Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GSM - jes zcze jedno pytanie - Page 2

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GSM - jeszcze jedno pytanie
On 11.02.2013 12:12, Anerys wrote:
Quoted text here. Click to load it

Cewka sugeruje istnienie step-up bat-> 3.3V. LCD (czy nawet OLED)  
wymagają tak małego prądu (?A), że się je z pomp zasila - scalaczek w  
SOT23 + 2 kondensatory.

Quoted text here. Click to load it
Cewka mała więc pewnie coś z przedziału 0.25-2 MHz.



--  
Pozdrawiam
Michoo

Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GSM - jes zcze jedno pytanie
Dnia Wed, 06 Feb 2013 17:37:06 +0100, Atlantis napisał(a):

Quoted text here. Click to load it

Czy wiesz że podobny projekt jest zamieszczony w ostatniej Elektronice
Praktycznej?
--  
Jacek

Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GS M - jeszcze jedno pytanie
W dniu 2013-02-11 12:19, Jacek Maciejewski pisze:

Quoted text here. Click to load it

Hmm... Zaintrygowałeś mnie tym newsem. Minęło trochę czasu, odkąd  
ostatnio kupiłem numer tej gazety, ale dzisiaj zaraz po pracy poszedłem  
do Empiku. :)

Miałem nadzieję, że podpatrzę jakieś ciekawe rozwiązanie ale autor  
przyjął zupełnie inne założenia. Szczególnie rozczarował mnie brak  
zasilania akumulatorowego. Przywiązywanie urządzenia GSM do gniazdka  
sieciowego moim zdaniem mija się z celem. Może to i fakt, że taki  
telefon zbyt mobilny nie jest, ale możliwość zrobienia paru kroków do  
drugiego pokoju nieraz się przydaje.
Przyjmując założenie pracy w 100% stacjonarnej zrobiłbym to inaczej, bez  
ingerencji w oryginalny telefon. Po prostu przygotowałbym zewnętrzną  
bramkę dostosowaną do wybierania impulsowego. Tym bardziej rzuca się to  
w oczy, że autor i tak przecież na zewnątrz zamontował transformator  
sieciowy...

W moim przypadku ingerencja w telefon jest o tyle usprawiedliwiona, że  
trafił do mnie w stanie bardzo mocno zdekompletowanym. Ktoś już  
wcześniej wykorzystał go w roli dawcy części.

Kolejna sprawa to dialtone. Autor artykułu twierdzi, że nie ma on racji  
bytu w urządzeniu GSM. Z tym nie mogę się zgodzić. Po pierwsze jego brak  
ujmuje trochę "klimatu". Po drugie można go użyć w roli wskaźnika  
zasięgu, chociażby binarnego - jest albo nie ma.
BTW pytanie do osób, które pamiętają tamte realia techniczne. Dialtone  
na starych centralach załączał się natychmiast po podniesieniu słuchawki  
czy zdarzało się jakieś opóźnienie? Modułowi GSM też trzeba dać trochę  
czasu na wybudzenie się po podniesieniu słuchawki, udzielenie odpowiedzi  
na kilka pytań itp.


Wrażenie robi za to strona programowa - konfiguracja i diagnostyka przez  
port USB (osobny program na PC), obsługa tarczy z wykorzystaniem tylko  
jednej linii (mierzenie czasu rozwarcia styków),

Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GSM - jeszcze jed no pytanie

Quoted text here. Click to load it

Dokładnie tak mam w Sferii, terminal LG LST250, jak nie ma zasięgu, to i nie  
ma sygnału "centrali". Można jedynie dokonać lokalnych operacji.
Nieco podobnie mam w modemie VoIP UPC (bardzo dobrej jakości) - dopiero  
włączony modem nie daje sygnału, aż przejdzie wszystkie procedury  
"zbzykiwania się" z "bazą". Jeśli modem dokonał inicjacji power-on, ale z  
jakiegoś powodu kontaktu z bazą brak, daje sygnał przerywany 0.25/0.25, czy  
może nawet 0.2/0.2, aż do powrotu sygnału z kabla.

