DIN 590 i jack - pytanie.

Nov 26, 2007 13 Replies

Hejka,



Podpowie mi ktoś jak podłączyć mały jack do wtyczki DIN 590? To taka stara wtyczka słuchawkowa, 5 pinowa, z centralnym pinem (rozkład pinów wygląda jak 5 na kostce do gry).



Pozdro. Voytek


U¿ytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisa³ w wiadomo¶ci news:058d5591-17a6-4ed0-89a4-

googli zabraklo ?

1,2,3 masa 4 lewy 5 prawy

MuNiO wyguglał:

Tak gugiel radzi? No to źle radzi. Wtyczkę da się obrócić o 180° i wetknąć w dziurę na dwa sposoby. Na metalowej osłonie jest wycięcie, a w gniazdku wyłącznik. W jednej pozycji głośniki są (mogą być) odłączane, a w drugiej nie. Gdy się podłączy tak jak wyżej, to w jednej z pozycji będzie zwarcie. Prawidłowo jest tak, że w środkowym styku jest masa, a dwa obok wycięcia to złącza obu kanałów. A może naprzeciwko wycięcia -- tego nie pamiętam, ale ważna jest zasada. W gniazdku piny połączone są na krzyż. Przynajmniej tak to było w każdym wzmacniaczu jaki miałem.

Napisałem tak:

[...]
[...]

Sprostowanie. Nie w każdym. Miałem (mam nawet jeszcze) Radmora 5102. Tam faktycznie jest tak, jak gugiel podaje. Ale tam jest też osobny wyłącznik głośników.

Kiedy o ile pamietam to dosc dobrze.

Nie bedzie jesli w samych sluchawkach podlaczymy glosniczki 4 przewodami "po przekatnej" do wtyczki

J.

Pan J.F napisał:

Są widać dwie szkoły: falenicka i otwocka. Taki mam wniosek.

Trudno jednak w ten sposób podłączyć tak tu pożądany kabelek, który ma na drugim końcu minidżeka. Ten ma *tylko trzy* przewody, nieszczęśnik. Ja miałem słuchawki z dżekiem, dużym. A do tego przedłużacz/przejściówkę na tego dina. Mam wrażenie, że działało również z półobrotu, co wskazuje na podłączenie przewodów w gniazdku takie jak opisałem wcześniej. Ale to było gdzieś w latach siedemdziesiątych, może źle pamiętam.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci

Radmor , Diora i Unitra tez tak radzi :) sprawdzone na ich schematach

MuNiO napisał:

Tak, też sprawdziłem jak to jest w radmorze, i potwierdzam. Dawno temu często korzystałem ze złacza słuchawkowego DIN. Słuchawki z kablem trójprzewodowym miały przewód wspólny (najczęściej oplot ekranujący) podłączony do środkowego styku. Trzy przewody w kablu miały zdaje się między innymi bardzo popularne polskie słuchawki SN50. A gniazdka bywały często dorabiane albo należały do jakiegoś okablowania. Tam ktoś polutował tak jak opisałem wcześniej, bo dało się je podłączyć w obie strony. Jak widać, niezgodnie z normą, ale z punktu widzenia użytkownika było to połączenie lepsze. Cóż, trzydzieści lat temu dostęp do internetu, gugla czy innych dokumentacji wyglądał troche inaczej niż dzisiaj. Stąd całe zamieszanie. A swoją drogą, DINowskie złącze słuchawkowe, to dość paskudny wynalazek.

Tue, 27 Nov 2007 15:50:08 +0000 (UTC) jednostka biologiczna o nazwie Jarosław Sokołowski snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:

Że co??? To wynalazek na głowę bijący takie gówniane standardy jak Jack 3,5, w których byle szarpnięcie powoduje wyrwanie wtyczki z gniazdka, gniazdka dość szybko się psują, a nadepnięcie wtyczki czy jej najechanie fotelem powoduje jej wygięcie i uszkodzenie.

Jeżeli chodzi o złącza Jack to IMO tylko rozmiar 6,35 ma sens.

DIN ma tylko jedną wadę - spory rozmiar. No ale jak pokazuje praktyka

- złącze może być albo wytrzymałe albo małe. Jednak poza tym same zalety - pancerne złącze, bardzo duża niezawodność połączenia (nic nie przerywa, nawet przy intensywnym korzystaniu z gniazda), trudne do przypadkowego wyrwania itd.

Szkoda że DINy wyginęły :-(

Pan __Maciek napisał:

Że akurat w tym przykładzie widać jak niefortunnie zaprojektowano układ wyprowadzeń w DINowskim złączu słuchawkowym.

To chyba dobrze, że byle szarpnięcie powoduje wyrawnie wtyczki z gniazdka? Aż dziw bierze, że na wynalazek magnetycznego złącza stosowanego w kablach notebooków produkowanych dla Apple trzeba było aż tak długo czekać. W DINowskich słuchawkach byle szarpnięcie na ogół powodowało wyrwanie przewodu z wtyku, który dalej mocno trzymał się w gnieździe.

Chodzi Panu o te DINowskie? Tak, wystarczyło nadepnąć, a połówki zewnętrznej osłony przesuwały się, a środek się rozsypywał.

Zwłaszcza w odtwarzaczach MP3. Tutaj tylko DINy mogą im zagrozić.

Pancerne to są dobre do czołgu. A te, które stosowano w sprzęcie powszechnego użytku, często trzeszczały. I nie wytrzymywały intensywnego korzystania.

Wcale nie wyginęły. Ja używam. Ale tam, gdzie ich miejsce. Nawet niedawno coś tam zamawiałem u Niemca. W technologii p-panc. Nawet nazwa brzmiała coś jak T-34.

Prawidłowo.

Gniazda 590 słuchawkowe psuły się makabrycznie często.

Jasne a DIN taka odporna?

[...]

Właśnie problem, że przerywają wyłączniki przy tych gniazdach. Miały gówniane styki.

Jasne - wtyczka została a przewód wyrywałeś.

Mi tam ich wcale nie żal.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required