W dniu 1.01.2026 o 20:04, Jarosław Sokołowski pisze:
Patrzyłem na zdjęcia z Google i panele były tylko na prawej części od strony południowej. Kable do paneli wychodzą na dole. Faktycznie na jednym filmiku wygląda jakby palące się u góry panele, ale ogień pochodził raczej spod blachy. Na innym filmiku najwyraźniej wcześniejszym widać dym ewidentnie ze szczytu dachu a nie z paneli. Na zdjęciach po pożarze widać najbardziej spalone z lewej strony, gdzie nie było paneli. Nie wiem jak wygląda ten kościół w środku, ale z kolei z tego co mówił strażak - dach wielowarstwowy, i że nie spaliło się nic w środku, ale strop grozi zawaleniem - czyli zakładam strop w kształcie dachu, jakieś ocieplenie i drewniana konstrukcja dachu. To oczywiście moja dywagacja granicząca z fantazją, ale jakieś lampy mogły tam być - może kable do nich szły na wierzchu stropu... może lekko uszkodzone podczas budowy... W sumie można sobie wyobrazić zwarcie w oprawie żarówki i że bezpiecznik nie wyłączył i się spaliły dobre kable, ale to raczej by się najpierw jarało w miejscu zwarcia, a gdyby idealnie dowarło to w puszkach albo w rozdzielni.