dwa alternatory

Jul 15, 2010 44 Replies

Diody nie są elementami liniowymi. A grzeją się od iloczyny prądu i spadku napięcia na nich. Ale udział czystej rezystancji jest tu niewielki.

Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.

RoMan Mandziejewicz pisze:

Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie bezpiecznik ( o ile jest ) ?

Nie. W alternatorach samowzbudnych (czyli 9-cio diodowych) prąd wzbudzenia podawany jest ze stojana, po wyprostowaniu przez diody wzbudzenia. Tak więc przy zwarciu (lub silnym przeciążeniu) spadnie napięcie na stojanie, więc spadnie możliwość wzbudzenia, a więc wytworzenia SEM na stojanie. Pdobno (tak czytałem w mądrych książkach) alternatory samowzbudne są tak projektowane, żeby nie dały się sfajczyć przeciążeniem i zwarciem.

No to po bezpieczniki bywają w obwodzie alternatora ?

Tak jak pisałem - regulator wyżej napięcia w sieci pokładowej nie podskoczy. Problem zaczyna się gdy wzbudzenie jest całkiem obce.

W naturalnym środowisku alternatora przy zwarciu jeszcze pasek mógłby zacząć się ślizgać.

Maszyna obcowzbudna z regulatorem daje bez obciazenia 100V? Mylisz chyba z prądnicą z magnesami stałymi.

Roman, jest różnica między konstrukcją generatora, który ma za zadanie pracować jako regulowane źródło napięciowe (alternator) a generatorem, który pracuje znamionowo w warunkach de facto zwarcia (magneto). To że oba są z gatunku maszyn magnetoelektrycznych to się wszyscy zgadzamy. Zobacz, jakie ud i xd ma taki alternator, a jakie ma magneto.

Mylisz siê....W przewa¿aj±cej wiekszo¶ci motocykli jest w³asnie taka konstrukcja...uzwojenie trójfazowe z magnesami sta³ymi w wirniku...bez regulatora napiêcia daja oko³o 100V....

Rzadko kiedy jest. I skąd zwarcie? Zakładając jednak, że faktycznie nastąpiło, to przy zwarciu znika wzbudzenie.

Za duży skrót myślowy - oczywiście ze wzbudzeniem - taka jest SEM maszyny. Jedynym zadaniem regulatora jest zabezpieczenie przed nadmiernym wzrostem napięcia. Po zablokowaniu regulatora masz na wyjściu stosunkowo wysokie napięcie bez obciążenia.

A matko, to że alternator ma ciut lepsze parametry od dynama w niczym nie zmienia faktu, że nadal całość jest oparta o dużą impedancję uzwojeń i dopóki napięcie na wyjściu nie przekracza progowego, gdzie następuje odcięcie wzbudzenia, to alternator zachowuje się jak ordynarne dynamo z prostownikiem. Czyli wzrost SEM spowodowany wzrostem obrotów jest kompensowany wzrostem impedancji uzwojeń - tak samo jak w dynamie.

RoMan Mandziejewicz pisze:

Ale czasem jest. I pytanie po co ?

Ale tu sposób regulacji jest całkiem inny - po przekroczeniu napięcia progowego są wyzwalane tyrystory i zwierają uzwojenia do masy - dość brutalna metoda marnowania energii :(

Bo przepisy tego dotyczące w różnych krajach są różne?

Ale my rozmawiamy o (1) alternatorach z (2) samochodów, o prądach obciążenia rzędu (3) 100A i więcej. Pomogę Ci: w kosiarkach, piłach spalinowych, dmuchawach itp. też stosuje się magneto.

Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Nie nijak. Ma się jakoś, w jakimś stopniu też diody ograniczają prąd zwarcia - ale ich wpływ jest niewielki, gdyby te same diody zapiąć do generatora o wydajności prądowej zdążającej do nieskończoności to prąd ograniczały będą zupełnie jednorazowo - jako bezpieczniki topikowe.

Użytkownik PeJot napisał:

Wiesz - metody projektowania alternatorów samochodowych powstawały w czasach kiedy za regulator wzbudzenia robił przekaźnik elektromechaniczny - dosyć częstym (chyba wręcz najczęstszym) uszkodzeniem takiego ustrojstwa było sklejenie się styków - i już masz pełne wzbudzenie bez regulacji. Głupio by było pół instalacji samochodu wymieniać po każdym sklejeniu się styków regulatora.

Współczesne elektroniczne częściej w uszkodzeniu idą na rozwarcie ale zwarcia i podania nieregulowanego pełnego wzbudzenia też wykluczyć nie można - więc rozsądek nakazuje czysto fizycznymi zależnościami ograniczyć skutki awarii do ciut mniejszych od wybuchu.

U¿ytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@o2.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:i21hc1$ljr$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

po to, ¿eby samochód nie sp³on±³ jak dioda(y) poleci na zwarcie.

e.

Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Bo alternator może zrobić chamskie zwarcie swojego wyjścia do masy i pociągnąć z akumulatora kilkaset amperów ze wszystkimi tego skutkami typu "światło i dźwięk, dymy w zestawie"?

Ale jednak bezpiecznik nie jest stosowany we wszystkich samochodach - znasz inny powód niż różne regulacje prawne?

entroper pisze:

Tak mi się wydawało, że chodzi bardziej o zabezpieczenie przed nadmiernym prądem płynącym _z_ akumulatora do uszkodzonego altka.

Użytkownik entroper napisał:

Akurat o to bym się nie bał - elementy półprzewodnikowe mocy, o ile dostarczana do nich moc jest wystarczająco duża, z reguły idą w granicy uszkodzenia na rozwarcie - bonding to naprawdę małe przekroje, prędzej się bonding upali niż dioda z radiatorem w całości niebezpieczną temperaturę osiągnie. Większym zagrożeniem jest mechaniczne urwanie się mocowania przewodów.

Mnie to spotkalo - tzn regulator byl juz elektroniczny, ale lozysko sie rozpadlo [nigdy wiecej wloszczyzny, nawet jak sie nazywa SKF] i zwarlo. W instalacji sie ustabilizowalo 18-19V, aczkolwiek szczesliwie bylo to wieczorem i mialem wlaczone swiatla ..

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required