Quoted text here. Click to load it

Na każdej centrali masz opóźnienie, różne w różnych rodzajach, uzależnione  
to jest od tego, ile czasu minie, od momentu wykrycia przez centralę  
wywołania, do momentu, aż urządzenia będą gotowe do jego odebrania.  
Zależność jest też znaczna od konstrukcji urządzeń centrali. Może to być od  
nawet 0.2, do kilku sekund, a moja ACMM, w bardzo dużym ruchu, potrafiła  
nawet przez półtorej minuty(!) "zwlekać" z podaniem sygnału, taki potrafił  
być ruch - zajęcie rejestrów. IMHO jednak, jeśli chcesz tu dać zwłokę, to  
daj 0.5-1 sekundy, Dla powiększenia klimatu, możesz też dać, w razie, gdy po  
podniesieniu mtf numer nie jest wybierany, zrzucić na sygnał zajętości  
(jeśli chcesz, mogę osobno "pobajdurzyć" o niuansach tego stanu), z tym bywa  
różnie, od nieskończoności (albo raczej, gdy obsługa stwierdzi nadmiernie  
długie zajęcie wybieraka (Strowger), wyrzuca wtedy alarm niepilny i  
abonentowi odcina się linię, lub rzadziej, w inny sposób unieczynnia go, na  
jakiś czas(1)), do zaledwie 8 sekund (zdarzyło mi się spotkać centralę,  
która już po 5 sekundach zwalała rejestr, ale IMHO to już przesada, 10  
sekund to dla mnie akceptowalne minimum

Quoted text here. Click to load it

Wydaje mi się, że start modułu niech się robi automatycznie - podnosisz mtf  
i uruchamiasz coś jak rejestr, przyjmuje numer, a wtedy, niech się spokojnie  
obudzi, przyjmie co trzeba (dla numerów alarmowych można zrobić ponaglenie,  
by szybciej wstawał), a zanim zrealizuje połączenie, można dać tzw.  
marszrutę, rzadko, ale jeszcze spotykany sygnał, nadawany w cyklu 0.05/0.05,  
(w każdym kraju inny, np. u Hindusów w cyklu 0.1/0.7), oznaczający, ze  
centrala podjęła zestawianie połączenia (stary sferiowy terminal Motoroli  
też to ma). Tu należało by rozróżnić (nie)określoność długości numeru  
(niektóre E10A miewały problem z tym), czyli, dla np. numerów krajowych  
(stacjonarne, komórki) długość jest określona i wynosi 9 cyfr, analizując  
początek wybieranego numeru można badać to kryterium. Co nam daje ustalona  
długość? Można zezwolić na inicjację połączenia gdy cały numer zostanie  
przyjęty, tu rozróżnić niuans, gdy z jakiegoś powodu wybrano mniejszą ilość  
cyfr, niż założona dla określoności (np. wybierając alarmowe, czy  
informacyjne, choć i tu się da, gdy analiza będzie bardziej szczegółowa),  
oprogramować ten stan, że albo potraktuje się wtedy numer, jak o długości  
nieokreślonej i odczeka kilka sekund do rozpoczęcia łączenia, albo  
wyprowadzi się odpowiedni sygnał informujący, ze wybieranie przebniegło  
niepomyslnie. Tu też mogę pobajczyć nieco co do szczegółów, w końcu to mój  
zawód.

Quoted text here. Click to load it

Pamiętaj tylko o dopuszczalnym zakresie czasów "oferowanych" przez  
impulsator w tarczy. Stosunek czasu przerwy do zwarcia, formalnie wynosi 2/3  
do 1/3, a granicznie od (4/5 do 1/5), do (1/2 do 1/2), częstotliwość  
impulsowania 8-12 Hz, formalnie 10. Co w prawidłowo wyregulowanej tarczy  
daje czasy przerwy 66.(6)ms, a zwarcia 33.(3) ms. Aby uznać, że układ  
prawidłowo rozpoznaje impulsy - musi być w stanie rozpoznać się w podanych  
czasach i częstotliwościach jednocześnie w całym ich zakresie. Zbyt  
rygorystyczne zaprogramowanie czasów (E10A też trapił ten problem, bo była  
niezwykle powolna) może spowodować, ze tarcza, poużywana jakiś czas,  
rozjedzie swoje parametry, które mogą wyjść poza wartości rozpoznawane i  
zacznie losowo przekłamywać, to jest mechanizm.
Mierzyłbym także czas zwarcia, aby wyeliminować skutki stanu, gdy styki będą  
przy impulsowaniu mikroodbijać się, co dać może niezauważoną z początku  
serię impulsów, zamiast jednego poprawnego. Może to skomplikuje program, ale  
powinno wyeliminować fałszywki wynikłe z tego mikroodbijania się.

Raczej nie doprogramowywałbym zakłóceń, zależnych od siły sygnału GSM.
(więcej postu nie było, wygląda na urwany)

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GS M - jeszcze jedno pytanie
W dniu 2013-02-13 02:39, Anerys pisze:

Quoted text here. Click to load it

Hmm... Też myślałem nad tym, żeby zaprogramować jakieś zachowanie
telefonu w przypadku dłuższej bezczynności użytkownika, chociaż na razie
może po prostu ustawię "wieczny" dialtone...
Zastanawia mnie jeszcze "tykanie" w słuchawce przy wybieraniu
impulsowym. Jaki przebieg tak właściwie trafiał na słuchawkę?


