A po cholere to wysokie napiecie

Feb 26, 2015 32 Replies
[...]

W stanie wojennym wprowadzono obowiązek transmitowania przez radiowęzły i studenckie studia radiowe programu I PR, nadawanego wtedy na falach długich tylko i wyłącznie.

Tranzystorowe wzmacniacze miały niesymetryczne wyjścia i na tyle szerokie pasmo generowanych harmonicznych, że próba nadawania PR1 na cały kampus kończyła się totalnym sprzężeniem całego systemu i przekształcenie go w zagłuszarkę...

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości Hello Jarosław,

Zaraz zaraz ... sugerujesz ze a) odbiornik (superheterodynowy) odbiera sygnal AM na 227kHz, b) audio jest wzmacniane, c) wzmacniacze generuja multum harmonicznych (*) d) harmoniczne maja multum czestotliwosci, wcale niekoniecznie trafiajacych w 227kHz, skoro powielaja czestotliwosc audio e) odbiornik wylapuje te harmoniczne f) zamienia na audio, przekazuje do wzmaczniacza i system sie zapetla i piszczy.

Cos mi sie nie chce wierzyc, z uwagi na d).

Przedzej: a) odbiornik (superheterodynowy) odbiera sygnal AM na 227kHz, a1) detektor filtruje zwyklym kondensatorem i troche w.cz. przepuszcza a2) ale to jest 465kHz

b) audio z w.cz. jest wzmacniane i pchane w kable, e) odbiornik wylapuje te w.cz f) zamienia na audio, przekazuje do wzmaczniacza i system sie zapetla i piszczy. zaraz ... dlaczego piszczy ? Powinien sie poziom w.cz. ustabilizowac.

Niezaleznie od przypadku mamy jednak podstawowe pytanie: a dlaczego sie to nie dzieje w kazdym radiu, gdzie przeciez jest odbiornik wlasciwy, wzmacniacz, glosnik, i wszystko blisko anteny odbiornika.

(*) a te wzmacniacze to kiedy kupione ? Spodziewalbym sie ze przed

1981, wiec moze na 2N3055, a moze jeszcze na lampach :-) A to nie byl szybki tranzystor

J.

Świerszczy raczej niż piszczy. To się wzbudzało na granicy pasma akustycznego. Gotowało końcówki we wzmacniaczach :(

Opisuję rzeczywiste zjawisko. Sprawiało kłopot, bo rektorat naciskany przez aktyw i SB naciskał na nadawanie PR1 a nam się końcówki paliły :(

To nie było stabilne. Mocno zależne od treści.

Ale nie ma wielkiej anteny nadawczej w postaci okablowania całego kampusu wokół.

Chyba nawet jakieś KD50x... 2N3055 to byłby wkład dewizowy.

Doprawdy? W przetwornicach miał czas wyłączania poniżej 2µs jeśli stosowałem układ zapobiegający głębokiemu nasyceniu.

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości Hello J.F.,

Ja ich w sumie to prawie nie uzywalem ... ale kto mi pisal, ze potrafia sie wzbudzic, jak sie wtornik emiterowy obciazy pojemnoscia ?

Chociaz ... jednego KD50... znam - znajomy wsadzil do odchylania w malym telewizorku. Spodziewac sie tam nalezy chyba ponad 200V, 15kHz przebieg o szybkim zboczu, a to bydle dzialalo, mimo ze katalogowo to raptem ze 60V potrafilo. Cuda ...

J.

Odchylanie to banał - czas powrotu aż 8µs. Tam się wręcz stroiło na drugą harmoniczną, żeby zlinearyzować trochę lepiej.

Pawel O'Pajak pisze:

Po pierwsze - wszystko jest analogówką!

Jak chcesz szacować stopę błędu w układzie cyfrowym to musisz go analizować analogowo.

A napięcia - im mniejsze napięcie zasilania tym mniejsza amplituda sygnału użytecznego. Dopóki sygnał nie wychodzi poza chip to te półtora do dwóch woltów wystarczają - chip mały, połączenia krótkie, podłoże dobrze za płaszczyznę masy robi. A jak sygnał wrażliwy -to i w układzie scalonym da się go puścić przewodem ekranowanym. A jak wyjdziesz z sygnałem na PCB - długości linii rosną ci o dwa rzędy wielkości, linie śmieci EM zbierają - i twój sygnał musi chociaż trochę ponad te śmieci wystawać. Jak dasz zasilanie peryferiów układu cyfrowego takie jak rdzenia, to sygnały wyjściowe mają średnią szansę dotarcia do kości obok

- znaczy dotrą niezakłócone albo i nie,jak w totolotku.

W dniu 2015-02-27 o 14:42, Piotr Wyderski pisze:

Różne są opinie.

formatting link
formatting link

W dniu 2015-02-26 o 21:38, Pawel O'Pajak pisze: [...] Jak to robia

formatting link
P.P.

W dniu 2015-02-27 o 16:41, RoMan Mandziejewicz pisze:

Może przy okazji się podepnę: rok ok. 1986 Byłem w Sandomierzu, chyba na jakiejś Oazie. Wzmacniacz tranzystorowy, polski (nie pamiętam modelu) w kaplicy, długie kable mikrofonowe (ponad 30 mb), raczej bez transformatorów. Mikrofony typu MDO 23 i podobne z większym "sitkiem".

Od czasu do czasu słychać było wzbudzające się jakieś stacje radiowe. Zdarzało się, że sygnał był na tyle czysty i mocny (RS 35), że był niewiele słabszy od sygnału z mikrofonów.

Jakieś pomysły? Uszkodzony ekran robiący za diodę? Albo za antenę? Ki diabeł tam siedział? ;)

Elktrony radośnie zbierały CB i Wolną Europę :)

Też się wzbudzało jak diabli. Parę Eltronów poprawiałem po fabryce, upraszczając kompensację końcówki (była przekombinowana) i dodając proste RC na wejściu.

Pan Adam napisał:

Każdy stopień wzmacniacza (asymetryczny, klasa A) jest na tyle nieliniowy, że ma zdolności detekcyjne. A jak mu coś punkt pracy przesunie, albo w ogóle marnie wyliczony, to zwłaszcza. W czasach jeszcze wcześniejszych, na jakiejś szkolnej akademii z okazji rocznicy Rewolucji Październikowej, czy czegoś podobnego, wzmacniacz sobie uwidział żeby odbierać akurat... Głos Ameryki.

Jarek

No nie wiem. Przecież jest tam zewnętrzny zegar i wypluwane są dyskretne próbki, a nie analogowy (chociaż dwustanowy) sygnał z komparatora, który porównuje sygnał wejściowy do analogowego sygnału referencyjnego. Podejrzewam raczej że siedzi tam modulator delta-sigma.

Gof pisze:

Racja -- poprzednio tylko rzuciłem okiem, zwłaszcza na rysunek z przebiegami. Wydawało mi się, że modulowany jest czas między impulsem zegara, a impulsamu wyjściowymi. A to nie impulsy, tylko paczki danych.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required