elektronika+woda

Dec 08, 2003 12 Replies

witam mam pytanie do grupowiczów, jak postepowac z zawilgocon± ,zalana wod± elektronik±,jakich preparatów u¿yæ,jak zabezpieczyæ Krzy¶



U¿ytkownik "krzysiek" snipped-for-privacy@op.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:br2cs0$lmi$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Umyæ; wod± z detergentem wod± wod± destylown± wysuszyæ (co jaki¶ czas wytrz±saj±c {sprêzone pow. by³oby skuteczniejsze} krople z pozornie suchego elementu - p³ytki) po wysuszeniu wysuszyæ jeszcze raz ;-) czym zabezpieczyæ niech siê inni wypowiadaj± W³odek

On Behalf Of krzysiek

To tak, jakbyś się zapytał - jaka jest najskuteczniejsza ochrona przd terrozyzmem?

Zalaną elektronikę:

  1. Osuszyć - natychmiast.
  2. Wrzucić do kuwety z alkoholem izopropylowym.
  3. Sprawdzić stan scieżek.
  4. Sprawdzić stan elementów.
  5. Zalać klejem epoksydowym do elektroniki.
  6. Nigdy nie wierzyć w 100% skuteczność zabezpieczeń.
  7. Nigdy nie wierzyć w 100% naprawę elektroniki po zalaniu.

A przy okazji, jakie napięcia, jakie częstoliwości, jakie układy scalone, jakie zastosowanie?

pzdr Artur

Dnia 2003-12-08 18:33, Użytkownik krzysiek napisał:

Ja myję w denaturacie. Zabezpieczam preparatem Plastic 70.

Po czym wyrzucic do najblizszego smietnika - czemu poszukaj w archiwum grupy, wyjasnialem wielokrotnie i powtarzal nie bede...

"W³odzimierz Wojtiuk

Alkohol etylowy ale BEZWODNY ma wlasciwosci osuszajace jako ze wchlania wode. To wiec poplukac tymze Pzdr Grzeh

Jeszcz wlasciwie wypadalo by spytac jaka woda.

Woda destylowana, herbata slodzona nieslodzowna, woda z kranu woda z prania, woda deszowa, woda gruntowa, "woda" ze sciekow itp. Kazda ma swoj wplyw. A swoja droga to mialem kiedys drukarke Centronics (oryginalne bydle) i tal sobie w piwnicy ktora kiedys zalala wode (czytaj bloto). Drulaka mial cala elektronike zanurzona w tym blocie przez pare dni. Potem romontoalem ja i moczylem w wannie pare godzin i szorowalem szczotka z tego zaschnietego blota. Po wysuszeniu wszystko slicznie dzialalo. Ale to byl sprzet z lat 70-tych profesjonalnie zrobiony i "grubo ciosany". Dzisejszy sprzet jest nieco precyzyjniejszy i ma wieksze upakowanie wiec moze musi trudniejsze do czyszczenia. Pozdr Grzeh

Mon, 08 Dec 2003 21:21:45 +0100 jednostka biologiczna o nazwie Mariusz Dybiec snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:

Sluchajcie, a wiecie dlaczego WD-40 nazywa sie WD-40 ? Podobno od Water Displacer, ale to tylko zaslyszana gdzies plotka :-) Mooze by tego uzyc :-)

dziekuje za konstruktywne rady, zastanawiam sie nad uzyciem preparatów kontakt 40,fluid 101, czy kto¶ tego uzywa pozd Krzy¶

U¿ytkownik "krzysiek" snipped-for-privacy@op.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:br2cs0$lmi$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

elektronik±,jakich preparatów

ochrona

poszukaj w archiwum

Nie tak szybko z tym smietnikiem, utopiona sluchawka Swatcha Gigaseta (identyczna jak Siemens Gigaset) w kapieli w wannie przez zone wraz z bateriami, po czym natychmiast wyjeta i zmuszana do pracy -:)) Po paru godzinach lezenia z tymi akku NiCd, rozebrana przeze mnie, umyta i oczyszczona elektronika z osadow jakie zostawila woda, osuszona i zlozona pieknie dziala do dzis dnia.

Co prawda dwie Nokie 5110 utopine w toalecie przez kuzynke, nie daly sie zreanimowac do konca,w obu padly kontrola napiecia i ladowania baterii, a w jednej dodatkowo mikrofon, ale zawsze mozna probowac -:)))

Andrzej

U¿ytkownik "Dariusz K. Ladziak" snipped-for-privacy@waw.pdi.net> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@news.tpi.pl

No wiesz! Dwadzie¶cia lat temu zala³em swoje liczyd³o (TI-51). Wysuszy³em jak nalezy na s³oneczku i u¿ywam do dzisiaj. Jednak co do jednego masz racjê... to nie by³a woda, tylko 1n HCl ;-)))))))))

No wlasnie - jak odpowiedniej czystosci to osadow nie zostawial. Sam kwas solny w trakcie schniecia ma raczej tendencje do spadku stezenia

- chlorowodor jest bardziej lotny od wody.

On Behalf Of Dariusz K. Ladziak

Jeśli piszę _natychmiast_ to znaczy dokładnie to co znaczy. Osuszyć (nie chusteczką). Natychmiast (nie za trzy dni). A poniżej podałem resztę procedury mającą na celu wymycie wszelkiego pskudztwa jakie mogłoby się zalęgnąć. O jednym zapomniałem. Lakierować, można, ale dopiero mając 100% pewność, że nie pozostały żadne osady zawierające ślady wilgoci.

pzdr Artur

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required