieczność, to owszem, będę to robił. Sądzę, że to znacznie uczciwsze od zorganizowania demonstracji przed Sejmem i żądania dotacji z pieniędzy publicznych dla mojej nierentownej firmy, bo "mi się należy".
Dziękuję, wzajemnie.
Piotr Wyderski