Quoted text here. Click to load it

Moduł musi się niestety obudzić na samym początku, zaraz po podniesieniu  
słuchawki. Powód jest prosty - muszę go zapytać o stan polecenia  
przychodzącego. Niby jest polecenie sprawdzające status, ale u mnie po  
prostu program wysyła "ATA\r\n". Jeśli było połączenie przychodzące w  
chwili podniesienia słuchawki - zostanie odebrane, modem zwróci "OK" a  
program uruchomi odpowiednią funkcję (która czeka na jego zakończenie i  
robi kilka innych rzeczy). Jeśli połączenia przychodzącego nie było  
moduł zwróci "ERROR" i program będzie wiedział, że trzeba uruchomić  
procedurę wybierania numeru.


Quoted text here. Click to load it

No cóż... U mnie funkcja czytania danych z tarczy jest zrealizowana w  
najprostszy możliwy sposób. Dwie osobne linie wejściowe uC są połączone  
z masą przez dwie osobne pary zestyków tarczy. Sprawdzanie odbywa się w  
pętli, która jednocześnie odlicza czas do zakończenia wybierania całego  
numeru, w przypadku bezczynności użytkownika.

Gdy pierwsza para styków zostanie rozwarta (oznajmiając początek  
wybierania numeru) czekam kilka ms (przeczekanie drgań styków) i zeruję  
odliczanie. Potem inicjuję pętlę, która czeka do ponownego zwarcia tych  
styków (zakończenie wybierania cyfry). Za pętlą po raz kolejny czekam  
kilka ms na ustanie drgań styków i zapisuję cyfrę w kolejnym polu tabeli.

We wspomnianej wyżej pętli w identyczny sposób sprawdzam czy została  
rozwarta druga para styków. Jeśli tak - czekam kilka ms na ustanie drgań  
styków, zwiększam o jeden wartość wybieranej cyfry, czekam w pustej  
pętli na ponowne zwarcie styków i znów przeczekuję drgania.

Jeśli odliczanie w głównej pętli dojdzie do końca - wysyłam polecenie  
wybrania numeru zapisanego w tabeli. Jeśli zostanie odłożona słuchawka -  
czyszczę tabelę i kończę procedurę.

Pozdrawiam!

Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GS M - jeszcze jedno pytanie
Użytkownik Atlantis napisał:
Quoted text here. Click to load it

Bardzo mocno stłumiony sygnał impulsowania idący w linię, czyli do  
centrali. Gdyby nie tłumienie, słyszałbyś bardzo głośny łomot.
Maciek

Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GS M - jeszcze jedno pytanie
Użytkownik Atlantis napisał:
Quoted text here. Click to load it

Cześć!
Według dokumentu o nazwie Wymagania Techniczne Operatora (dla analogu),  
udostępnianego przez TP SA na stronie www, po tzw. wzięciu do pracy,  
centrala powinna rozpocząć nadawanie sygnału zgłoszenia w ciągu 400 ms.  
W warunkach zwiększonego obciążenia dopuszcza się wydłużenie tego czasu  
do 800 ms.
http://hurt-tp.pl/wymagania-techniczne-operatora.phtml
Dawne, elektromechaniczne centrale różnie działały ale opóźnienie  
zauważało się przede wszystkim, gdy miałeś słuchawkę przy uchu a widełki  
puszczałeś palcami. To mogło być uciążliwe tylko dla nadpobudliwych  
ludzi :-)
Maciek

Re: Wzmacniacz słuchawkowy do modułu GS M - jeszcze jedno pytanie
W dniu 2013-02-13 19:42, Maciek pisze:

Quoted text here. Click to load it

Zapytałem z czystej ciekawości. Chciałem wiedzieć czy takie opóźnienie  
odpowiada technicznym realiom epoki. W tej chwili wynosi mniej niż  
sekundę, ale pewnie dałoby się je skrócić, gdyż niektóre współczynniki  
opóźnień dobrane są bardzo orientacyjnie z uwzględnieniem sporego  
zapasu. Wynika to chociażby z przyjętego sposobu obsługi poleceń  
terminalowych - użyta funkcja wysyła zadany ciąg znaków przez USART a  
potem przez określony czas (w ms) czeka na pojawienie się określonej  
odpowiedzi. Funkcja zwróci fałsz dopiero wtedy, gdy czas upłynie, gdyż  
pojedynczy niepasujący znak po prostu rozpoczyna sprawdzanie od nowa (w  
razie, gdyby w buforze znajdowały się jakieś wcześniejsze znaki).

A po podniesieniu słuchawki program musi wykonać kilka operacji -  
wybudzić moduł ze stanu uśpienia, zorientować się czy mamy rozmowę  
przychodzącą czy nie, sprawdzić czy jest zasięg.


Site Timeline