Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid> napisał w news:9232964713$ snipped-for-privacy@squadack.com... : : > (...) : >
: : Akumulatorom [ołowiowym?] szkodzi pozostawianie : rozładowanego bez ładowania a nie rozładowywanie : jako takie. :
Dobrze prawisz! W trakcie rozładowania akumulatora zachodzi przekształcenie się materiałów obu elektrod w stały siarczan ołowiu, co jest procesem odwracalnym. Podczas ładowania rozpuszczaj się on, ale owo rozpuszczanie napotka na przeszkody, jeśli one zmieni on swą postać krystaliczną, co zachodzi podczas "leżakowania" rozładowanego akumulatora: siarczan ołowiu po pewnym czasie przechodzi w stan krystaliczny, będący elektrycznym izolatorem i trudno reagującym, powodującym spadek pojemności akumulatora. W takiej sytuacji niemożliwe staje się naładowanie akumulatora, gdyż skrystalizowany siarczan ołowiu nie bierze udziału w procesach chemicznych.
Kiedy w rozładowanym akumulatorze napięcie na biegunach spadnie do 1,8 V na ogniwo — akumulator należy *niezwłocznie* naładować.
A odnosząc to bezpośrednio do problemu kol. Jędrka: jeśli długo nie będzie zasilania, to byłby problem ale... gdzieś tak po kilku dniach, a może nawet dłużej! Jakieś kilkanaście godzin bez powtórnego naładowania, akumulator zniesie bez uszczerbku na zdrowiu. A żeby dodatkowo zmniejszyć obawy o "głębokie rozładowanie" — trzeba się zaopatrzyć w większy akumulator, ze sporym zapasem pojemności, i tyle.