Ma zasadnicze. Swego czasu w wymogach atestacji byla furtka wlasnie na produkcje jednostkowa i na zamowienie. Potem przepisy sie zmienily, a potem wlazlo CE. I juz nie ma wyjatkow. Tzn rozne sa, ale sprzedac konsumentowi tego nie mozna [IMHO]
Robisz dwa, drugie jest na sprzedaz :-) Przy czym w porownaniu do poprzednich znakow B, CE generalnie nie wymaga zewnetrznych badan, czesto nawet badania nie sa potrzebne. Glownie papiery sie generuje
Niestety - EMC w elektronice nie zapewnisz inaczej niz badajac, a badan bez drogiego laboratorium nie zrobisz. Choc IMHO przy wzmacniaczu to by sie dalo ominac.
Primo - nie jest sprzedawana, tylko robiona na potrzeby wlasne. Ewentualnie nie konsumentowi. Poza tym w USA, Chinach, Rosji i Gujanie CE nei obowiazuje :-) [w USA obowiazuje jakas lokalna licencja] A poza tym badz spokojny - kazdy podzespol byl wielokrotnie sprawdzony i niejeden w czasie prob polegl.
J.