Witam
Mam takie sterowniki silnikow krokowych na L297 i 2 * L298. Pol roku chodzilo to bez problemu. Teraz zrobilem wiekszy zasilacz (36V 10A i 5V - 1A) i testowalem jeden. Wszystko bylo ok. Potem podlaczylem drugi i sie okazalo, ze jeden z L298 padl. Wymieni³em i sprawdzilem calosc dokladnie a po wlaczeniu spalilo sie wszystko. Bilans jest taki, spalilem zasilacz, chyba z 7 ukladow L298, 5 sztuk L297 i uklad optoizolacji portu LPT.
Czy ktos wie jak te uklady pozabezpieczac ? Chodzi mi jakies zabezpieczenie przeciwzwarciowe, termiczne, cokolwiek co sprawi, ze przy najdrobniejszym bledzie nie bede musial wymieniac praktycznie calego sterownika. Myslalem o tym, zeby calkowicie odizolowac te mostki od delikatniejszej czesci ukladow poprzez jakies optoelementy. Problem bylby pewnie liniami pomiaru pradu.
Czy L298 moze przy uszkodzeniu zewrzec mi 40V do linii gdzie jest 5V ? Bo nie wiem czemu popalily sie uklady ktore sa dosyc daleko od tego wysokiego napiecia. Z drugiej strony znowu te
40V pewnie narobiloby jeszcze wiecej szkod.
Na razie mam tylko zwykle bezpieczniki ktore pozostaly nietkniete.
Te sterowniki to takie cos: