Witam
Ostatnio znajomy powiedzia³ ¿e chce sobie zrobiæ kondycjoner do sprzêtu audio. Podstawowym elementem jest wed³ug niego trafo 1 : 1, bo tak robi± w najlepszym sprzêcie.
Ja mu mówiê i upieram siê przy swoim, ¿e trafo nic nie odfiltruje tylko do³o¿y jeszcze swoich zak³uceñ. Po pierwsze z zak³uconego pr±du na pierwotnym wytworzymy "zak³ucone" pole EM, do tego dpchodzi pole EMN wzbudzone w rdzeniu, jaki¶ szum domenen ferromagnetyka. Wiêc z tego nie mo¿na na wtórnym uzyskaæ lepszego pr±du ni¿ na pierwotnym.
Poprawcie je¶li siê mylê.