Mam zasilacz, ukła dowo podobny do komputerowego ATXa. tyle, ze jest to od urzadzenia przemysłowego i daje tylko 1napiecie. 25V 10A. Dostałem go niedziałającego. Okazało się po usunieciu uszkodzen w okolicy sterownika TL494, ze dławik filtrujacy 25V (wyglada podobnie jak od ATXa, ma 4 uzwojenia) jest spalony, ma zwarcia miedzy uzwojeniami i zweglona izolacje. Gdy go przewinalem, zasilacz ruszył. Po 2 godzinach pracy bez obciazenia, był praktycznie zimny. Gdy obciazyłem wyjscie prądem 7,5A to napiecie na wyjsciu było nadal stabilne. Po kilku minutach poczułem woń spalenizny. Gdy go otworzyłem okazało sie że przewiniety dławik jest bardzo goracy i to z niego ten zapach i dym. Po kilku nastepnych minutach pracy pod obciazeniem, zasilacz padł. Najprawdopodobniej znowu dławik sie spalił. Zauwazyłem, że radiator z diodami Scotky'ego był też dosyć gorący. Mam pytanie co może być przyczyną przegrzewania sie dławika? Czy rdzeń mógł się jakoś zestarzec i dostać wiekszą stratnosc? Czy nawiniecie dławika na nowym rdzeniu wyjętym z ATXa załatwi sprawe?. Oryginalny dławik miał główne uzwojenie nawiniete równolegle 2ma przewodami. Ja nawinełem 3ma równoległymi. Mysle wiec, ze nie jest to sprawa zwykłych strat na rezystancji drutu.Co może być przyczyną tego stanu rzeczy?
Janusz snipped-for-privacy@gazeta.pl