chyba uwalilem sobie domofon

Oct 20, 2005 4 Replies

witam mam maly (albo duzy) problem otoz


-remontuje mieszkanko i jest tam zainstalowany domofonik -zaistaniala potrzeba przeniesienia go na inna sciane wiec rozpoczelem przenosiny



-rozpisalem sobie kabelki kolorami podpiolem nowy kabelek (odcinek skretki UTP) pieknie ladnie polutowalem polaczenia podlaczylem do sluchawki i co ?


-jak na dole sie wcisnie przycisk to dzwoni



-odblokowywanie rygla tez dziala



-glos goscia z dolu slychac



-ale glosu z mieszkania na dole przy drzwiach praktycznie nie slychac to znaczy slychac ale baaardzo cichutko



jesli chodzi o podlaczenie to sie raczej nigdzie nie machnelem bo jakbym cos skopal to by chyba wogole nie dzialalo ?



pelen zdegustowania rozebralem jeszcze raz sluchawke i patrze ba polaczenia i wszysko jest oki ale ....



przypomnialem sobie ze jak przykrecalem kabelki do domofona to mi sie jeden zawinal o dotknal drugiego dlugo to nie trwao ale jednak rozebralem tez sama sluchakw i zauwazylem ze przy mikrofonie jest jakas malutka plytka drukowana



wiec tak kombinuje ze ja zwarcie zrobilem i sie cos spalilo w domofonie ? dlatego tak slabo slychac? jak to sprawdzic co jest nie tak ? niesteyty teraz jestem w pracy i nie pamietam jak sie nazywa ten domofon ani jak nazywa sie centralka napewno do domu wchodz6 przewodow i wszystki byly podlaczone do domofonu , nie mam tez instrukcji podlaczania tego ustrojstwa a najgorsze ze ja nawet nie sprawdzilem czy to dzialalo poprawnie zanim go zdemontowalem :| (ale przyjmimijmy ze wszystko bylo w porzadku)



poratujcie koledzy :) jakis latwy prosty sposob sprawdzxenia domofonu :)



ps drugiego nie mam zeby podpiac


Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required